Polacy uratowali 3-letnią norweską dziewczynkę od utonięcia [VIDEO]

Henryk E. Malinowski
Bohaterowie - Mariusz Garbecki i Marcin Stróżyński
Bohaterowie - Mariusz Garbecki i Marcin Stróżyński Fot. Grimstad Adressetidende
Wyprawa na ryby trójki Polaków zamieszkałych w Grimstad na południu Norwegii przybrała nieoczekiwanie dramatyczny obrót. O tym, że nie doszło do tragedii, zadecydowały sekundy i przytomność umysłu naszych rodaków. Uratowali od utonięcia trzyletnią norweską dziewczynkę.

Do wydarzenia doszło w niedzielę, ale policja dopiero w środku tygodnia poinformowała o tym fakcie.

Marcin Stróżyński z żoną Patrycją Koślą i kolegą Mariuszem Garbeckim wędkowali późnym popołudniem na 30--metrowym pomoście przy fiordzie, niedaleko Hasseldalen. Pochodzą oni z Międzyzdrojów i mieszkają w Norwegii od 2008 roku. Była tam też dwójka rodzeństwa, 5-letni chłopiec i jego 3-letnia siostrzyczka, którzy zabawiali się rzucaniem kamyków i patyków do wody. Dzieci sprawiały wrażenie pozostawionych bez widocznej opieki dorosłych.

Nagle rozległ się głośniejszy plusk. Minęła dłuższa chwila. - Coś mnie jednak tknęło - relacjonuje dla "Polski" Mariusz Garbecki. - Pluśnięcie było dużo głośniejszej od tych, które od prawie godziny dochodziły do nas z miejsca bawiących się dzieci. Gdy spojrzał w stronę dzieci i zobaczył, że na pomoście chłopiec stoi sam, w mgnieniu oka zrozumiał, co zaszło.

Następne wydarzenia rozegrały się zaledwie w przeciągu kilkunastu sekund. Nie namyślając się, zerwał się z miejsca i, zrzuciwszy w biegu kurtkę, dobiegł z Marcinem Stróżyńskim do miejsca, w którym dziewczynka mogła spaść. Dziewczynka już miała głowę pod wodą i opadała na dno, gdy Stróżyński, wskoczywszy po pas do wody, chwycił ją i podał stojącemu na brzegu Garbeckiemu.

Dziewczynka została położona na brzegu. Patrycja Kośla pierwsza zbadała stan dziecka i stwierdziła prawidłowy puls i reakcje. Na co dzień pracuje w USA na Florydzie dla norweskiego armatora statków wycieczkowych RCL. - Dziewczynka reagowała na szczęście normalnie, wyglądało na to, że tylko opiła się dużą ilością wody.

Pani Patrycja owinęła dziewczynkę swoją kurtką i dzieci zostały zaprowadzone do domu w pobliżu miejsca wypadku. Policja została natychmiast powiadomiona o zajściu.

Norwegowie są pełni podziwu i uznania dla zaradności Polaków. - Nie mam najmniejszej wątpliwości, że dziewczynka utonęłaby, gdyby nie wskoczyli za nią do wody - powiedział w wywiadzie dla Grimstad Adressetidende Borge Steinsland, szef operacyjny policji. - Należy im się wielka chwała za szybką akcję. Fiord ma w tym miejscu 25 metrów, i to w niewielkiej odległości od brzegu.

Wysłannikowi "Polski" nie udało się na chwilę obecną dotrzeć do rodziców dzieci. Przekazali jednak bohaterskim Polakom wyrazy najgłębszej wdzięczności za uratowanie życia dziewczynki. Połów był marny tej niedzieli: dwie ryby. Ale prawdziwym darem morza okazało się tego popołudnia życie małej Norweżki.

Zabawa dzieci na chwilę przed dramatycznymi wydarzeniami

Autorką filmu jest Patrycja Kośla

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie