Polityczny zgrzyt na Światowym Kongresie Narodów Ugrofińskich

IAR
Do politycznego zgrzytu doszło na piątym Światowym Kongresie Narodów Ugrofińskich, odbywającym się w Chanty-Mansyjsku na Syberii. Delegacja Estonii - z prezydentem Toomasem Hendrikiem Ilvesem na czele - wyszła na znak protestu z sali posiedzeń kongresu.

Do zdarzenia doszło, gdy na kongresie przemawiał szef Komitetu do Spraw Międzynarodowych rosyjskiej Dumy. Konstantin Kosaczow sugerował istnienie podwójnych standardów w polityce. Jak przypomniał, w 2005 roku Parlament Europejski - przy wsparciu władz Estonii - zażądał od Rosji wyjaśnienia incydentu z pobiciem przez nieznanych sprawców jednego z członków Kongresu Ludów Ugrofińskich, Władimira Kozłowa. Kosaczow podkreślił jednocześnie, że Parlament Europejski nie protestował, gdy w Estonii zostali pobici tamtejsi Rosjanie, a jedna osoba zginęła. Do zamieszek doszło podczas przenoszenia pomnika poświęconego żołnierzom radzieckim.

Niewykluczone, że słowa Kosaczowa były emocjonalną repliką na wczorajsze wystąpienia prezydenta Estonii na Kongresie. Toomas Hendrik Ilves dużo mówił o wolności, demokracji i wartościach Unii Europejskiej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie