"Polityczne akty zgonu” Adamowicza i 10 innych osób. Czy śledztwo będzie wznowione?

wie
Stylizowane na autentyczne, dokumenty potwierdzające śmierć - „polityczne akty zgonu” - ówczesnego prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, i włodarzy 10 innych miast, którzy podpisali "Deklarację prezydentów o współdziałaniu miast Unii Metropolii Polskich w dziedzinie migracji” wystawiła w 2017 roku Młodzież Wszechpolska. Śledztwo w tej sprawie zostało przez prokuraturę umorzone. W poniedziałek gdański sąd rozpatrywał zażalenia na tę decyzję.

- Chcemy w ten sposób pokazać zdecydowany sprzeciw przeciwko zapowiedziom przyjmowania imigrantów przez samorządowców z 11 miast, w tym z Gdańska. I to jest sprzeciw nie tylko naszego środowiska, ale i społeczeństwa, bo badania opinii publicznej pokazują, że Polacy są przeciwni przyjmowaniu imigrantów do Polski. Skoro więc ci politycy występują przeciwko społeczeństwu, mamy nadzieję, że w najbliższych wyborach samorządowych wyborcy pokażą im czerwoną kartkę – zapowiadali działacze Młodzieży Wszechpolskiej, gdy w lipcu 2017 roku poinformowali opinię publiczną o wystawieniu politykom „politycznych aktów zgonu”.

Czytaj także

Ich „happening”, którego elementem były klepsydry prezydentów 11 polskich miast: Białegostoku, Bydgoszczy, Gdańska, Krakowa, Lublina, Łodzi, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Warszawy i Wrocławia, spotkał się z krytyką, a sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście, która zdecydowała się jednak umorzyć śledztwo pod koniec 2018 roku.

Czytaj także

Jak wyjaśniła wówczas prokurator Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa zwierzchniej wobec „rejonówki” Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, polityczne akty zgonu były formą oceny działań prezydentów oraz wyrażeniem niezadowolenia.

Nie ma tam jakichkolwiek sformułowań, które można by uznać za znieważenie, zniesławienie bądź też użycie słów uznawanych za obelżywe. Nie ma tutaj również nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym dotyczącym grup ludności – przekonywała.

- To, co zrobili Wszechpolscy, to nie była zwyczajna krytyka. Posługiwanie się tak wyrazistym symbolem, jakim jest akt zgonu przekracza dopuszczalne granice wyrażania swojego niezadowolenia i zawiera olbrzymią dawkę negatywnej treści – pisał z kolei nieżyjący dziś prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zapowiadając zażalenie decyzji prokuratury dotyczące umorzenia śledztwa w sprawie.

Czytaj także

Zamordowany przez nożownika na scenie gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w styczniu 2019 roku nie zdążył tego zrobić. Dlatego, w kilka dni później, zażalenie oparte na argumentach Adamowicza, zapowiedział prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.

W poniedziałek 24 lutego 2020 Sąd Okręgowy w Gdańsku rozpatrzył zażalenie na umorzenie, pod którym podpisali się pełnomocnicy Jaśkowiaka, wdowy po prezydencie Gdańska – Magdaleny Adamowicz, byłej prezydent Warszawy – Hanny Gronkiewicz Waltz, prezydenta Białegostoku – Tadeusza Truskolaskiego, prezydenta Lublina – Krzysztofa Żuka oraz Rafała Burskiego – prezydenta Bydgoszczy.

Czytaj także

Reprezentująca Adamowicz i Jaśkowiaka, adwokat Agata Celmer wyjaśniła mediom, że tak długi (roczny – dop. red.) czas oczekiwania aż sąd zajmie się sprawą wynikał z faktu, że w międzyczasie nastąpiła zmiana na fotelu prezydenta stolicy, a Rafał Trzaskowski bezskutecznie chciał zastąpić swoją poprzedniczkę w tym postępowaniu.

- Zarówno pokrzywdzony prezydent miasta Poznania Jacek Jaśkowiak, jak również żona zmarłego prezydenta Gdańska, pani Magdalena Adamowicz, nie zgadzają się z pisemnym uzasadnieniem orzeczenia o umorzeniu śledztwa – tłumaczyła mec. Agata Celmer, która wskazywała, że nie zgadza się z ustaleniami prokuratury dotyczącymi braku „groźby” oraz „znieważenia” w działaniach Młodzieży Wszechpolskiej. Wskazywała na używane wobec 11 polityków określenie „parszywa jedenastka”.

- Sąd może po rozpatrzeniu tych zażaleń uchylić decyzję prokuratury i nakazać dalsze prowadzenie [sprawy], wskazując określone wytyczne, jakimi prokurator ma się zająć. Może też utrzymać w mocy to postanowienie.

Posiedzenie było zamknięte dla dziennikarzy, jednak sędzia Mariusz Kaźmierczak już po jego zakończeniu poinformował przedstawicieli mediów, że swoją decyzję ogłosi w dniu 3 marca 2020 roku.

- Materiał dowodowy jest bardzo obszerny. Sąd musi wszystko przeanalizować. Jeszcze raz ocenić i wydać postanowienie – uciął z kolei radca prawny Adam Jabłoński, pełnomocnik prezydenta Białegostoku, pytany o argumenty, jakie jego zdaniem powinny zaważyć na wznowieniu śledztwa.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jak sprawy karne czy skarbowe ich? Bo z ludzi jaja sobie robili.

G
Gość

Czy ujawnią wszystkie przekręty Adamowicza i wesołej wdówki? Przy okazji może machlojki Dulcynei i mafii deweloperów.

Dodaj ogłoszenie