18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Policz, na co cię stać. Jak uniknąć pułapki kredytowej

Joanna Pieńczykowska
Fot. Maciej Jeziorek/Polskapresse
Oby tylko dostać możliwie najwyższy kredyt, by wystarczył na wymarzone mieszkanie - wzdycha wielu klientów banków. Jednak spełnienie tego marzenia może się okazać pierwszym krokiem na drodze do pułapki zadłużenia.

Banki rygorystycznie wyliczają zdolność kredytową, czyli określają wysokość kredytu, na jaki stać klienta. Nic dziwnego - zależy im na tym, by pożyczkobiorca spłacał regularnie raty. Niestety, zdarza się, że marzący o własnym M nie są z pożyczkodawcą szczerzy: próbują ukrywać swoje zobowiązania, zapominają o comiesięcznych stałych opłatach. A kiedy już dostają wymarzony kredyt, okazuje się, że jest im trudno terminowo regulować zadłużenie. Zwłaszcza gdy nagle się okazuje, że wzrosły niektóre wydatki albo że ktoś z domowników stracił znaczące źródło dochodów.

Sam oceń swoją zdolność

Eksperci radzą: zanim zdecydujemy się zaciągnąć kredyt - samodzielnie oceńmy swoją sytuację finansową, niezależnie od oceny dokonanej przez bank. Powinien to być szczery finansowy rachunek sumienia, który pozwoli określić, jaką kwotę możemy przeznaczyć na spłatę miesięcznej raty. Policzmy wszystkie wydatki, jakie jesteśmy zobowiązani ponosić. Nie tylko comiesięczne rachunki i opłaty, ale również stałe wydatki: na jedzenie, paliwo do samochodu, odzież.

Czytaj także: Nie będzie już kredytów zaciąganych na całe życie: Maksimum to 25 lat

Zabaw się we wróżkę

Jednak samo spisanie zobowiązań i odjęcie ich od dochodów nie wystarczy. Powinniśmy wziąć pod uwagę nie tylko obecne dochody i zobowiązania, ale również uwzględnić ewentualne ich zmiany w przyszłości.

Kredyt hipoteczny zaciągamy bowiem na 20-30, niekiedy nawet więcej lat i musimy mieć świadomość, że w tym okresie z pewnością wielokrotnie przyjdzie nam borykać się z różnymi losowymi wypadkami. Pobawmy się jednak we wróżkę i spróbujmy przewidzieć niektóre zmiany.

Rozważmy na przykład, czy zbyt optymistycznie nie oceniamy szans na utrzymanie dotychczasowych źródeł dochodów. Jeśli mamy bardzo dobrą pracę i wysokie zarobki, to zastanówmy się, czy będziemy w stanie znaleźć równie atrakcyjne warunki płacowe, gdy ją stracimy z powodu zawirowań kryzysowych? A może planujemy powiększenie rodziny - trzeba założyć w kalkulacji wydatki na utrzymanie potomka, a w dłuższej perspektywie czasowej także na opłacenie żłobka, przedszkola czy opiekunki.

Rekomendacja T, wydana w lutym 2010 roku przez Komisję Nadzoru Finansowego, określa maksymalną wysokość kredytu, jaki może uzyskać klient banku. Jeśli dochód kredytobiorcy nie przekracza wysokości średniej krajowej pensji (ok. 3,5 tys. zł brutto, czyli ok. 2,4 tys. zł netto), miesięczne raty wszystkich kredytów i innych zobowiązań finansowych nie mogą przekroczyć 50 proc. dochodów pożyczkobiorcy.

W przypadku osób lepiej zarabiających - łączna kwota spłacanych rat może sięgnąć 65 proc. dochodów netto. W tej sytuacji osoba, która zarabia około 3 tys. zł na rękę, może dostać nawet kredyt, którego rata sięga blisko 2 tys. zł. Z drugiej strony - oznacza to, że takiemu kredytobiorcy pozostanie do dyspozycji zaledwie 1000 zł na cały miesiąc. Nietrudno przewidzieć, co się wydarzy, jeśli pojawi się nowy, nieprzewidziany wydatek albo nagle zmniejszą się dochody.
Nie chowaj głowy w piasek

Co robić, gdy popadniemy w tarapaty i nie będziemy w stanie płacić rat? Przede wszystkim: nie popadajmy w panikę ani - co gorsza - nie chowajmy głowy w piasek. Spróbujmy poszukać rozwiązania.

Czytaj też: Rodzicu, studentowi kup M2. Zwróci się z wynajmu

Przede wszystkim nie powinniśmy zaniedbać spłacania rat. Doradcy finansowi radzą, by już na etapie, kiedy czujemy, że zaczynamy popadać w tarapaty, udać się do banku i wspólnie poszukać najlepszego rozwiązania. Bankom też zależy, by ich klienci spłacali kredyty - podkreślają i doradcy, i sami bankowcy. Na przykład, jeśli uważamy, że wystarczyłaby nam krótka przerwa w spłacie, w niektórych bankach istnieje możliwość uzyskania wakacji kredytowych na okres jednego, czasem kilku miesięcy. Innym rozwiązaniem jest odroczenie w spłacie kapitału, czyli tzw. karencja. Obecnie najczęściej banki oferują klientom karencję trwającą kilkanaście do kilkudziesięciu miesięcy. W okresie tym klient spłaca jedynie odsetki naliczone od aktualnego zadłużenia.

Jeżeli natomiast rata jest zbyt wysoka - rozwiązaniem może być wydłużenie okresu spłaty kredytu. Dzięki wydłużeniu czasu spłaty zmniejszy się wysokość części kapitałowej. Wzrośnie jednak koszt kredytu. Rozwiązań jest wiele - w wyborze opcji pomóc może bank, który może mieć specyficzne, własne rozwiązania.

Projekt "Jak uniknąć pułapki kredytowej" dofinansowany jest ze środków Narodowego Banku Polskiego. W ramach akcji doradcy finansowi firmy Profit będą udzielali odpowiedzi na pytania czytelników, którzy wypełnią anonimową ankietę zamieszczoną na stronie Pulapkakredytowa.wp.pl

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anita

Doradca to faktycznie najlepsze rozwiązanie a przede wszystkim najbezpieczniejsze, mi akurat bardzo pomogli w Open finance, teraz lepiej wszystko skonsultować ze specjalista bo niestety na każdym kroku można popełnić błąd!

m
mariola

atem najlepiej skorzystac z pomocy doradcy oni znaja sie na temacie wiedza co i jak no i odpowiednio doradza ja kupujac swoje pierwsze miszkanie rozniez skorzystalam z pomocy doradcy oni odpowiednio mnie ukierunkowali i doradzili co i jak i dzieki nim uniklam kredytu walutowego - co na dzien dzisiejszy bardzo mnie cieszy

b
basia

Ja jak się brałam za temat to wydawało mi się że go ogarnę ale oczywiście się nie udało. Gdyby nie open to całkiem bym popłynęła.

o
ola

dobre pytanie, bo kredytami kusza naokolo, na mieszkanie chce wziac w tym roku, ale nie chce sie wpakowac w niekorzystny na lata

Dodaj ogłoszenie