Podwyżki ciepła i prądu nas dobiją

Sławomir Cichy
Maciej Jeziorek/Polskapresse
Energetyka i ciepłownie przygotowują się do zmian taryf. Do 27 października mają przedstawić swoje propozycje Urzędowi Regulacji Energetyki. Na razie urząd nie widzi przesłanek do znaczących zmian cen, o czym mówi rzeczniczka, Agnieszka Głośniewska. Jednak kampania na rzecz podwyżek już się zaczęła. Sygnałem ma być wzrost cen węgla o 10-25 proc.

- Podwyżki dotyczą tylko kontraktów i zakupów dokonywanych dzisiaj - broni się Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej. - Kompania Węglowa w kontraktach długoterminowych ma ustaloną ścieżkę cenową. Podobne zasady stosują pozostali producenci węgla w Polsce. Nie ma więc mowy z naszej strony o podwyżkach cen kontraktowych. Z drugiej strony, jeśli energetycy zawierając z nami kontrakty, źle oszacowali swoje potrzeby i muszą teraz dokupować surowiec, nie mogą liczyć na ceny z marca czy sprzed roku, zwłaszcza gdy na świecie ceny są wysokie. To tak, jakby dziś ktoś przyszedł do sklepu po zimowe buty i przekonywał właściciela, że powinien je sprzedawać po cenach z zeszłego sezonu - dodaje.

Czytaj też:Ceny prądu w najbliższych latach pójdą ostro w górę

Choć nie mówi tego wprost, daje do zrozumienia, że węgiel i jego wyższe ceny są tradycyjnym sposobem na uzasadnienie kolejnych podwyżek cen prądu i ciepła. A z danych URE wynika, że roczne przychody firm ciepłowniczych w Polsce wynosiły ok. 14 mld zł, ale w 2010 r. wzrosły do ponad 16 mld zł. Centralne ogrzewanie zasilane ciepłem z zakładów ciepłowniczych ma ponad 40 proc. mieszkańców województwa śląskiego. W latach 2002-2010 taryfy poszły o 30 proc. w górę. A jest tak nie tylko z powodu wzrostu kosztów wytworzenia ciepła, ale też dlatego, że nauczyliśmy się je oszczędzać m.in. poprzez ocieplanie budynków i stosowanie energooszczędnych instalacji co.

Czytaj też:PGNiG żąda obniżek cen gazu, Gazprom niewzruszony: Renegocjacje mógłby wymusić tylko rynek

Rachunki za ten sezon grzewczy mogą być wyższe nawet o 10-20 proc.

Tymczasem już wiadomo, że tylko do końca roku za gaz płacimy od 5,4 do 7,3 proc. więcej niż w sezonie 2010/2011. Podstawowym uzasadnieniem dla zatwierdzenia przez URE nowej taryfy w lipcu były rosnące ceny ropy. Pół biedy, jeśli używacie gazu do gotowania, bo miesięcznego wzrostu ceny na poziomie 1,28 zł trudno będzie odczuć. Gorzej mają ci, którzy gazem ogrzewają również wodę, a nie daj Boże, używają go do ogrzewania mieszkań lub domów. Opłaty już są wyższe nawet o kilkadziesiąt złotych miesięcznie. We znaki dadzą się też rosnące ceny opału.
- Tylko przez ostatni miesiąc węgiel gruby poszedł w górę o mniej więcej 30 zł i kosztuje teraz 720 zł za tonę - mówi Henryk Waniek ze składu opału w Kłobucku.

Czytaj też:Podwyżka cen gazu najmniejsza z możliwych

A na ogrzanie jednorodzinnego domu, jak zima jest ostra, nie wystarcza 4-5 t, więc trzeba się przygotować na wydatek rzędu 5 tys. zł. Zdrożeje też ciepło, tyle że prawdopodobnie od stycznia. Ale i tak według skromnych szacunków rachunki za ten sezon mogą być wyższe nawet o 10-20 proc.
W tej sytuacji opłaty mogą podnieść też spółdzielnie mieszkaniowe, które korzystają z własnych kotłowni. Jednak nikt nie chciał nam określić poziomu wzrostu cen. Zgodnym chórem prezesi twierdzili, że za wcześnie na takie szacunki. Podwyżki tego sezonu grzewczego, które w skrajnych wypadkach mogą wynieść nawet 20 proc.

Czytaj też:Będzie więcej importerów gazu? Rząd zajmie się nowelizacją przepisów

Od 2013 r. ciepło zdrożeje dodatkowo od 9 do 30 proc. Zaczną bowiem obowiązywać opłaty za prawa do emisji dwutlenku węgla. Jedynym sposobem, aby nie paść na zawał po otrzymaniu rachunku za centralne, może być instalowanie, gdzie to tylko możliwe, kolektorów słonecznych, pomp ciepła oraz rozwój budownictwa pasywnego, bo nadal nasze domy do ogrzania potrzebują 2,5 raza więcej energii niż na Zachodzie.

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie