Polityczny konfesjonał: Paweł Piskorski i kwestionariusz Prousta

Dorota Kowalska
Udostępnij:
Postanowiliśmy poznać polskich polityków od tej mniej oficjalnej strony. Dlatego poprosiliśmy ich o wypełnienie kwestionariusza Prousta. Dzisiaj kwestionariusz wypełnia Paweł Piskorski, szef Stronnictwa Demokratycznego.

O CO CHODZI?

Dla tych, którzy nie wiedzą, kwestionariusz ten był bardzo popularną formą zabawy na salonach dziewiętnastowiecznej Europy. Dwa razy wypełniał go sam Marcel Proust i pewnie stąd jego nazwa. Niektórzy z polityków dali zaprosić się do zabawy. I tak, w każdą środę będziemy publikować odpowiedzi, jakie dawali na skomplikowane egzystencjonalne pytania.

Paweł Piskorski

Główna cecha mojego charakteru:

solidność

Cechy, których szukam u mężczyzny:
godny zaufania

Cechy, których szukam u kobiety:
godna zaufania

Co cenię najbardziej u przyjaciół:

niezmienność

Moja główna wada:
łatwowierność

Moje ulubione zajęcie:
wolna chwila i mapy historyczne

Moje marzenie o szczęściu:
zdrowa rodzina

Co wzbudza we mnie obsesyjny lęk:

nie mam obsesji

Co byłoby dla mnie największym nieszczęściem:
nie będę zapeszał

Kim (lub czym) chciałabym być, gdybym nie był tym, kim jestem:

reżyserem

Kiedy kłamię:

drapię się w ucho

Słowa, których nadużywam:
"do roboty"

Ulubieni bohaterowie literaccy:
choćby Petroniusz z Quo Vadis

Ulubieni bohaterowie życia codziennego:
oczywiście moja mama

Czego nie cierpię ponad wszystko:
wiarołomstwa

Moja dewiza:
carpe diem

Dar natury, który chciałabym posiadać:
absolutny słuch muzyczny

Jak chciałabym umrzeć:
po hucznej imprezie z okazji 90 urodzin

Obecny stan mojego umysłu:
spokój w oczekiwaniu

Błędy, które najłatwiej wybaczam:
błędy moich dzieci

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
droll
No tak. Po to robotnicza solidarność obaliła jakże wredny robotniczy ustrój. Czytając to coś trzeba mieć wyjątkowy hart ducha, żeby nie pierdolnąć o ziem kompem.
D
DOMINIC.
W ARTYKULE naprawdę przykre sama prawda polskich politykow zlodzieji !!
r
realista
kiedy młody człowiek zamiast myśleć o fajnej pracy, doświadczeniach życiowych jakie z sobą niesie, karierze, od razu idzie w politykę, łudzi się "lodami", marzy o posadzie asystenta u jakiegokolwiek posła, nasiąka tym systemem, w końcu sam zostaje parlamentarzystą i pierwsze co to swoje "doświadczenia" urzeczywistnia pchając się do jednostek budżetowych, do rad jakichbądź byle szybciej, byle się nachapać...

potem korzystając z koneksji de facto kradnie i to kradnie na potęgę, zgodnie z zasadą ja tobie to ty mnie wyprowadzają kasę z budżetów, kupują za bezcen grunty, okazyjnie nieruchomości po przetargach...

na koniec, jak źródełko wysycha po kolejnej wolcie politycznej, w urzędzie skarbowym wszystko da się wyjaśnić nierządem albo sukcesami w hazardzie (np.kasyno)

i tak przychodzi wiek średni, doświadczeń pracowych ZERO - bo przeciez kto zatrudni złodzieja po polityce, przyjaciół zero ba niektórzy nawet w ostatnim czasie popełnili samobójstwo...

więc na koniec, jak mawiają anglosasi "at the end of the day" było się szmatą, teraz jest nikim z opcją na ex "fachowca" i celebrytę...
Dodaj ogłoszenie