Polityka Komorowskiego. Czego możemy spodziewać się w 2012 roku?

Redakcja
Bronisław Komorowski rok może zaliczyć do udanych. Od wielu miesięcy prowadzi w rankingach zaufania
Bronisław Komorowski rok może zaliczyć do udanych. Od wielu miesięcy prowadzi w rankingach zaufania Fot. Polskapresse/Archiwum
O bliższych i dalszych planach prezydenta Bronisława Komorowskiego pisze Anita Czupryn

Prezydent Bronisław Komorowski może żegnać odchodzący rok z poczuciem sukcesu. Politycy, w tym również ci z opozycji, zgodnie zauważają, że udało mu się bez awantur i większych tarć, jakich się spodziewano na linii prezydent - premier, za to małymi kroczkami osiągnąć to, co chciał. A dzięki temu skutecznie umocnił swoją pozycję, stając się nie tylko jednym z najpopularniejszych polityków w kraju, ale też politykiem, któremu na dodatek Polacy ufają. A to wszystko dzięki jego aktywności. Niemniej aktywnie zapowiada się dla prezydenta nowy rok. - Bronisław Komorowski będzie w 2012 r. robił to, co do tej pory - skromnie mówi prezydencki doradca, niekwestionowana medialna gwiazda wśród prezydenckich doradców, prof. Tomasz Nałęcz, dodając: - Prezydent już zapowiada, że będzie działał w polityce wewnętrznej, ale będzie też organizował debaty na temat przyszłości Unii Europejskiej. Nie należy jednak zapominać i o tym, że aktywność prezydenta zależy również od tego, co będzie się działo w kraju.

Czytaj także: Sondaż: Komorowski, Tusk i Pawlak na czele rankingu zaufania do polityków

Jeśli chodzi o działalność wewnętrzną, to - jak informuje Joanna Trzaska-Wieczorek, szefowa biura prasowego KP - pod szczególną pieczą prezydenta będzie dbałość o tworzenie dobrego prawa, aby budować zaufanie obywateli do państwa i jego instytucji. Prezydent nadal, uczestnicząc w wydarzeniach na terenie kraju, będzie spotykać się z przedstawicielami środowisk lokalnych i zawodowych. Kancelaria Prezydenta zapowiada, że prezydent będzie wspierać dokończenie reformy polskich sił zbrojnych, o czym mówił 15 sierpnia na placu Piłsudskiego, oraz wesprze modernizację kraju. - Intencją prezydenta jest utrzymanie dotychczasowej woli stworzenia forum spotkania różnych idei i wrażliwości politycznych w ramach prezydenckiej kancelarii , czego dowodem jest dyskusja wokół kwestii szeroko pojętego bezpieczeństwa w RBN, regularnie organizowane Fora Debaty Publicznej oraz debaty ideowe czy zapowiedziane spotkania ekspertów poświęcone dyskusji o przyszłości Unii Europejskiej - mówi dyrektor Joanna Trzaska-Wieczorek.
W kraju ważnym projektem dla Bronisława Komorowskiego będzie też Euro 2012, bo przy okazji tych mistrzostw piłki nożnej w Polsce nie zabraknie wizyt znanych postaci i Kancelaria Prezydenta już układa plany spotkań z nimi.

Czytaj także: Prezydent: Są dwie możliwości: albo chcemy grać długo, albo o najwyższą stawkę

Ale konkretniej na obecną chwilę wyglądają plany aktywności międzynarodowej prezydenta Komorowskiego. Choć niespodzianek nie będzie: Komorowski chce kontynuować ten kierunek zaangażowania międzynarodowego, jaki wyznaczył na początku kadencji. A to oznacza dla niego skupienie się na umacnianiu pozycji Polski w Unii Europejskiej. Tu istotnym elementem ma być dalsze wzmacnianie dobrosąsiedzkich relacji, kontaktów z Niemcami czy Ukrainą i dialog z przywódcami państw bałtyckich. Komorowski będzie obecny na szczycie Grupy Wyszehradzkiej i spotkaniu prezydentów państw Europy Środkowej. W styczniu i lutym czekają go wizyty prezydentów Estonii i Łotwy, Słowacji, prezydenta Kazachstanu, a także wizyta króla Norwegii Haralda V. - Prezydent przywiązuje dużą wagę do realizowania kwestii dobrego sąsiedztwa - komentuje nasz rozmówca z Kancelarii Prezydenta. Pytany o to, jak się ma dbałość o dobre sąsiedztwo z Litwą, odpowiada: - Bronisław Komorowski ma świadomość, że to ma być długi marsz. Ale będzie starał się też utrzymać aktywność na Ukrainie. To dla Ukrainy ważny rok, bo przed wyborami i prezydenccy urzędnicy są przekonani, że umowa stowarzyszeniowa między Unią Europejską a Ukrainą zostanie w najbliższym czasie nie tylko podpisana, ale też ratyfikowana, aby mogła wejść w życie - mówi urzędnik. Jak dowiedziała się "Polska", już pod koniec stycznia Bronisław Komorowski leci do Davos, gdzie obok m.in. José Manuela Barroso, szefa Komisji Europejskiej, weźmie udział w Forum Ekonomicznym na temat przyszłej integracji europejskiej. To będzie już druga konferencja z udziałem naszego prezydenta. W ubiegłym roku reklamował tam polską giełdę. - I konsekwentnie w tym roku również będzie promował polską gospodarkę - mówi jeden z jego doradców. Kolejna ważna konferencja to spotkanie w Monachium dotyczące kwestii bezpieczeństwa międzynarodowego w Monachium.
Jednak jedną z najważniejszych spraw dla Bronisława Komorowskiego w 2012 r. będzie jego obecność na szczycie NATO w Chicago, który odbędzie się w maju. Bronisław Komorowski przygotowuje się do przewodniczenia szczytowi i chce zabiegać na nim o realizację postanowień szczytu w Lizbonie, w tym postanowień dotyczących konsekwentnej realizacji sojuszniczej strategii wobec Afganistanu przewidującej zakończenie operacji w 2014 r. Ponadto weźmie udział w sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku, przedstawiając stanowisko Polski w najważniejszych kwestiach polityki międzynarodowej.

Czytaj także: Tusk, Komorowski, Wajda... Kto jeszcze pojawił się na jubileuszu Olbrychskiego? (GALERIA)

- Nie należy zapominać o jeszcze jednym, ważnym dla prezydenta elemencie jego międzynarodowej aktywności. To tematyka polonijna - mówi dyr. Trzaska-Wieczorek i wymienia: - Podczas większości wizyt zagranicznych istotnym elementem programu są spotkania z przedstawicielami Polonii. Tak było na przykład podczas wizyty w Cleveland Clinic w Stanach Zjednoczonych, gdzie Bronisław Komorowski spotkał się z prof. Marią Siemionow, podkreślając, że klinika to przykład sukcesu medycyny amerykańskiej "z liczącym się udziałem doświadczenia polskiego", oraz podczas spotkania prezydenta RP z Polonią 2 maja 2011 r. w Rzymie. Bronisław Komorowski nadał wówczas zasłużonym działaczom polonijnym odznaczenia za wybitne zasługi dla Polonii na świecie za promowanie Polski oraz działalność na rzecz krzewienia polskich tradycji i kultury.

Obraz dotychczasowej i zapowiadanej aktywności prezydenta jest pochodną pracy ludzi z jego najbliższego otoczenia. Początkowo krytykowani w mediach za egzotyczność, chaos w kancelarii i liczne wpadki, nie tylko głowy państwa, ale też jego doradców, dziś wykazują więcej pewności w swoich działaniach. Na trwałe z Bronisławem Komorowskim związali się dawni politycy Unii Wolności, o których początkowo z pogardą mówili politycy PO: "Oni są martwi od dziesięciu lat".
To jednak dla Bronisława Komorowskiego nie miało znaczenia, tylko kryteria typu: osobista znajomość, sympatia czy też wspólne zainteresowania, były najistotniejsze przy kompletowaniu ministerialnej obsady w kancelarii. Dla Komorowskiego ważniejsze jest to, jak się czuje ze swoimi ministrami, nie zaś to, czy taka współpraca pomaga mu w prezydenturze. Dziś ci ludzie tworzą zrąb jego kancelarii, poczynając od jej szefa Jacka Michałowskiego, przez minister Irenę Wóycicką, po doradców, wśród których numerem jeden dla Komorowskiego pozostaje Tadeusz Mazowiecki. To w jego rządzie dwie dekady temu Komorowski zaczynał karierę polityczną. Kolejne skrzypce w opracowywaniu strategii funkcjonowania prezydenta gra Jan Lityński, a następnie Henryk Wujec. Tego ostatniego aktywność nie jest może specjalnie widoczna w mediach (ostatnio zabierał głos najczęściej przy okazji śmierci prezydenta Václava Havla). W rzeczywistości jednak Wujec z efektem, jak mówią o nim koledzy doradcy, angażuje się w sprawy społeczne, działając w organizacjach pozarządowych. - I to dzięki Wujcowi tak istotna jest tu aktywność prezydenta - mówi prof. Tomasz Nałęcz. Komorowski zadbał też o to, by w jego kancelarii znaleźli się cenieni przez media i opinię publiczną ludzie będący liderami opinii w kwestiach bezpieczeństwa, jak Stanisław Koziej, czy spraw zagranicznych, jak Roman Kuźniar. Nie mniej istotni są eksperci: od samorządów Michał Kulesza i ekonomii Jerzy Pruski.

Współpraca Witold Głowacki

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

I jeszcze jedno należy wykonać. Bezwzględnie postawić przed sądem likwidatorów służb specjalnych w Polsce, kompletnych abnegatów, którzy w swych upiornych ambicjach pseudo politycznych pozbawili naszych żołnierzy w tzw. misjach pokojowych zagranicą wywiadu - tak niezbędnego do wykanania nałożonych zadań - bez tragicznych skutków i żałoby w ich rodzinach. Może się okazać, że inne tragedie - jedna z najczarniejszej w naszej historii katastrofa, napewno zaistaniała przez brak rozpoznania, ktore należały do wykonania przez zlikwidowane służby.
Mamy przyjaznego dla Narodu Prezydenta i Rząd. Nam starym wiarusom II-ej Wojny Światowej, 90-cio kilku letnim kombatantom z 1939 r. - w tej sytuacji przyjdzie łatwiej przejść na druga stronę, wiedząc, że Kraj - o który walczyliśmy - teraz w tym trudnym czasie jest rządzony przez prawych i zacnych ludzi.

j
jak rzyć?

wazelina spływa wiadrami. A podsumowanie podsumowania - Bul Komorowski jest wożony jak towarzysz Bierut z imprezy na imprezę, a zabawa pani Dziadzi z przygrywającymi do kotleta i nagradzanych wiadrami orderów celebrytami to główne zajęcie pary strażników żyrandoli.

Dodaj ogłoszenie