Podsumowanie sezonu kolarskiego. To był najlepszy rok w historii

Arlena Sokalska
Arlena Sokalska
To był najlepszy sezon w historii polskiego kolarstwa zawodowego, zwieńczony złotym medalem Michała Kwiatkowskiego w Ponferradzie.

Kiedy dokładnie rok temu, w październiku 2013 r., Rafał Majka (Tinkoff-Saxo) zajmował trzecie miejsce w kolarskim monumencie Il Lombardia, dla wszystkich ekspertów było jasne, że zwycięstwa polskich kolarzy muszą w końcu nadejść.

Jako pierwszy wystrzelił wiosną Michał Kwiatkowski (Omega Pharma-Quick Step), który pokonał Petera Sagana (Cannondale) w Strade Bianche i Alberto Contadora (Tinkoff--Saxo) w Volta ao Algarve, a także wygrał kryterium na Majorce. Ale wszyscy oczekiwali najważniejszego - zwycięstwa polskiego kolarza w wyścigu kategorii World Tour.

Kwiatkowski wiosną to odczarował - był najlepszy w prologu Tour de Romandie. Ta wygrana przeszła jednak bez echa, bo nie było to nic spektakularnego - ot, świetny czasowiec pojechał najlepiej ze wszystkich na krótkiej trasie. Zresztą Kwiatkowski potem wycofał się z wyścigu. Wszystkim wydawało się, że to właśnie on będzie tym, który odmieni wizerunek polskiego kolarstwa w powszechnym odbiorze. Los jednak spłatał figla. Zabrany na Tour de France nieco na siłę Rafał Majka w pozbawionej lidera drużynie okazał się nie tylko zbawcą swojego teamu, ale także dostarczycielem niewiarygodnych emocji kibicom kolarstwa. A później już się potoczyło: dwa kolejne wygrane etapy na Tour de Pologne i zwycięstwo w całym wyścigu.

We wrześniu na Vuelta Espana starszy o wiele lat Przemysław Niemiec (Lampre-Merida) pokazał, że nie jest gorszy od kolarskiej młodzieży. Wygrał jeden z najtrudniejszych etapów na Lagos de Covadonga i jest to pierwsze polskie zwycięstwo w długiej historii Vuelta Espana.

Tytuł mistrza świata zdobyty przez Kwiatkowskiego to tylko ukoronowanie tych wszystkich sukcesów - osiąganych przecież nie tylko przez kolarzy World Touru. Bo w tym sezonie wygrywali też: Łukasz Wiśniowski (Etixx), Kamil Gradek (BDC Marcpol), Maciej Paterski (CCC Polsat Polkowice) i Maciej Bodnar (Cannondale).

Poprzeczkę bardzo wysoko zawiesili sobie sami kolarze. Czy Michał Kwiatkowski może znów zdobyć złoty medal w mistrzostwach świata? Mało prawdopodobne, ale przecież nie niemożliwe - ostatnim kolarzem, który tego dokonał, był Włoch Paolo Bettini w latach 2007-2008. Kwiatkowski będzie musiał oczywiście walczyć z "klątwą tęczowej koszulki" i zmierzyć się z własną klątwą - kolarza wszechstronnego, od którego wszyscy wymagają, by w końcu zdecydował, czy woli wyścigi klasyczne, czy chce jeździć w wielkich tourach i je wygrywać. Na razie jednak Kwiatkowski odpoczywa, a decyzje dotyczące przyszłego sezonu będą zapadać jesienią i na początku roku. Jego team zmienia w przyszłym roku nazwę na Etixx-Quick Step, a oprócz Kwiatkowskiego zobaczymy tam dwóch innych Polaków: Michała Gołasia i Łukasza Wiśniowskiego.

Na rozdrożu jest dziś też Rafał Majka. Przez ostatnie lata jego plany były niemal identyczne: walka o jak najlepsze miejsce w klasyfikacji generalnej Giro d'Italia, Tour de Pologne i Vuelta Espana. Wszystko zmieniło się po tegorocznym Tour de France. Majka nie ukrywał, że Wielka Pętla bardzo mu się podoba, lubi jeździć w upałach, które zwykle panują w lipcu we Francji, podczas gdy na Giro najczęściej jest zimno. Ponadto najważniejszy kolarz jego teamu Alberto Contador zapowiedział, że w 2015 r. chce wystartować zarówno w Giro, jak i w Tour de France. Majka jeszcze latem mówił w wywiadzie dla "Polski": - Lubię jeździć z Alberto i chciałbym w następnym sezonie częściej mu towarzyszyć w wyścigach. Chcę podpatrywać, jak się zachowuje na trasie, bo on ma wielki zmysł taktyczny.

Oczywiście, szefostwo Tinkoff-Saxo nie po to podpisało z Polakiem nowy, lukratywny kontrakt, choć wciąż obowiązywał stary, by zrobić z Majki gregario di lusso (luksusowego pomocnika) dla Contadora. Zgodnie z planem dyrektora sportowego ekipy Bjarne'a Riisa Polak w ciągu najbliższych kilku lat powinien wygrać jakiś wielki tour i temu są podporządkowane plany rozwoju zawodnika. A Majka z pewnością dostanie w 2015 r. swoją szansę na wygraną.

Boniek z kolejnym wyzwaniem

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie