18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Policjant brutalnie zgwałcił, ale koledzy wciąż go chronią

Adrianna Szurman, Katarzyna Wilk
06 Polska Picture Caption benton 8.5pt Red 06 Photo Credit/Source all caps ranged right 5.5pt
33-letnia Ewa z Jeleniej Góry jest kucharką w dobrej restauracji. Na widok policyjnego munduru przyspiesza kroku. Od miesiąca paraliżuje ją strach - twierdzi, że zgwałcił ją jeleniogórski policjant. I choć został aresztowany, jego koledzy nie dają jej spokoju.

"Sama tego chciałaś" - słyszy na ulicy od policjantów. - "Przez ciebie niewinny człowiek siedzi". - Ostrzegają, że to początek moich kłopotów - żali się Ewa.

W nocy z 19 na 20 kwietnia wracała z oddalonego o kilkanaście kilometrów Rębiszowa do Jeleniej Góry. Koleżanki poprosiły, by odebrała je z imprezy i porozwoziła do domów.

Wracając minęła patrol, który ruszył za nią. Kiedy zatrzymała się przy ul. Langego w Cieplicach, policjanci kazali jej wysiąść. - Jeden z nich twierdził, że wymusiłam pierwszeństwo, mam niesprawne światła i piłam. To nieprawda. Jechałam nocą, pustymi ulicami. Światła miałam sprawne. Wypiłam jedno piwo 11 godzin wcześniej.

Jednak Łukasz O., policjant z komisariatu w Cieplicach, nie słuchał tych tłumaczeń. - Chciał mnie skuć kajdankami i groził, że trafię na dołek.

Kobieta twierdzi, że policjant kazał jej dmuchać w alkomat. Krzyczał, że źle to robi i dlatego wynik jest nieprawidłowy. Wtedy zatrzymał się drugi samochód. Wysiadł z niego Marek S., policjant po służbie. Zaoferował pomoc. Uspokajał kolegę, mówiąc, że zawiezie kobietę na badanie krwi. Łukasz O. zgodził się. Ewa także. - Byłam przerażona, a on wzbudzał zaufanie - wspomina.

Ale Ewa do szpitala nie trafiła. - Mówił, że muszę się odwdzięczyć, bo mnie uratował. Zatrzymał się w polu w Sobieszowie. Wywlókł mnie z samochodu. Rozpiął spodnie, rzucając mnie twarzą na maskę - opisuje sytuację Ewa.

Policjant miał zawieźć potem kobietę do miasta. - Chciałam biec na policję, ale jak miałam o tym opowiedzieć jego kolegom? - pyta.

Następnego dnia zwierzyła się koleżance z pracy. Ta zadzwoniła do znajomego policjanta, który przysłał kolegę. Kiedy Ewa trafiła do jeleniogórskiej prokuratury, rozpoznała na zdjęciach Łukasza O. i Marka S. Ten drugi został aresztowany, ale nie przyznaje się do winy. Prokuratura postawiła mu zarzut zgwałcenia kobiety, za co grozi do 12 lat więzienia.

Łukasz O. wciąż pracuje w policji. Został przesłuchany, ale nie postawiono mu zarzutów - mimo że przekazał kobietę podejrzaną o wykroczenia drogowe koledze, który był po służbie. Jest na zwolnieniu.

Komendant wojewódzki policji we Wrocławiu Zbigniew Maciejewski nie chce komentować sprawy. Jego rzecznik prasowy Paweł Petrykowski zna inną wersję tej historii: - Z naszych informacji wynika, że po wykonaniu czynności związanych z kontrolą drogową na miejscu przekazano kobiecie dokumenty i zakończono interwencję.

Komendant jeleniogórskiej policji Zbigniew Ciosmak zapewnia, że policja nie kryje przestępców. - To policjanci przekonali pokrzywdzoną, aby złożyła zawiadomienie. Podkreśla jednak, że w policji nie ma miejsca dla osób, które łamią prawo. - Jeżeli pokrzywdzona czuje się zastraszana, powinna poinformować o tym prokuratora - dodaje Ciosmak.

Tymczasem kobieta twierdzi, że jest wzywana do komisariatu w Cieplicach, z którego wywodzą się Łukasz O. i Marek S. w innej sprawie. Chodzi o podejrzenie przywłaszczenia rzeczy, które należały do jej byłego narzeczonego. Zerwała z nim 5 lat temu. Opowiada też, że jeden z policjantów zaczepił ją na ulicy i pytał, czy za 30 tys. zł wycofa swoje zeznania.

W komendzie zapewniono nas, że sprawa przywłaszczenia przedmiotów będzie rozpatrywana przez inną jednostkę.

Podejrzany o gwałt Marek S. (w służbie od 10 lat, w stopniu starszego sierżanta) nie był dotąd karany dyscyplinarnie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie