Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 19godz.
  • 55min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Polacy przestają się bać koronawirusa? "Jesteśmy już zmęczeni ograniczeniami i obawami, które towarzyszą nam od miesięcy"

Maciej Badowski
Maciej Badowski
Obawy Polaków w związku z koronawirusem zmniejszają się, jednak warto zaznaczyć, że poziom naszego zaniepokojenia jest wciąż dość wysoki na tle innych krajów europejskich Szymon Starnawski /Polska Press
W ostatnich dniach nieznacznie zmalały obawy Polaków dotyczące wyjścia do restauracji czy sklepu. Podobnie mniejsze ryzyko zauważalne jest w korzystaniu z hoteli czy usług fryzjerów. Ponadto poprawiają się nastroje dotyczące sytuacji finansowej. Wciąż tym, co najbardziej niepokoi Polaków w związku z Covid-19 jest zdrowie członków rodziny. - Okres letni jak i czas jaki upłynął od momentu rozpoczęcia restrykcyjnej kwarantanny powoduje, że jesteśmy już zmęczeni ograniczeniami i obawami, które towarzyszą nam od miesięcy i chcemy wrócić do dawnego życia - mówi AIP ekspert.

Choć na świecie niepokój związany z regulowaniem płatności wzrósł z 28 do 30 proc., w przypadku konsumentów znad Wisły zdaje się to być coraz mniejszy powód do obaw. Niepokoi się o to 31 proc. ankietowanych, a więc o 2 pp. mniej niż dwa tygodnie temu. W stosunku do badania sprzed dwóch tygodni o 5 pp. spadł także poziom obaw związanych z utratą pracy, niepokój ten odczuwa 47 proc. ankietowanych w badaniu Deloitte pt. „Global State of the Consumer Tracker”.

- Obawy Polaków w związku z koronawirusem zmniejszają się, jednak warto zaznaczyć, że poziom naszego zaniepokojenia jest wciąż dość wysoki na tle innych krajów europejskich, które wzięły udział w najnowszej edycji naszego badania– komentuje dla AIP Krzysztof Łagowski, Dyrektor, Strategy, Analytics and M&A, Consulting, Deloitte.- Wyższy poziom obaw deklarują jedynie Włosi i Hiszpanie, natomiast Irlandczycy, Brytyjczycy, Belgowie, Francuzi czy Holendrzy odczuwają mniejsze zaniepokojenie w związku z COVID-19. Warto zauważyć, że największymi optymistami w tym przypadku są Niemcy, gdzie 43 proc. obywateli tego kraju zapewnia, że ich obawy zmniejszyły się w ostatnich dniach, a do tej pory liczba zarażonych koronawirusem wynosi tam prawie 200 tys. osób- dodaje.

Czytaj także

O 3 pp. w ciągu ostatnich dwóch tygodni wzrosło poczucie bezpieczeństwa związane z wyjściem do baru czy restauracji. Taki sam wzrost obserwujemy, jeśli chodzi o gotowość do korzystania z hoteli. Do 42 proc. wzrosło poczucie bezpieczeństwa podczas korzystania z usług fryzjerów czy dentystów. O 2 pp. do 53 proc. poprawiło się poczucie bezpieczeństwa polskich konsumentów podczas zakupów w sklepie stacjonarnym.

- Poziom deklarowanego poczucia bezpieczeństwa wśród Polaków związany z wyjściem do sklepu, baru czy korzystania z usług wymagających bezpośredniego kontaktu wydaje się więc relatywnie wciąż dość wysoki, jednak okres letni jak i czas jaki upłynął od momentu rozpoczęcia restrykcyjnej kwarantanny powoduje, że jesteśmy już zmęczeni ograniczeniami i obawami, które towarzyszą nam od miesięcy i chcemy wrócić do dawnego życia i zrealizować potrzeby, które musieliśmy odłożyć ze względu na pandemię – tłumaczy Łagowski.

Ankietowani znad Wisły deklarują, że mniej niż dwa tygodnie temu zamierzają wyda na rzeczy do domu, ubrania, rozrywkę czy książki. Spada także ogólny budżet na alkohol. Większe wydatki na alkohol najczęściej deklarują ludzie młodzi w wieku 18-34 lata. Odpowiedziało tak 24 proc. z nich. Ponad jedna trzecia konsumentów z tej grupy wiekowej zamierza też więcej wydawać na rozrywkę.

Czytaj także

Polacy o 2 pp. planują zwiększyć wydatki na prywatne wizyty u lekarzy, leki, produkty spożywcze i benzynę. Co ciekawe wydatki związane ze zdrowiem zamierzają powiększyć również przede wszystkim ludzie młodzi.

Obejrzyj wideo:

Plan Morawieckiego. "Szczęśliwie dla polskiej gospodarki państwowe programy rozwojowe pozostają w sferze propagandy"

Wideo

Materiał oryginalny: Polacy przestają się bać koronawirusa? "Jesteśmy już zmęczeni ograniczeniami i obawami, które towarzyszą nam od miesięcy" - Strefa Biznesu

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

w︆ww︆︆.︆︆kk︆iss︆.︆︆c︆lub - niеsamоwity serwis randkowy dlа dоrоsłyсh, którzy chсą znaleźć partnеra do sеksu

G
Gość
2 lipca, 8:58, Gość:

Ja bym napisał, że zaczynamy myśleć, zmęczeni natomiast jesteśmy zakłamaniem i nepotyzmem mediów i polityków.

2 lipca, 12:45, Gość:

Kto myśli i szuka informacji znajdzie wypowiedzi niezależnych lekarzy, np. dr Martynowska, dr Martyka i wielu innych...

"...Przypominamy, że środowisko lekarskie i naukowców – nie tylko w Polsce, ale i na świecie – coraz głośniej podważa sensowność działań rządów, które ogłaszały drakońskie restrykcje. Mówił o tym dr Zbigniew Martyka, prof. Włodzimierz Gut, Przewodniczący Rady Światowego Towarzystwa Medycznego prof. Frank Ulrich Montgomery czy dr Wolfgang Wodarg, który za raportami amerykańskich naukowców wskazuje na fałszywość testów PCR. Nawet dr Maria Van Kerkhove ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) stwierdziła, że rządy powinny izolować jedynie osoby z ciężkim przebiegiem Covid-19.

Mimo to na celowniku Izby Lekarskiej znalazła się polska lekarka.

– Wygląda jednak na to, że koronawirus staje się nową, pogańską religią, którą wszyscy mamy wyznawać. Zaś jej podważanie będzie surowo karane… – zasadnie komentuje sprawę publicysta Dominik Cwikła."

https://wprawo.pl/dr-martynowska-nie-mamy-do-czynienia-z-pandemia-ale-z-obledem-izba-lekarska-wszczyna-postepowanie/?fbclid=IwAR00y1UAQRj1giEgDacB6EIUYutRxw9o5PObKODiebYpSJnm-J9iMKh2Nyg

G
Gość
2 lipca, 8:58, Gość:

Ja bym napisał, że zaczynamy myśleć, zmęczeni natomiast jesteśmy zakłamaniem i nepotyzmem mediów i polityków.

4 lipca, 14:16, Gość:

Redakcji "GP" wydaje się, że mają monopol na wiedzę i informację, niestety jest jeszcze "zdrowa tkanka narodu", która potrafi samodzielnie myśleć, czytać i szukać...

"Dr Martynowska: „Nie mamy do czynienia z pandemią, ale z obłędem”. Izba Lekarska wszczyna postępowanie!

Dr Anna Martynowska znalazła się na celowniku Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Dolnośląskiej Izby Lekarskiej za wywiad na kanale YouTube „Media Narodowe”, w którym potępia panikę wykreowaną wokół koronawirusa i podważa skuteczność testów. Mimo, iż jej zdanie nie jest odosobnione, bo podobnie jak ona twierdzi wielu lekarzy oraz naukowców w Polsce i zagranicą, mogą ją spotkać nieprzyjemności...

Przypominamy, że środowisko lekarskie i naukowców – nie tylko w Polsce, ale i na świecie – coraz głośniej podważa sensowność działań rządów, które ogłaszały drakońskie restrykcje. Mówił o tym dr Zbigniew Martyka, prof. Włodzimierz Gut, Przewodniczący Rady Światowego Towarzystwa Medycznego prof. Frank Ulrich Montgomery czy dr Wolfgang Wodarg, który za raportami amerykańskich naukowców wskazuje na fałszywość testów PCR. Nawet dr Maria Van Kerkhove ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) stwierdziła, że rządy powinny izolować jedynie osoby z ciężkim przebiegiem Covid-19.

Mimo to na celowniku Izby Lekarskiej znalazła się polska lekarka.

– Wygląda jednak na to, że koronawirus staje się nową, pogańską religią, którą wszyscy mamy wyznawać. Zaś jej podważanie będzie surowo karane… – zasadnie komentuje sprawę publicysta Dominik Cwikła."

https://wprawo.pl/dr-martynowska-nie-mamy-do-czynienia-z-pandemia-ale-z-obledem-izba-lekarska-wszczyna-postepowanie/?fbclid=IwAR00y1UAQRj1giEgDacB6EIUYutRxw9o5PObKODiebYpSJnm-J9iMKh2Nyg

G
Gość
4 lipca, 13:34, Gość:

"Nie będzie kary za brak maseczki! Sąd uznał, że powszechny obowiązek zakrywania nosa i ust to bezprawie

Sąd Rejonowy w Kościanie odmówił wszczęcia postępowania o ukaranie mieszkańca gminy Czempiń, który w czasie obostrzeń związanych z epidemią nie nosił maseczki i przemieszczał się po miejscowości. Zdaniem sądu nakazy i ograniczenia epidemiologiczne zostały wprowadzone niezgodnie z prawem – informuje portal elka.pl.

Chodzi o wydarzenia z 18 kwietnia 2020 roku. Mężczyzna jechał na rowerze bez maseczki. Zatrzymali go policjanci i chcieli ukarać mandatem w wysokości 500 zł. Mężczyzna odmówił przyjęcia mandatu i sprawa trafiła do sądu.

Policja oskarżyła mężczyznę nie tylko o to, że nie zakrył nosa i ust, ale również o to, że przemieszczał się zamiast pozostawać w domu. Sąd odmówił wszczęcia postępowania argumentując, że ustawa, na przepisy której powołano się przy wprowadzeniu ograniczeń w przemieszczaniu się, dopuszcza jedynie ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się, a nie przemieszczania się w ogóle. Sąd uznał też, że powszechny obowiązek zakrywania nosa i ust łamie konstytucyjne prawa i wolności.

W uzasadnieniu sędzia stwierdził, że ograniczenia zostały wprowadzone rozporządzeniem, a konstytucja stanowi, że ich źródłem może być jedynie ustawa. A zatem wprowadzone nakazy i zakazy to bezprawie.

Mój komentarz: Wszyscy maseczkowi ORMOwcy szykanujący normalnych ludzi za to, że nie zakrywają nosa i ust, mogą teraz pocałować nas w nos. Oczywistym jest, że rozporządzenia dotyczące obostrzeń epidemicznych są bezprawne i sąd to potwierdził. Oczywistym jest też, że obostrzenia te były i są absurdalne. Wyrok sądu w Kościanie to bardzo dobry prognostyk na przyszłość. Dość nękania ludzi mandatami! Niech policja zajmie się tym, do czego została powołana, czyli łapaniem przestępców. A maseczkowe ORMO niech odczepi się od Polaków, którzy nie dali się zwariować koronawirusowej propagandzie..."

https://wprawo.pl/nie-bedzie-kary-za-brak-maseczki-sad-uznal-ze-powszechny-obowiazek-zakrywania-nosa-i-ust-to-bezprawie/

"Obowiązek zasłaniania ust i nosa przez wszystkich nie ma podstawy prawnej"

https://www.dogmatykarnisty.pl/2020/05/obowiazek-zaslaniania-ust-i-nosa/?fbclid=IwAR3yuICSm2NxcLBENyD3yii53tuEmuK65_S-295k8_zvxhZpDt6N2HfX6Hw

G
Gość

"Katarzyna TS: Wyjdźcie z domu, zdejmijcie maseczki!

Jest sobota, 16 maja 2020. W ramach „nowej normalności” w Polsce obowiązuje nakaz zakrywania nosa i ust oraz obowiązek utrzymywania 2-metrowego dystansu w przestrzeni publicznej. Premier Morawiecki i minister Szumowski tłumaczą nam, że jest to „reżim sanitarny” konieczny do zatrzymania transmisji koronawirusa SASRS-CoV-2. Do kiedy ma obowiązywać ten reżim? Szumowski oświadczył, że do czasu „jak będzie szczepionka”...

Jak widzicie, podczas gdy premier ględzi o „nowej normalności”, a minister zdrowia przynudza o „reżimie sanitarnym”, prezydent odkrywa Polskę bez maseczki i bez zachowania odstępu 2 metrów. I zadowolony z siebie wrzuca fotki do mediów społecznościowych. Trąci absurdem, prawda? Na usta ciśnie się pytanie: czy „nowa normalność” jest zasadna, czy też jest to kompletny idiotyzm? O tym za chwilę. Na razie skupmy się na tym, że politycy mówią jedno, a robią zupełnie co innego. Sensu i logiki w tym nie ma, ale kto by na to zwracał uwagę. Oficjalna wersja dla ciemnego ludu jest taka: straszny wirus krąży, minister Szumowski ratuje Polskę. Siedźcie w domach, zakrywajcie nos i usta, trzymajcie dystans, nie spotykajcie się z rodzicami i dziadkami! Jak długo? Rok? Półtora roku? Dwa lata? Jak będziecie niegrzeczni, to minister Szumowski dokręci śrubę, a na jesieni zrobią z premierem kolejny super-lockdown i wyślą policję, żeby ścigała rowerzystów oraz wlepiała mandaty rodzicom, którzy wyszli z dziećmi na podwórko. A prezydent pozuje do zdjęcia w Nadleśnictwie Baligród.

Zobaczcie teraz kilka prezydenckich fotek zrobionych w dniach od 4 do 15 maja i zastanówcie się, czy w ramach „nowej normalności” nie jesteście robieni w bambuko. Z zachowania prezydenta Dudy wynika, że maseczka jednocześnie chroni i nie jest do niczego potrzebna, a społeczne dystansowanie równocześnie ma sens i nie ma sensu. Koronawirus pojawia się i znika?

Szanowni Państwo, czas na wnioski. To jest cyrk! Sprzedano nam bałach o śmiertelnym wirusie i nakazano zakrywanie twarzy oraz społeczne dystansowanie jako remedium na pandemię. Gdyby SARS-CoV-2 naprawdę zabijał, to przy takim „reżimie sanitarnym” mielibyśmy miliony ofiar. Tymczasem od 12 marca (pierwszy odnotowany w Polsce zgon pacjenta z wykrytym SARS-CoV-2) do 16 maja Ministerstwo Zdrowia doliczyło się 912 ofiar, przy czym są to osoby z „chorobami współistniejącymi”. Zwróćcie uwagę, że w każdym komunikacie znajduje się informacja o „śmierci osób zakażonych koronawirusem”. To nie jest informacja o śmierci z powodu COVID-19! To jest informacja o tym, że zmarli ciężko chorzy ludzie, u których dodatkowo wykryto infekcję SARS-CoV-2.

A teraz garść danych, które – mam nadzieję – pozwolą Wam zrozumieć, jaka jest skala koronawirusowej manipulacji i w jaki sposób zbudowano atmosferę grozy i paniki. Dzień w dzień media serwują nam informację o liczbie zgonów powiązanych z SARS-CoV-2. Przez ponad dwa miesiące liczba ta osiągnęła w Polsce niecały tysiąc. A czy wiecie, ile osób zmarło w naszym kraju w czasie, gdy z wypiekami na twarzy śledziliście relacje o żniwie zbieranym przez „śmiertelnego” wirusa? W marcu 2020 zmarło 36 557 osób, a w kwietniu 2020 – 30 534 osoby. I jest to mniej niż w analogicznych okresach w latach poprzednich! A więc nawet jeśli „śmiertelny” wirus zabijałby osoby zakażone, którym nie zrobiono testu, to i tak liczba zgonów jest niższa niż przed pandemią.

Reasumując: Nie ma żadnej pandemii, SARS-CoV-2 nie jest zabójcą, a „nowa normalność” jest bez sensu, o czym przekonuje nas zachowanie prezydenta Andrzeja Dudy. To nie jest tak, że minister Szumowski uratował Polakom życie, bo zarządził restrykcje. Gdyby SARS-CoV-2 był zabójcą, to działania ministra Szumowskiego i tak skończyłyby się milionami ofiar..."

https://wprawo.pl/katarzyna-ts-wyjdzcie-z-domu-zdejmijcie-maseczki/

G
Gość
2 lipca, 8:58, Gość:

Ja bym napisał, że zaczynamy myśleć, zmęczeni natomiast jesteśmy zakłamaniem i nepotyzmem mediów i polityków.

Redakcji "GP" wydaje się, że mają monopol na wiedzę i informację, niestety jest jeszcze "zdrowa tkanka narodu", która potrafi samodzielnie myśleć, czytać i szukać...

G
Gość
"...A teraz garść danych, które – mam nadzieję – pozwolą Wam zrozumieć, jaka jest skala koronawirusowej manipulacji i w jaki sposób zbudowano atmosferę grozy i paniki. Dzień w dzień media serwują nam informację o liczbie zgonów powiązanych z SARS-CoV-2. Przez ponad dwa miesiące liczba ta osiągnęła w Polsce niecały tysiąc. A czy wiecie, ile osób zmarło w naszym kraju w czasie, gdy z wypiekami na twarzy śledziliście relacje o żniwie zbieranym przez „śmiertelnego” wirusa? W marcu 2020 zmarło 36 557 osób, a w kwietniu 2020 – 30 534 osoby. I jest to mniej niż w analogicznych okresach w latach poprzednich! A więc nawet jeśli „śmiertelny” wirus zabijałby osoby zakażone, którym nie zrobiono testu, to i tak liczba zgonów jest niższa niż przed pandemią.

Reasumując: Nie ma żadnej pandemii, SARS-CoV-2 nie jest zabójcą, a „nowa normalność” jest bez sensu, o czym przekonuje nas zachowanie prezydenta Andrzeja Dudy. To nie jest tak, że minister Szumowski uratował Polakom życie, bo zarządził restrykcje. Gdyby SARS-CoV-2 był zabójcą, to działania ministra Szumowskiego i tak skończyłyby się milionami ofiar. Przypominam, że przed 16 kwietnia nie było obowiązku zakrywania nosa i ust, działały sklepy (w tym budowlane), Polaków wracających z zagranicy po prostu wysłano do domów, a ich bliscy nie byli objęci kwarantanną. I co? I nic. Takie dziurawe obostrzenia powinny skończyć się tragicznie, gdyby wirus faktycznie był tak groźny, jak go malują. Ale nie jest i to dlatego jeszcze żyjemy, a nie dlatego, że minister Szumowski i premier Morawiecki zamknęli salony fryzjerskie...

Tym, którzy w panice siedzą pozamykani w domach, wyjaśniam, że padliście ofiarą psychozy nakręconej przez polityków, media i cwaniaków, którzy już wyciągnęli miliardy na tzw. walkę z koronawirusem. Wadliwe testy wykrywające SARS-CoV-2 w papai, niewłaściwa terapia zabijająca zdrowych ludzi, maseczkowy chłam, który przed niczym nie chroni i histeria na Śląsku, gdzie 95% zainfekowanych górników nie ma żadnych objawów choroby. To jest prawdziwe oblicze tej „pandemii”, a Wy siedzicie w domach, boicie się spotkać z rodziną i owijacie twarze szmatami. Ludzie, opamiętajcie się. Wyjdźcie z domu, spotkajcie się z bliskimi i zdejmijcie maseczki, bo naprawdę pochorujecie się nosząc ten syf na twarzy..."

https://wprawo.pl/katarzyna-ts-wyjdzcie-z-domu-zdejmijcie-maseczki/
G
Gość

"Nie będzie kary za brak maseczki! Sąd uznał, że powszechny obowiązek zakrywania nosa i ust to bezprawie

Sąd Rejonowy w Kościanie odmówił wszczęcia postępowania o ukaranie mieszkańca gminy Czempiń, który w czasie obostrzeń związanych z epidemią nie nosił maseczki i przemieszczał się po miejscowości. Zdaniem sądu nakazy i ograniczenia epidemiologiczne zostały wprowadzone niezgodnie z prawem – informuje portal elka.pl.

Chodzi o wydarzenia z 18 kwietnia 2020 roku. Mężczyzna jechał na rowerze bez maseczki. Zatrzymali go policjanci i chcieli ukarać mandatem w wysokości 500 zł. Mężczyzna odmówił przyjęcia mandatu i sprawa trafiła do sądu.

Policja oskarżyła mężczyznę nie tylko o to, że nie zakrył nosa i ust, ale również o to, że przemieszczał się zamiast pozostawać w domu. Sąd odmówił wszczęcia postępowania argumentując, że ustawa, na przepisy której powołano się przy wprowadzeniu ograniczeń w przemieszczaniu się, dopuszcza jedynie ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się, a nie przemieszczania się w ogóle. Sąd uznał też, że powszechny obowiązek zakrywania nosa i ust łamie konstytucyjne prawa i wolności.

W uzasadnieniu sędzia stwierdził, że ograniczenia zostały wprowadzone rozporządzeniem, a konstytucja stanowi, że ich źródłem może być jedynie ustawa. A zatem wprowadzone nakazy i zakazy to bezprawie.

Mój komentarz: Wszyscy maseczkowi ORMOwcy szykanujący normalnych ludzi za to, że nie zakrywają nosa i ust, mogą teraz pocałować nas w nos. Oczywistym jest, że rozporządzenia dotyczące obostrzeń epidemicznych są bezprawne i sąd to potwierdził. Oczywistym jest też, że obostrzenia te były i są absurdalne. Wyrok sądu w Kościanie to bardzo dobry prognostyk na przyszłość. Dość nękania ludzi mandatami! Niech policja zajmie się tym, do czego została powołana, czyli łapaniem przestępców. A maseczkowe ORMO niech odczepi się od Polaków, którzy nie dali się zwariować koronawirusowej propagandzie..."

https://wprawo.pl/nie-bedzie-kary-za-brak-maseczki-sad-uznal-ze-powszechny-obowiazek-zakrywania-nosa-i-ust-to-bezprawie/

G
Gość
2 lipca, 8:58, Gość:

Ja bym napisał, że zaczynamy myśleć, zmęczeni natomiast jesteśmy zakłamaniem i nepotyzmem mediów i polityków.

Kto myśli i szuka informacji znajdzie wypowiedzi niezależnych lekarzy, np. dr Martynowska, dr Martyka i wielu innych...

G
Gość
2 lipca, 8:58, Gość:

Ja bym napisał, że zaczynamy myśleć, zmęczeni natomiast jesteśmy zakłamaniem i nepotyzmem mediów i polityków.

I tak od 30-tu lat wodzą Naród za nos, jak mówi profesor Kieżun "Polska jest KOLONIĄ od 1989 roku!"...

Film z wykładu dostępny (jeszcze) w sieci.

G
Gość

Ja bym napisał, że zaczynamy myśleć, zmęczeni natomiast jesteśmy zakłamaniem i nepotyzmem mediów i polityków.

G
Gość

"Macie być święcie przekonani o realnym zagrożeniu! I nie jest ważne ile w tym prawdy. Testowane jest wasze stadne zachowanie przed czymś większym, przed jakimś wydarzeniem, posunięciami, które będą dotyczyć niemal wszystkich ludzi na Ziemi. To test na posłuszeństwo, sprawdzian jak daleko można ograniczyć waszą wolność bez buntu. Jak długo można was przetrzymywać w "areszcie domowym", niby dla waszego dobra? Macie się bać ! Macie być w takim strachu, że sami będziecie donosić na swoich sąsiadów, znajomych, współpracowników, itd., że nie nosi kagańca, że rozmawiali bez zachowania dystansu, że robił grilla w swoim ogródku, a nie siedział tak jak wy w areszcie domowym. Nie będzie potrzeby dużego zaangażowania policji i innych służb do pilnowania was i tresowania. Będziecie sami prosić wasze władze o ograniczenie waszej wolności w imię zachowania życia, zdrowia, bezpieczeństwa, ciepłej wody w kranie, prądu i gazu i chleba powszedniego. Dobrowolnie pozbędziecie się podstaw wolności dając sobie wszczepić mikro-implant, który będzie informował waszych panów o waszym zachowaniu, o posłuszeństwie, lub nie, gdzie jesteście, z kim się spotykacie. Oni będą decydowali o tym, czy możecie nadal funkcjonować w społeczeństwie, czy też, po dotkliwych upomnieniach zostaniecie zesłani do obozów reedukacji (wariant optymistyczny) zwanych ''Izolatoriami''. Macie też żyć w nieświadomości, co jest prawdą, a co nie jest? O tym, zadecydują za was tzw. eksperci, a wy macie to przyjąć bez szemrania lub zamilknąć na zawsze. Będziecie musieli, bez słowa sprzeciwu poddawać się serii corocznych szczepień na co tylko wasze władze sobie zażyczą. Zresztą, w strachu, dacie sobie wstrzyknąć wszystko. Nie będziecie mieć żadnych odłożonych pieniędzy w gotówce, bo gotówka nie będzie w użyciu. Będziecie pod tym względem zależni od waszych panów - jedynie obrót bezgotówkowy. W momencie jakiegokolwiek nieposłuszeństwa zostaniecie wyłączeni z systemu. Zostaniecie bez środków do życia. Zostaną rozbite naturalne instytucje społeczne (rodziny, wspólnoty religijne, narody, rynki gospodarcze). Wkrótce Nowy Porządek. Aby go wprowadzić bez przeszkód, wpierw trzeba wytworzyć chaos. Bardzo użyteczne i pomocne w tym procesie są media, które należą do globalnych korporacji. Ważnymi instrumentami niezbędnymi do kontroli i inwigilacji będą wszelkie środki komunikacji: telefony, komputery wraz ze swoimi aplikacjami, a także systemy kamer, cyfrowej identyfikacji osób, itp.. Będziecie potraktowani tak samo jak bydło (przepraszam za porównanie) - jako obowiązkowe zostaną wprowadzone systemy identyfikacji (oznakowania) widocznego z daleka (podobne do oznakowania bydła, mam nadzieję, że znaki nie będą wypalane) oraz bardziej ukrytego, pod skórą, w celu szczegółowej kontroli. Potem już tylko będziecie sterowani i kontrolowani niczym stado owiec. "Zagrody dla stad" już są przygotowane. To nie jest film sci-fi, to nie jest teoria spiskowa. Sami widzicie: to się dzieje naprawdę, teraz, dziś, jutro ! Cel jest jeden: wasze zniewolenie. I tu smutna konkluzja: okazuje się, że dość łatwo jest manipulować ludźmi ...

Przy okazji korona-zamętu, rząd warszawski chce załatwić swoje interesy dotyczące władzy absolutnej.

Tylko w Bogu nadzieja (tekst kogo innego, ale b. dobry)"

https://wiadomosci.wp.pl/koronawirus-w-polsce-ministerstwo-zdrowia-podaje-raport-nowe-przypadki-zakazen-i-ofiary-6525578473670273a

G
Gość
"Stowarzyszenie ponad 700 włoskich lekarzy przeciwko sianiu paniki i rządowemu sposobowi walki z COVID-19: „Muszą utrzymać panikę aż do pojawienia się szczepionki”"

https://covid1984pl.wordpress.com/2020/05/23/ampas-speciani/amp/?__twitter_impression=true
G
Gość

"W związku z epidemią koronawirusa, Światowa Organizacja Zdrowia przestrzega przed noszeniem maseczek chirurgicznych przez osoby zdrowe, które chcą w ten sposób zabezpieczyć się przed zakażeniem. Nieodpowiednio stosowane mogą wręcz stać się przyczyną infekcji, a przez masowe wykupywanie masek może zabraknąć ich dla pracowników szpitali i osób zajmujących się chorymi.

– Wzrosła sprzedaż masek chirurgicznych. Chciałabym jednak podkreślić, że powinny być one używane przez pracowników służby zdrowia i osoby, które opiekują się chorymi. To oni przede wszystkim wchodzą w bliski kontakt z osobami zarażonymi koronawirusem. Maski są im potrzebne, aby zapobiec zakażeniu i w takich sytuacjach są skutecznym rozwiązaniem. Wiemy, że zarażenie wymaga przebywania w bliskim kontakcie z chorym, w odległości nie większej niż 2 metry. W przypadku osób zdrowych, które nie zajmują się chorymi, nie są one konieczne. Mogą dawać poczucie bezpieczeństwa, ale nic poza tym – mówi dr Paloma Cuchí, przedstawicielka WHO w Polsce.

...Wirus rozprzestrzenia się drogą kropelkową, stąd zalecenia lekarzy i WHO mówią, aby przede wszystkim często myć ręce, dbać o ogólną higienę i unikać bliskiego kontaktu z innymi osobami.

WHO i Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób podkreślają, że noszenie maseczek przez osoby zdrowe w celu zapobiegania infekcji wcale nie jest efektywne...

Kto powinien nosić maseczki?

Maski powinni nosić wyłącznie lekarze i personel medyczny oraz osoby, które przebywają i opiekują się pacjentami zarażonymi bądź tymi, u których podejrzewa się zarażenie. WHO zaleca je także osobom, które kichają, kaszlą i mają objawy infekcji górnych dróg oddechowych..."

https://faktykielce24.pl/lifestyle/who-ostrzega-przed-noszeniem-maseczek-przez-osoby-zdrowe-to-niebezpieczne/?fbclid=IwAR3-4a7VuT5dxCWeok8SOZFmhZ8eAyoZsGNqKpyKYc_TBFus70csP3nX0-4

G
Gość

"Rocznie 7,5 mln dzieci umiera...uwaga...z GŁODU!!!

Co 8 sekund umiera jedno dziecko z głodu!

Co zrobiła elita świata aby zatrzymać tą PRAWDZIWĄ "pandemie" głodu wśród dzieci. Kataklizm, który trwa latami....a jedzenia przecież u nas dostatek. 60% dorosłych na Zachodzie ma nadwagę lub otyłość."

https://gazetawroclawska.pl/spacer-impreza-przy-rodzinnym-stole-co-wolno-w-te-swieta-a-za-co-grozi-mandat/ar/c1-14912254

Dodaj ogłoszenie