Podglądanie Wielkiego Świata: Nieograniczone możliwości celebrytów

Bożydar Brakoniecki
W polskich celebrytach tkwią nieograniczone możliwości. Czasem aż strach pomyśleć, jakie.

Po szoku, jaki przeżyło środowisko lekarskie po tym, gdy okazało się, że Daniel Olbrychski w cudowny sposób uzdrowił słabującą na głowę aktorkę Magdalenę Schejbal, nadwiślańscy celebryci objawiają się ze swoimi kolejnymi niebanalnymi predyspozycjami. Olbrychski już od tygodnia wędruje po domach zaprzyjaźnionych sław i hurtowo leczy wszystkim głowy, z kolei pozostali celebryci prezentują swe talenty na innych polach. Przyjrzyjmy się na jakich.

Na przykład Magdalena Gessler objawiła się jako ta, której w ogóle nie zależy na kasie, co w przypadku klanu Gesslerów jest tak rzadkie jak śnieg na Saharze. Co prawda, trochę przypadkiem. Otóż pani Magda nie podpisała kontraktu na kampanię reklamową sieci spożywczaków, bo stawka okazała się śmiesznie niska - 3 mln. Targi trwały pół roku, aż wreszcie Magdzie Gessler odechciało się handryczyć o marne miliony i posłała kontrahentów w diabły. Aha, ponoć wcześniej Daniel Olbrychski dotknął jej głowy swymi cudownymi rękami.

Tomasza Stockingera nikt co prawda nie dotykał w żadną część jego aktorskiego jestestwa, a stało się - odzyskał prawo jazdy, zabrane mu po tym, jak policja złapała go za kółkiem napranego jak ruski meserszmit. Środowiskowa wieść niesie, że już niebawem Stockinger będzie objeżdżał Polskę z optymistycznym hasłem: "Ty także możesz odzyskać prawko zabrane po pijaku". Słusznie, trzeba aktywizować rodaków, którzy tkwią w bezproduktywnym psychicznym marazmie. Niech nasze drogi znów zaludnią się radosnymi kierowcami z odzysku!

A Joanna Horodyńska (dla niewtajemniczonych: stylistka telewizyjna) udowodniła, że posiada zadziwiającą zdolność wkurzania facetów. Nie swoim wyglądem czy odzieżowym bełkotem, ale poglądami na niewieści biust. Wedle Horodyńskiej biust Natalii Siwiec, naszej gwiazdy z piłkarskiego Euro, jest - delikatnie mówiąc - kiepski. Słyszeliście chłopaki coś równie głupiego? Myślałby kto, że biust Horodyńskiej jest jakiś nadzwyczajny. Ot, łabędzi śpiew po przebrzmiałych, i na szczęście niezrealizowanych, pogróżkach...

Niezwykłe zdolności w kierunku obciachu wykazuje również Kaja Paschalska (z zawodu zapełniaczka luk w telewizyjnych ramówkach). Okazała się najgorzej wytatuowaną dziewoją tego sezonu. Nie ma szczęścia ta Paschalska, oj, nie ma. Aktorka z niej żadna, śpiewać nie umie, a na dodatek zeszpeciła się tatuażami. Może by tak Daniel Olbrychski coś pomógł i gdzieś ją podotykał?
Cudem estetycznym postanowiła za to zostać aktorka Grażyna Wolszczak. Jak? Przebrała się za smerfa do spektaklu "Jak się kochają w niższych sferach". Nie pytajcie, czy zrobiła to przypadkowo, czy z typowo kobiecym wyrachowaniem, ale efekt jest przerażający (złośliwi twierdzą, że chciała zostać smerfem, od kiedy na swej drodze spotkała Cezarego Harasimowicza, ksywka Klakier). Jakiekolwiek by zresztą były powody tej przemiany, natychmiast usytuowała się na poziomie estetycznym kabareciarki Marii Czubaszek po botoksie i podniesieniu powiek. Czyli na dnie.

Jedni, jak widać, okazują się geniuszami obciachu, inni tupetu. Aktorka śpiewająca nazwiskiem Agnieszka Włodarczyk jest cudotwórczynią w dziedzinie łączenia obu tych dziedzin. Właśnie zarobiła 3 tys. baksów, śpiewając na imprezie dla Polonusów w nowojorskim Central Parku. W zarabianiu nie ma nic złego, sęk w tym, że gdy tylko zaczęła śpiewać, wszyscy pouciekali, a dwóch emerytów, którzy uciec nie mogli, o mało nie zeszło na zawał. Miało być miło, z skończyło się morderczym piknikiem pod chmurką.

Panie Danielu, zamawiam także kurs z natychmiastową pomocą do miłosnego gniazdka uwitego przez Monikę Richardson i Zbigniewa Zamachowskiego. Powód interwencji? Zamachowski zamartwia się, że zostawiona przezeń była małżonka cierpi. "Schudła, już jej prawie nie ma, chwieje się jak trzcina na wietrze" - alarmuje Krystyna Janda, która widziała ofiarę niewinności aktora. Proszę pogłaskać Zamachowskiego po głowie, żeby już się tak nie zadręczał. Widok moralnie zadręczonego kochanka źle wpływa na Monikę. Traci apetyt.

A na koniec opowieść jak z bajki dla niegrzecznych przedszkolaków. Żyła raz sobie niedoszła doktor prawa, miała męża aktora, dwoje dzieci i święty spokój. Aż diabeł podkusił i oto dziś niedoszłą doktor możemy oglądać w telewizyjnym programie dla frustratów pod tytułem "Perfekcyjna pani domu". Prowadząca nazywa się Małgorzata Rozenek i właśnie dopadły ją pierwsze objawy celebryckiego szaleństwa. Za 40 tysięcy dała się upiększyć za pomocą lasera. Niewiasta ma dopiero 34 lata, a co będzie potem? Ani chybi zamieni się w jakąś drugą Marię Czubaszek. Daniel! Ratuj!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jan
lol ale pojazd na paschalską. jej tatuaż wlasnie jest ladny, były podzielne uwagi !
Dodaj ogłoszenie