Polacy muszą na nowo zdefiniować pojęcie honoru

o. Wacław Oszajca, jezuita, teolog, publicysta i poeta
Emocje Euro 2008 sięgnęły zenitu. Rozgrywka z Chorwacją chętnie nazywana jest przez media meczem o honor. Ale czym tak naprawdę jest dziś honor?

Czy nie jest nadużyciem mówienie o honorze w odniesieniu do rozgrywek sportowych?

Honor to z racji naszych specyficznych doświadczeń historycznych pojęcie szczególnie Polakom bliskie. Na przestrzeni wieków słowo to jednak nie zawsze znaczyło to samo.

Nieco inne wzorce określały człowieka honoru w czasie zaborów, nieco inne określać go powinny dzisiaj - w czasach pokoju i demokracji. Nasza historia, naznaczona permanentną walką o niepodległość, związała ściśle pojęcie honoru z pojęciem obrony ojczyzny. Wiele pokoleń oddało za nią swe życie. Od ludzi honoru żądano zwykle najwyżej ofiary.

Dziś człowiek honoru to ten, który sprzyja jednoczeniu się świata. Ktoś, kto troszczy się o nasze wspólne dobro - naszą małą planetę. Nie namawiam w tym miejscu na bycie ślepym zwolennikiem ideologii ekologicznej. Do każdej ideologii, obojętnie jakiego jest ona pochodzenia - czy politycznego, czy religijnego - należy podchodzić z dystansem.

Nie ulega jednak wątpliwości, że jeżeli chcemy uchodzić za ludzi honoru, powinniśmy dbać o środowisko naturalne.

W czasach pokoju, kiedy nie ma wyraźnie określonego wroga, gdy zło i dobro mogą wydawać się trudne do rozpoznania, odpowiedzi na to, jak zachować się z honorem, odnajdziemy w Dekalogu. Prawdy tam zapisane zawsze były i będą dobrym przewodnikiem, jak żyć, jak pozostać prawym. Historia XX wieku jest najlepszym tego potwierdzeniem.

Nie pozostawiła cienia wątpliwości, że gdy tylko w miejsce Pana Boga wstawimy jakąkolwiek instytucję czy też człowieka, natychmiast zasady takie staną się narzędziem w rękach diabła. Wnet pojawi się krwiożerczy demiurg, który pochłonie wszystko wokół.

Dziś, gdy pojęcie honoru zdaje się być nieco passé, powinniśmy na powrót uczynić go czymś atrakcyjnym. Nie możemy spychać go jedynie do przeszłości, zawężać tylko do aspektu krańcowego, czyli składania ofiary z życia. Nie należy szukać ludzi honoru tylko wśród tych, którzy zapłacili najwyższą cenę, ale także wśród osób, które potrafiły zachować się honorowo w życiu codziennym.

Dobrymi wzorcami do naśladowania są dziś ludzie tacy jak: Władysław Bartoszewski, Karol Wojtyła, Lech Wałęsa czy Leszek Balcerowicz. Kiedy trzeba było walczyć - walczyli, lecz kiedy trzeba było budować - potrafili zapomnieć o przeszłości i zająć się budowaniem.

Osoby te charakteryzuje bardzo mocne liczenie się z czasem teraźniejszym. Człowiek honoru to dziś także właściciel przedsiębiorstwa, który potrafi zadbać o swój zakład, o jego rozwój i o pracowników.

To także lekarz, który dba o to, by podnosić swoje kwalifikacje. Wyrazem braku honoru jest bowiem brak ambicji do kształcenia się. To także ksiądz, który potrafi dzisiejszą rzeczywistość opisać z punktu widzenia religii.

To wreszcie pracownik szaletu publicznego, który odpowiedzialnie wykonuje powierzone mu obowiązki. Pamiętajmy, że honor nie jest dany raz na zawsze. To ciągła, mozolna i codzienna pracy. To także coś, co zwyczajnie się opłaca.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
ray

Nie wiem jak na to wpadłeś, ale wszystko się zgadza jeżeli odnieść to do mojego najbliższego otoczenia.
Na pewno więc sam jesteś tego typu człowiekiem... i ja też staram się nim być. Dążę ku temu nieustannie, bo honor uważam za najważniejszą w życiu wartość.

Dodaj ogłoszenie