Polacy za granicą. Przełamanie Piątka, Lewandowski rządzi klasyku i Fabiański z obronionym karnym

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Robert Lewandowski
Robert Lewandowski dpa/Associated Press/East News
Patrząc na formę powołanych przed siebie zawodników, selekcjoner Jerzy Brzęczek może z optymizmem czekać na nadchodzące mecze reprezentacji Polski. Sprawdź, jak radzili sobie w weekend Biało-Czerwoni!

Reprezentacja Polski w listopadzie zagra towarzysko z Ukrainą (11.11, godz. 20:45, Chorzów), a w ramach Ligi Narodów UEFA z Włochami (15.11, 20:45, Reggio Emilia) i Holandią (18.11, 20:45, Chorzów). Testy nie będą łatwe, Biało-Czerwoni weekendowymi występami dali jednak selekcjonerowi i kibicom wiele powodów do optymizmu.

ZOBACZ TEŻ:

W ofensywie zawsze możemy liczyć na Roberta Lewandowskiego. Kapitan drużyny narodowej w sobotę grał przeciwko swojemu byłemu klubowi,, Borussii Dortmund. W zawodowym futbolu nie ma jednak miejsca na sentymenty, 32-latek oprowadził Bayern do zwycięstwa 3:2, strzelając gola i dokładając do niego asystę. Polak potwierdził, że jest królem "Klassikera" - z 24. trafieniami został najlepszym strzelcem w historii najbardziej prestiżowej rywalizacji niemieckich klubów.

Bilans "Lewego" byłby jeszcze bardziej okazały, ale dwie jego bramki zostały anulowane po analizie VAR. Zwłaszcza przy pierwszej, w 25. minucie, można mieć pretensje o "aptekarskie" sędziowanie. Poza linię wyznaczającą spalonego wystawał Polakowi... kawałek dłoni, co w żaden sposób nie dawało mu przewagi nad obrońcami. Przepisy zostały jednak bezlitośnie wyegzekwowane. Na pocieszenie RL9 został przez "Kickera" wybrany piłkarzem meczu (trafił też do "11" kolejki), a oficjalny profil Bundesligi ogłosił go najlepszym zawodnikiem 7. serii spotkań.

W końcu przełamał się też Krzysztof Piątek, który w meczu Herthy z Augsburgiem (3:0) zagrał drugie 45 minut, strzelił gola i zaliczył asystę. Było to pierwsze trafienie "Pistolero" dla klubu od 13 czerwca. Wszystko wskazuje na to, że będzie teraz dostawał więcej szans. Ciężkiej kontuzji doznał Kolumbijczyk Jhon Córdoba, który wygrał rywalizację z Piątkiem o miejsce w składzie.

Trzeci z powołanych przez Jerzego Brzęczka napastników, Arkadiusz Milik, wciąż trenuje indywidualnie. Napoli nie zgłosiło go do rozgrywek, więc do 1 stycznia 26-latek grać może tylko w reprezentacji.

ZOBACZ TEŻ:

Gorzej niż Lewandowskiemu i Piątkowi poszło w weekend polskim pomocnikom. Tylko Mateusz Klich mógł cieszyć się z asysty, jego Leeds przegrało jednak z Crystal Palace 1:4. Wysokiej porażki doznał też Grzegorz Krychowiak, którego Lokomotiw został w derbach Moskwy rozgromiony 5:1 przez Dynamo Sebastiana Szymańskiego (żółta kartka). Obaj Polacy zaliczyli po 90 minut, Maciej Rybus pauzował za kartki.

Z 10 pozostałych pomocników pełne spotkanie rozegrał tylko Jakub Moder (1:2 z Legią). Jego młodszy kolega Jakub Kamiński zszedł z boiska z kontuzją w 33. minucie, w drużynie rywali zabrakło Michała Karbownika. Kamil Jóźwiak zagrał drugą połowę meczu Derby - Barnsley (0:2), wyróżnił się jednak tylko żółtą kartką. W Serie A Karol Linetty został zmieniony w końcówce spotkania Torino z Crotone (0:0), a Piotr Zieliński zagrał tylko ostatni kwadrans z Bologną (1:0).

Ani minuty nie zagrali z kolei Damian Kądzior (cały mecz na ławce), Kamil Grosicki i Jacek Góralski (poza kadrami meczowymi).

ZOBACZ TEŻ:

Problemów z miejscem w składzie nie mają za to nasi obrońcy. Poza wspomnianym Rybusem defensorzy zaliczyli komplet możliwych minut. Trzech z nich pomogło drużynie w zachowaniu czystego konta. Byli nimi Jan Bednarek (2:0 z Newcastle), Sebastian Walukiewicz (2:0 z Sampdorią, w której 90 minut rozegrał Bartosz Bereszyński) i Arkadiusz Reca (0:0 z Torino).

Pozostali wrócili do domów z bagażem kilku bramek. Robert Gumny nie zatrzymał Krzysztofa Piątka (0:3 z Herthą), takim samym wynikiem zakończyły się spotkania Benevento (Kamil Glik) ze Spezią, Dynama Kijów (Tomasz Kędziora) z Szachtarem Donieck i Heerenveen (Paweł Bochniewicz) z Alkmaar.

Solidne występy zaliczyli też nasi bramkarze. Wojciech Szczęsny (1:1 z Lazio) i Łukasz Skorupski (0:1 z Napoli) wpuścili po bramce, o ich utratę nikt nie może mieć jednak do nich pretensji. Czyste konta zachowali Bartłomiej Drągowski (0:0 z Parmą) i Łukasz Fabiański (1:0 z Fulham). Zwłaszcza ten ostatni może być z siebie zadowolony. W 98. minucie derbów Londynu został bohaterem kibiców, broniąc rzut karny.

Z powyższej listy na zgrupowanie nie przyjadą ostatecznie Drągowski, Karbownik (pierwszy trafił na kwarantannę, drugi nie zakończył jeszcze izolacji) i Kądzior, który uzgodnił z Brzęczkiem, że zostanie w Eibar, by powalczyć o miejsce w składzie. Pod znakiem zapytania stoi też zdolność do gry Kamińskiego. W poniedziałek selekcjoner zdecydował się na jedno dodatkowe powołanie. Do kadry dołączy Przemysław Płacheta, który w sobotę rozegrał 68 minut w spotkaniu Norwich ze Swansea (1:0).

Trwa głosowanie...

Czy reprezentacja pod wodzą Jerzego Brzęczka zmierza w dobrym kierunku?

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Nie żyje Diego Maradona

Wideo

Materiał oryginalny: Polacy za granicą. Przełamanie Piątka, Lewandowski rządzi klasyku i Fabiański z obronionym karnym - Sportowy24

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ukradli Lewemu strzelona bramke !Tam nie bylo spalonego ,obroncy reka byla na tej samej wysokosci co kolano Lewego.Gdyby to byl niemiec to bramke by uznano .Niemcy juz nie moga patrzec na to jak Lewandowski zrobil sie najlepszym strzelcem w bundeslidze.