Pojedynek Strauss-Kahn - Diallo na prawników: DSK szykuje się do procesu cywilnego

Zuzanna Opolska
Udostępnij:
Dominique Strauss-Kahn, były dyrektor wykonawczy Międzynarodowego Funduszu Walutowego, zwrócił się do sędziego w Nowym Jorku o oddalenie złożonego przeciw niemu pozwu cywilnego. Jak argumentuje, w chwili składania pozwu chronił go międzynarodowy immunitet.

W sierpniu sąd federalny w Nowym Jorku umorzył sprawę karną dotyczącą oskarżeń pokojówki Nafissatou Diallo wobec Straussa-Kahna i zgodził się na wycofanie zarzutów usiłowania gwałtu. Polityk odzyskał paszport i we wrześniu wrócił do Francji.

Diallo postanowiła jednak, jak określiły to francuskie media, wykorzystać ostatnią szansę i zażądać odszkodowania w procesie cywilnym. Adwokaci pokojówki stwierdzili, że były szef MFW "celowo dokonał brutalnej napaści seksualnej i poniżył powódkę". W wyniku ataku francuskiego polityka życie 32-latki i jej córeczki legło w gruzach. W pozwie napisano również, że Strauss-Kahn, były faworyt wyborów prezydenckich w 2012 roku, "atakował kobiety w pokojach hotelowych na całym świecie".

Czytaj też:Francuska prasa: Wycofanie zarzutów to nie uniewinnienie

Adwokaci byłego szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego od razu uznali wniesiony pozew cywilny za bezpodstawny i bezwartościowy.

Argumentowali, że do kontaktu seksualnego doszło za zgodą Diallo, która oskarżyła ich klienta o próbę gwałtu i molestowanie tylko z powodów finansowych. - Od samego początku utrzymywaliśmy, że motywacją prawnika Diallo i jego klientki było zarobienie pieniędzy. Złożenie tego pozwu rozwiewa jakiekolwiek wątpliwości w tej kwestii.

Czytaj też:DSK jak lis, to kaja się, to oskarża

Prawnicy pokojówki zareagowali błyskawicznie i już w poniedziałek wydali oficjalny komunikat, w którym określili wniosek DSK o oddalenie pozwu jako rozpaczliwą próbę uniknięcia odpowiedzialności.

Zdaniem prawników Diallo sąd w Nowym Jorku nie może przychylić się do opinii, że DSK chronił immunitet dyplomatyczny, ponieważ nie był on dyplomatą, a w Nowym Jorku przebywał ze względów osobistych i płacił za pokój hotelowy z prywatnych funduszy.

Czytaj też:Francja: "Błąd moralny" Strauss-Kahna ciągle wzbudza kontrowersje. Politycy i media o wywiadzie

W niedawno nadanym na żywo wywiadzie w telewizji TF1 Strauss-Kahn przyznał, że w nowojorskim hotelu doszło do niepłatnego stosunku seksualnego między nim a pracownicą nowojorskiego hotelu. Całe zdarzenie określił jako niewłaściwą relację i moralny błąd. Zdecydowanie wykluczył także swój start w przyszłorocznych wyborach prezydenckich i zapowiedział, że potrzebuje czasu, by zastanowić się nad swoją ewentualną przyszłością polityczną.

Niestety, to nie koniec problemów sławnego Francuza, w tej chwili w paryskiej prokuraturze toczy się wstępne postępowanie w związku ze skargą Tristane Banon. Dziennikarka oskarża Straussa-Kahna o to, że próbował ją zgwałcić, gdy przeprowadzała z nim wywiad w 2003 roku. Jak można się domyślać, DSK stanowczo zaprzecza, a jego prawnicy nazywają najnowsze doniesienia zwykłym oszczerstwem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie