Podejrzane nagrody polityków Razem. Prokuratura wszczęła dochodzenie

Hubert Rabiega
Hubert Rabiega
Adrian Zandberg.
Adrian Zandberg. Dariusz Gdesz / Polskapress
Udostępnij:
Warszawska prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie niejasnych nagród, które wypłacili sobie członkowie zarządu krajowego partii Razem w 2019 roku. Po ok. 100 tys. netto wpłynęło na konto m.in. Adriana Zandberga, Macieja Koniecznego, Pauliny Matysiak i Marceliny Zawiszy. Politykom grozi nawet kara więzienia.

Warszawska prokuratura rozpoczęła dochodzenie, które ma wyjaśnić sprawę głośnych i wysokich nagród, które wypłacili sobie w 2019 roku członkowie najwyższych władz partii Razem - informuje we wtorek portal tvp.info.

Śledczy zbadają, czy doszło do dwóch czynów, które są penalizowane w ustawie o partiach politycznych - podał dziennik "Rzeczpospolita". Ustawa o partiach zabrania przeznaczania majątku partii na cele inne niż statutowe i charytatywne. Jeśli śledczy udowodnią zaistnienie takiego czynu, wówczas winnym grozi do 100 tys. złotych grzywny.

Jeszcze poważniejsza kara grozi za przekazanie nieprawdziwych informacji do Państwowej Komisji Wyborczej, która kontroluje sprawozdania finansowe przedstawiane przez partie. Politykom partii Razem za taki czyn grozi nawet kara pozbawienia wolności.

Politycy partii Razem będący członkami zarządu krajowego wypłacili sobie na podstawie umów o pracę po około 100 tys. zł netto. Byli to: Adrian Zandberg, Maciej Konieczny, Paulina Matysiak, Marcelina Zawisza, Konrad Mostek, Katarzyna Paprota, Maciej Szlinder i Julia Zimmermann.

Sprawa wyszła na jaw, gdy w lipcu 2020 roku nagrody zostały wpisane do oświadczeń majątkowych posłów Razem (Zandberga, Koniecznego, Matysiak i Zawiszy). Według oświadczeń tej czwórki posłów Razem za rok 2019 zarobili oni po ok. 200 tys. zł tytułem pracy na rzecz partii. Kwestia wysokich nagród polityków Razem stała się głośna.

Rzeczniczka partii Razem, Dorota Olko, tłumaczyła, że politycy się nie wzbogacili, tylko wpłacili nagrody na kampanię Lewicy. Wyjaśnienia Olko wywołały podejrzenia, że politycy tej partii w nielegalny sposób finansowali kampanię wyborczą.

Poseł PiS Bartosz Kownacki złożył w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, m.in. poświadczenia nieprawdy w dokumentach dla Państwowej Komisji Wyborczej, które składały Zimmermann i Matysiak.

Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła niedawno informację partii Razem o otrzymanej w 2019 roku subwencji budżetowej oraz poniesionych z niej wydatkach - pisał o tym dziennik "Rzeczpospolita". Według PKW przelewy z nagrodami miały w rzeczywistości charakter niedozwolonego przekazania środków między dwoma partiami - donosiła "Rzeczpospolita".

Konferencja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
wolne media stop lubuskiej propagandzie PIS
P
Pawel112
Każda partia to złodziejskiej mordy szkoda pisać o nich dalej.
Dodaj ogłoszenie