Pod Muzeum II Wojny Światowej stanął pomnik rotmistrza Witolda Pileckiego. Kilkudziesięciu mieszkańców wzięło udział w uroczystości

Karol Uliczny
Karol Uliczny
Zaktualizowano 
Pomnik rotmistrza Witolda Pileckiego przed Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku Przemysław Świderski
W sąsiedztwie Muzeum II Wojny Światowej symbolicznie odsłonięto pomnik Witolda Pileckiego. Spotkanie zgromadziło kilkudziesięciu mieszkańców, a także posłów, kombatantów i przedstawicieli duchowieństwa. Minister Jarosław Sellin zapowiedział powstanie filmu o życiu i heroicznej walce rotmistrza o suwerenność Polski.

Wykonana z brązu figura mierzy 2,8 m i stoi w pobliżu wejścia do gdańskiego muzeum. Uchwycony w ruchu Witold Pilecki jest w mundurze i gestem dłoni odrzuca za siebie obozową czapkę. Zgromadzeni pod muzeum we wtorkowe popołudnie ciepło przyjęli zaproponowaną formę i jakość wykonania pomnika. Jego symbolicznego odsłonięcia dokonali m.in. gospodarz uroczystości, dr Karol Nawrocki, dyrektor MIIWŚ oraz wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.

- Kogo, cudzoziemiec odwiedzający Muzeum II Wojny Światowej powinien zapamiętać z imienia i nazwiska? Gdybyśmy przeprowadzili taką narodową debatę, to na wysokich miejscach znaleźliby się m.in. gen. Władysław Anders, o. Maksymilian Maria Kolbe czy Janusz Korczak. Bez wątpienia w tym panteonie znalazłoby się miejsce dla rotmistrza Witolda Pileckiego – mówił wiceminister Sellin. - Obiecuję, że powstanie wielki i mocny film fabularny o Witoldzie Pileckim. Taki plan i budżet już są.

Witold Pilecki to artysta, działacz społeczny, ale przede wszystkim żołnierz, uczestnik walk o niepodległość Rzeczypospolitej, w tym wojny polsko-bolszewickiej roku 1920, kampanii wrześniowej, żołnierz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, aż wreszcie ochotnik do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz.

Jego uhonorowanie nieprzypadkowo zbiegło się z 80. rocznicą sowieckiej napaści na Polskę. Awansowany pośmiertnie do stopnia pułkownika Pilecki, został oskarżony i skazany na śmierć przez władze komunistycznej Polski w 1948 r.

- Mam nadzieję, że w czasach, gdy brakuje nam odwagi, postawa Witolda Pileckiego będzie kompasem wartości – mówił dr Karol Nawrocki.

W spotkaniu nie zabrakło kombatantów m.in. Wandy Bortkiewicz ps. „Basia”, łączniczki i sanitariuszki oddziału „Łupaszki”, prof. Jerzego Grzywacza, harcerza „Szarych Szeregów”, uczestnika Powstania Warszawskiego czy Marka Dunin-Wąsowicza, żołnierza AK i więźnia KL Stutthof. List do uczestników uroczystości wystosowała córka rotmistrza, Zofia Pilecka – Optułowicz:

„Dziękuję wszystkim ludziom dobrej woli, którzy czczą pamięć mojego ojca w tak ważnym dla Polaków mieście. Brytyjski historyk Michael Foot zaliczył Witolda Pileckiego do sześciu najdzielniejszych ludzi konspiracji niepodległościowej w okupowanej Europie. To ważnie nie tylko pamięci o rotmistrzu, ale wszystkich bohaterach podziemnego państwa, których rotmistrz symbolicznie reprezentuje. Dla mnie oraz mojej rodziny ten pomnik ma wielkie znaczenie moralne.”

List przesłał także prezydent RP Andrzej Duda:
„Uważam za bardzo ważne i cenne, aby poprzez losy tej wspaniałej postaci, znajomość dziejów Polski i Polaków upowszechniała się w społeczeństwach krajów zachodnich. Dlatego z serca dziękuję inicjatorom, dzięki którym ten pomnik powstał. (…) Jestem przekonany, że rotmistrz w pełni zasłużył nie tylko na cześć, którą słusznie dziś odbiera, lecz także, by zostać uznanym za wzór bojownika ruchu oporu znanego w Europie i na całym Świecie. Reżim komunistyczny uczynił co w jego mocy, aby popełniwszy zbrodnię sądową na rotmistrzu Pileckim, zgładzić także pamięć o nim. To się jednak nie udało. Wierzę, że jak jego legenda ocalała, mimo skazania na zapomnienie i 40 lat milczenia, podobnie odnalezione zostaną jego doczesne szczątki, pogrzebane skrycie przez oprawców.”

Projekt pomnika wyłoniono w drodze konkursu. Zwycięską koncepcję wybraną przez kapitułę konkursu pod przewodnictwem prof. Stanisława Radwańskiego, przedstawiło Studio Rzeźby Maciej Jagodziński–Jagenmeer. Jego poświęcenia dokonał metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź.

Czytaj także

Pod Muzeum II Wojny Światowej stanął pomnik rotmistrza Witol...

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Materiał oryginalny: Pod Muzeum II Wojny Światowej stanął pomnik rotmistrza Witolda Pileckiego. Kilkudziesięciu mieszkańców wzięło udział w uroczystości - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Pomnik jest masakra.Postac przedstawiona jako przewracajacy sie pijak.

G
Gość

Szkoda, ze czyn Pileckiego poszedl na marne, rego raporty wyladowaly na smietniku a alianci okryli sie hanba przez ukrywanie prawdy o obozach.

G
Gość
18 września, 03:48, Gość:

Agent carskiej ochrany "Ziuta" wsiadl do czerwonego tramwaju z ktorego wysiadl.na jakims przystanku Pilecki tez wsiadl do tramwaju, ktory wiozl dokladnie do Auschwitz. Skad mial taki dokladny rozklad jazdy kiedy rzecz sie miala podczas chaotycznej lapanki, jednej z pierwszych w stolicy.

Czy bilet do obozu nie byl czasem wystawiony na Aleji Szucha?

Ruskie Onuce, PR o agencie "Ziuta" to rozpowszechnianie horroru prawda czy falsz z # SilniRazem !

G
Gość

Agent carskiej ochrany "Ziuta" wsiadl do czerwonego tramwaju z ktorego wysiadl.na jakims przystanku Pilecki tez wsiadl do tramwaju, ktory wiozl dokladnie do Auschwitz. Skad mial taki dokladny rozklad jazdy kiedy rzecz sie miala podczas chaotycznej lapanki, jednej z pierwszych w stolicy.

Czy bilet do obozu nie byl czasem wystawiony na Aleji Szucha?

Dodaj ogłoszenie