18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Polacy wycofują się z funduszy do banków

Joanna Pieńczykowska
FOT. PIOTR KRZYZANOWSKI/POLSKAPRESSE
Udostępnij:
Polacy stracili zaufanie do funduszy. Przestają w nie inwestować. W ostatnich miesiącach większość polskich funduszy inwestycyjnych notuje więcej umorzeń jednostek uczestnictwa niż wpłat. Tylko we wrześniu wycofaliśmy z funduszy 0,3 mld zł - wynika z wyliczeń serwisu Analizy Online. Polacy uciekali zwłaszcza z funduszy akcji polskich - we wrześniu wycofaliśmy z nich 75 mln zł. Jeszcze więcej - bo prawie 400 mln zł - wyciągnęliśmy z portfeli polskich funduszy mieszanych. W efekcie oszczędności Polaków w funduszach inwestycyjnych stopniały do zaledwie około 100 mld zł.

- Polacy zrazili się do funduszy inwestycyjnych tak skutecznie, że nawet dziś, w okresie kryzysu, a więc teoretycznie największej szansy inwestycyjnej, rezygnują z tej formy oszczędzania - komentuje Piotr Bibrzycki, analityk finansowy Polskiego Doradztwa Finansowego.

Bo większość drobnych inwestorów patrzy na słabe w ostatnim okresie wyniki funduszy akcji. - Ostatnie miesiące były jednymi z najtrudniejszych w ciągu ostatnich lat. Nie dość, że mieliśmy do czynienia z trendem bocznym i do końca nie było wiadomo, jaki będzie dalszy rozwój wydarzeń, to jeszcze sytuację na rynku niejako dobiła fala upadłości. Doprowadziła ona do strat na funduszach, które dotąd reklamowano jako bezpieczne - mówi Piotr Bibrzycki. - W efekcie wielu inwestorów całkowicie wycofało swoje pieniądze z rynku - mówi. Dodaje, że w jego ocenie nie jest to najlepsze rozwiązanie. - Niestety, zachowanie inwestorów po raz kolejny potwierdza zasadę, że nie uczymy się na błędach i reagując zbyt emocjonalnie, kupujemy na szczytach, a sprzedajemy w dołkach - mówi analityk.

Wzrosło jednak saldo wpływów do funduszy dłużnych - o 529 mln zł - wynika z danych portalu Analizy Online. - Myślę, że jest to efekt strachu, który nadal panuje na rynku. Niepewna sytuacja w strefie euro i trwający tam kryzys zadłużenia, problem grecki i wreszcie nie najlepsze dane z polskiej gospodarki nie zachęcają Polaków do agresywnego oszczędzania - mówi Bibrzycki. - W efekcie, pomimo że fundusze dłużne w tym roku borykały się z problemami niewypłacalności części emitentów obligacji, nadal cieszą się dużym zainteresowaniem - dodaje.

Zdecydowana większość Polaków trzyma jednak pieniądze w bankach. W sierpniu depozyty gospodarstw domowych w bankach i SKOK-ach po raz pierwszy w historii przekroczyły poziom 502,5 mld zł, a w końcu września wzrosły do 503,4 mld zł - wynika z danych Narodowego Banku Polskiego.

Zdaniem Fryderyka Karzełka, prezesa PDF, przyczyną odwrotu Polaków od funduszy są wcześniejsze doświadczenia. Drobni inwestorzy zrazili się przed około pięciu laty. - Rynki inwestycyjne miały wtedy za sobą prawie trzy lata hossy, niektóre fundusze zyskały w tym czasie 150-200 proc. - wspomina Fryderyk Karzełek. W bankach ustawiły się kolejki np. do funduszu Arka Acji TFI, który proponowano jako supersposób na zarobienie pieniędzy. Tymczasem w latach 2007-2008 nastąpiły gigantyczne spadki - opowiada Fryderyk Karzełek. Zdesperowani inwestorzy zaczęli wycofywać swoje pieniądze z funduszy. - I to był kolejny błąd, bo wystarczyło poczekać do połowy 2010 r., żeby inwestycje z 2006 r. mogły wyjść na zero, a potem zaczęły zarabiać - mówi Karzełek.

Jak podkreślają eksperci, inwestując w fundusze akcji, musimy sobie zdawać sprawę, że jest to narzędzie dla "długodystansowców", czyli że inwestujemy nie na pół roku, ale na kilka lat. - Na funduszach akcji nie traci się pieniędzy tak długo, jak długo nie sprzedamy jednostek uczestnictwa. Dopóki nie wyciągamy pieniędzy, strata jest księgowa. Jeśli notowania idą w dół, powinniśmy poczekać, aż ponownie odbiją - dodają eksperci PDF.

Zakupy róbmy racjonalnie a nie emocjonalnie KOMENTARZ

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tymek
przeszedlem na skok chmielewskiego, znajomy podsunal mi ich depozyty i to byla bardzo dobra rada
g
gni
nie jestem pewna czy słusznie. ale to już indywidualna decyzja każdego.ja gdy mam wątpliwości idę do open i obmyślam nowy plan działania z doradcą. jeszcze się nie zawiodłam.
c
cezar
Ledwie premier Tusk opędził się od minister Muchy [ która oddała się jemu wczoraj ] i dymisją jej nie pacnął a już słychać nawoływania z prawej strony naganki aby i Radosław Sikorski oddał się premierowi. I w pierwszym i w drugim przypadku chodzi o przecieki. Politycy opamiętajcie się nie podsyłajcie już Tuskowi nikogo, stręczycielstwo jest przestępstwem. Poza wszystkim ten człowiek jest heteroseksualistą, ma dwójkę dzieci i żonę. Uszanujcie to.
Dodaj ogłoszenie