Polacy, jednak się stało

Paweł Siennicki
Paweł Siennicki
Paweł Siennicki Fot. Polskapresse
Zawsze wkurzała mnie stadionowa przyśpiewka "Polacy, nic się stało" intonowana po przegranym meczu. Kurczę, stało się.

Dla mnie atmosfera ostatnich tygodni w Polsce była porównywalna wyłącznie z pielgrzymkami Jana Pawła II do Ojczyzny. Czułem, widziałem i wiedziałem, że zdecydowana większość z nas dała się porwać atmosferze święta, fiesty. Nawet ci, którzy na co dzień nie są kibicami, nie interesują się piłką nożną, oszaleli. Ludzie, których nigdy wcześniej nie podejrzewałbym o taką wylewność, wywieszali flagi, malowali twarze, zakładali koszulki reprezentacji Polski. Przecierałem oczy ze zdumienia.

Wiem, że często publicyści, ludzie pióra ulegają swoistemu prymityzmowi intelektualnemu, oczekując wyjątkowego działania Ducha Świętego w naszym kraju: nie kłóćmy się, wszyscy bądźmy zjednoczeni wokół jednej idei, bądźmy dobrzy i mądrzy. Ale ja nie piszę o tym. Dla mnie niezwykłość ostatniego czasu w Polsce polegała na czymś zupełnie innym. Oto sprawy, którymi dotąd ekscytowaliśmy się na co dzień, że ktoś komuś coś powiedział, a ów odpowiedział, całkowicie zniknęły, jakby został przywrócony prawdziwy porządek rzeczy. Moi koledzy zajmujący się naszymi redakcyjnymi stronami internetowymi podsumowali to krótko: "Kaczyński już przestał się klikać. I Palikot też".

To właśnie się stało. To, czym żyliśmy, to nie były tylko emocje sportowe, nagle zobaczyliśmy, jak zmienił się nasz kraj, że mimo narzekań mamy przepiękne stadiony, jesteśmy gospodarzami wielkiej imprezy, a ludzie potrafią być otwarci, serdeczni. I jak nieistotne, mało ważne są toczone na co dzień spory.

Mój 17-letni syn Maciek spędził prawie całą sobotnią noc z przyjaciółmi w jednym z warszawskich modnych miejsc. I tym, co osłodziło mu gorycz porażki reprezentacji Polski, było to, że przez cały czas trwała tam multikulturowa zabawa. Poznał Greków, Hiszpanów, Rosjan, którzy w przyjacielskiej atmosferze spędzili czas i wszyscy byli zachwyceni Polską. Wszyscy obiecywali, że chcą wrócić do Warszawy.

Dla wielu z nas wraz z odpadnięciem polskiej drużyny skończyły się mistrzostwa. Oczywiście, emocje już nie będą takie same, ale przecież ta kapitalna impreza wciąż trwa. Zapamiętajmy te dobre emocje, których dostarczyli nam piłkarze, cieszmy się tą dumą, którą wszyscy czuliśmy po meczu z Rosją.

Cóż, można sarkastycznie powiedzieć, że skończyło się jak zwykle. Ale było zupełnie inaczej. Naprawdę, mimo zgrzytu, jakim była zadyma kiboli przed meczem z Rosją, Euro jest dla nas jak na razie (odpukać) wygrane. Więc zanim wrócimy do wysokiej "klikalności" Kaczyńskiego, Tuska, Palikota, zanim znów będziemy przeżywać załamanie finansowe w strefie euro, warto powiedzieć: Polacy, coś fajnego się stało.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kol
I zero stacji benzynowych, zjazdów, wiaduktów, siatek ograniczających dostęp zwierząt, telefonów alarmowych, parkingów dla aut osobowych i ciężarowych, czasami brak finalnej warstwy asfaltu , są za to ograniczenia prędkości do 70 i nawet 40 km/h. O A4 lub A1 szkoda wspominać, w kwestii kolei nie zrobiono praktycznie nic, Warszawa-Wrocław ok 5 godzin jazdy.
k
krzyhoo1
i niech mi żaden Hofman/Kaczyński/Brudziński nie bredzi, że oni by zbudowali szybciej, więcej, taniej i lepiej - trzeba było się starać o wyborców, a nie obrzydzać im państwo i współobywateli
p
pobudka
Kaczyński nie rządzi od 5 lat jakby ktoś nie zauważył ;), lepiej niech ktoś napisze co się dzieje teraz w strefach kibica bo jakoś nigdzie nie mogę znaleźć informacji na ten temat czy to jeszcze działa czy nie, jak się ludzie bawią, komu kibicują pod odpadnięciu naszych, jak nastroje - to jest chyba dobry temat na artykuł co Pan myśli panie Pawle?
A
AAA
Polacy zobaczyli, że są inne nacje, że są inne flagi, nie tylko bało-czerwona, że można się bawić, że można być na luzie! Ksenofobia Kaczyńskiego w tych dniach poniosła druzgocącą klęskę, i to jest piękne!
p
prezes
,,Nec Hercules contra plures" czyli w dowolnym tlumaczeniu ,,I Hercules dupa kiedy ludzi kupa" Ci, ktorzy uwazaja sie za wielkich zobaczyli, ze sa karzelkami - zawsze takimi byli.
s
sokular
To była "najpiękniejsza z naszych katastrof"(Zorba).Miała jeden walor.WIEMY JUŻ KTO W TYM HIPERBIZNESIE TYLKO PAZERNYM KASIEREM a kto Sportowcem.Tych ostatnich mi baaardzo żal.
Szkoda tych biednych kibicow, tyle pieniędzy i czasu,stresów............
s
sokular
To była "najpiękniejsza z naszych katastrof"(Zorba).Miała jeden walor.WIEMY JUŻ KTO W TYM HIPERBIZNESIE TYLKO PAZERNYM KASIEREM a kto Sportowcem.Tych ostatnich mi baaardzo żal.
Szkoda tych biednych kibicow, tyle pieniędzy i czasu,stresów............
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Polacy, jednak się stało
w
waldi
calkiem cie powalilo
Dodaj ogłoszenie