Pod koniec roku możliwe obniżki stóp

Joanna Pieńczykowska
W lutym RPP raczej nie podniesie stóp procentowych - prognozują ekonomiści. Część z nich uważa nawet, że w perspektywie kilku miesięcy prawdopodobna jest nawet ich obniżka.

Dziś dowiemy się, czy znów wzrosną stopy procentowe, od których między innym zależy oprocentowanie kredytów. Dwudniowe posiedzenie zakończy bowiem Rada Polityki Pieniężnej.

Po styczniowym posiedzeniu Rada nie podniosła stóp, ale zasygnalizowała wyraźnie, że jest to możliwe w kolejnych miesiącach. - Rada nie wyklucza w przyszłości dalszego dostosowania polityki pieniężnej, gdyby pogorszyły się perspektywy powrotu inflacji do celu - napisała w komunikacie.

Czytaj również: Sytuacja w Grecji znów sieje zamęt na giełdach
Wzmocnił tę zapowiedź zaostrzenia polityki pieniężnej szef Rady i NBP prof. Marek Belka. - W przyszłych miesiącach bardziej prawdopodobna jest podwyżka stóp, aniżeli ich obniżenie, szczególnie że inflacja utrzymuje się nadal na podwyższonym poziomie, a perspektywy dla polskiej gospodarki są wciąż korzystne - mówił prof. Belka.

Jednak zdaniem coraz większej liczby ekonomistów ryzyko podwyżki maleje. - Ostatnie tygodnie przyniosły umocnienie złotego. Zatem słabość naszej waluty przestała być aż tak silnym zagrożeniem dla inflacji. Spodziewam się, że styczniowy odczyt GUS wskaże inflację na poziomie 4,3 proc., podczas gdy jeszcze w listopadzie wynosiła 4,6 proc., a w grudniu 4,6 proc. - uważa Dariusz Winek, dyrektor działu analiz BGŻ. Jego zdaniem w kolejnych miesiącach inflacja będzie malała, pod koniec roku utrzyma się granicach celu informacyjnego. - Sądzę, że na koniec roku wyniesie nie więcej niż 3,1-3,2 proc. - ocenia Winek.

Czytaj również: Nadzieja Europy w pakcie fiskalnym

Podobnego zdania jest Marek Rogalski, główny analityk walutowy BOŚ. - Myślę, że RPP nie podwyższy stóp, ale na konferencji spodziewam się ponownie jastrzębich wypowiedzi - mówi Marek Rogalski. Takimi wypowiedziami RBB będzie chciała, jego zdaniem, wzmocnić złotego.

Coraz częściej pojawiają się głosy, że w perspektywie kilku miesięcy bardziej prawdopodobne jest rozpoczęcie cyklu obniżek stóp procentowych. A to dlatego, że po Euro gospodarka znacznie spowolni. - Spodziewam się, że do rozpoczęcia cyklu takich podwyżek może dojść w II półroczu - prognozuje Winek.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Golem
Cała prawda o ACTA

Ważne : o co na prawdę chodzi w ACTA ? Koniecznie przeczytaj i nie słuchaj propagandy ! Poleć ten tekst znajomym !
W ACTA jest napisane m.in. :
– Do podjęcia "działań korygujących / prewencyjnych" można przystąpić na podstawie samego podejrzenia naruszenia prawa.
– Można podjąć ww. działania "bez wysłuchania drugiej strony".
– "Działania korygujące" i "naruszenie praw" nie są zdefiniowane i są dowolnie interpretowane przez urzędnika ( np. któryś departament USA pod naciskiem ich wywiadu i korporacji ).
– Bardzo ważne : wg. Konstytucji RP, umowy międzynarodowe mają moc "nad" polskim prawem i je zastępują, jeżeli byłyby sprzeczne.
– Kompetencje sądzenia własnego, polskiego obywatela za jego przestępstwa na terytorium Polski zostały dobrowolnie oddane na rzecz USA, które mogą zażądać ekstradycji, a my nie możemy odmówić ( przypomnę – na podstawie samego podejrzenia, bez wysłuchania drugiej strony ).
Tak więc, jeżeli któryś departament / agent / korporacja USA rzuci podejrzenie na kogokolwiek, że może być "piratem", może go zamknąć na tak długo, jak uważa i nie słuchać jego obrony i podejmować działania korygujące, jakie uważa za stosowne ( cela 2 x 2, pozbawienie ubrania, wbijanie igły pod paznokieć, uśmiercenie, itp., vide : Guantanamo ). Bez względu na to, czy ktoś jest winny, czy nie – wystarczy samo podejrzenie.
A do momentu podpisania ACTA ( bo nasz dobrotliwy premier podpisze nawet rozbiory za poklepanie po ramieniu ), wg. polskiego prawa można było kogoś aresztować na 24 / 48 h i w tym czasie należało postawić zarzuty, a każdy miał prawo do obrony i sprawiedliwego procesu. A więc powstał kolejny element totalitarnej globalnej układanki USA, w którym odebrano podstawowe prawo do wolności i sprawiedliwego procesu obywatelom republik bananowych z upośledzonymi reprezentantami, np. takiej Polski ( a Niemcy czy Szwajcaria ACTA nie podpisały ).
Przypomnę, że Pan Branning, który wyniósł Wikileaks na krążku "Lady Gaga", siedział w celi "2 x 2" na podstawie samego podejrzenia popełnienia przestępstwa przez 18 miesięcy. Miał na sobie same kalesony, a jak zażartował, że "po co mu brali spodnie i pasek, mógłby się przecież powiesić na kalesonach", to od tego momentu go przetrzymują nago. USA nie podpisały Konwencji Genewskiej, więc mogą torturować więźniów ( jak de facto w obozie koncentracyjnym USA w Guantanamo ), a potęga militarna daje im prawo silniejszego do prowokowania dowolnych wojen i zabijania milionów ludzi w dowolnej części świata. Teraz także do wyłapywania "niewygodnych" pod dowolnym pretekstem, którego nie muszą motywować i za który mogą zrobić cokolwiek.
W ACTA nie chodzi o prawa autorskie, ale o przestrzeganie elementarnych praw obywatelskich - do odpowiadania przez własnym państwem, do sprawiedliwego procesu, do domniemania niewinności, do poszanowania osobistej prywatności i wolności do wyrażania poglądów - oczywiście pod warunkiem poszanowania praw innych osób, bo np. łamanie praw autorskich jest złem i nikt temu nie przeczy. W ACTA nie chodzi o piratów i muzykę, ale o trzymanie za gębę obywatela swojego obywatela i obywatela republik bananowych, żeby go wywiad USA mógł wrzucić do pierdla kiedykolwiek i za cokolwiek.
Od tego momentu na każdego z Was USA mogą rzucić "podejrzenie" o bycie "piratem" ( co przypominam, w żaden sposób nie jest w ACTA zdefiniowane - więc piratem może być "po uważaniu" ktoś noszący okulary lub każdy Murzyn, albo każdy mieszkaniec Otwocka, albo – wreszcie – każdy, kto skrytykuje władze USA ), a następnie zażądać ekstradycji do USA, czego rząd Polski nie może odmówić, po czym nie stawiając Wam zarzutów przez 10 lat i bez konieczności udowodnienia Wam winy, nie dając Wam nawet prawa wytłumaczenia się, może podjąć dowolne działania korygujące, włącznie z torturami, śmiercią, okaleczeniem.
USA po ataku na World Trade Center wyprała mediami swoim obywatelom mózgi i wprowadziła Patriot ACT ( zrzeczenie się praw do procesu, prywatności w ochronie przed "terroryzmem", co ludzie kupili ), teraz tylnymi drzwiami rozszerzyli Patriot ACT na znaczną część obywateli innych państw świata – internautów. Patriot ACT to totalitaryzm w USA offline. ACTA to legalny totalitaryzm na całym świecie online.
Jesteśmy już raczeni informacjami w mediach że "to przecież nie takie złe", że tylko chodzi o "prawa autorskie", że żeby "nie kraść", itp. Klasyczna kampania, by utrzymać państwo w ryzach i nie dopuścić do buntu jak ruchy antyglobalistyczne w USA. W najbliższym czasie będziemy raczeni przez media newsami, że na którymś opozycyjnym portalu znaleziono linki do linków prowadzących do linków, które prowadzą do linków do nielegalnych filmów ( czyli dowolnej strony, strzelam, że cała sieć linkuje do siebie do 10–tego "pokolenia" ), a jego redaktor został poddany ekstradycji i trafił do zagranicznego pierdla. To wszystko po to, żeby nauczyć Was gdzie Wasze miejsce i że władzy nie należy podskakiwać.
Wybraliśmy premiera i musimy z nim żyć przez najbliższe 4 lata, choćby podpisał nawet i rozbiory. Mam jednak nadzieję, że będziecie o tym, co zrobił pamiętać przy kolejnych wyborach i nie dacie się znów zmamić kolorowymi reklamówkami jak to będzie cudownie, jaka będzie druga Irlandia i jak wszystko się dookoła samo zbuduje. Apeluję do Was o to.
Druga sprawa, w ACTA chodzi też o biznes, np. patenty do leków, czy nasion, których właścicielami są największe korporacje świata. To biznes gigantyczny i możliwość zmonopolizowania rynku przez producentów, którzy mogą dyktować ceny ( kosztem braku dostępności leku wśród ludzi – ale co tam, niech "bydło zdycha" jak go nie stać na nasze produkty, tzn. leki czy żywność ). Tego tematu jednak nie chcę roztrząsać, bo uważam, że jeszcze cięższym problemem jest to o czym do Was piszę, czyli formalne zakończenie resztek wolności, jakie nam zostały. I tutaj każdy, kto dopuścił się domniemanego, nieudowodnionego" naruszenia praw autorskich" producenta leku czy nasion, poniesie za to konsekwencje. Nasze miejsce jest w kamieniołomach i przy kasie w skarbówce, mamy tylko żreć, mnożyć się, harować i płacić podatki, które są dystrybuowane do 1 % bogatej części świata.
I Pan się na to wszystko zgodził – brawo Panie Premierze.
Żeby była jasność – piractwo = kradzież, praw autorskich trzeba w 100 % przestrzegać, ale nie kosztem powrotu do komuny, Nie kosztem pozbawienia prawa do sprawiedliwego procesu, nie kosztem oddania obcemu mocarstwu prawa do dowolnego potraktowania polskiego obywatela na podstawie „widzimisie”. A tak niestety już jest.
Na koniec - jedno w tym wszystkim jest tylko pocieszające.
Starsi rodacy pamiętają "Solidarność" i o co wtedy ludzie walczyli – o wolność, brak cenzury, prawa człowieka, obalenie ustroju totalitarnego. Wszyscy wierzyli, że wykluje się wtedy coś lepszego, a tu – niespodzianka – historia zatoczyła koło. Jednak żadne imperium w historii ludzkości nie trwa wiecznie. Wszystko ma swój początek i koniec. W Polsce w latach 50. były strajki, kolejne w 70., a w 80. wszystko d**nęło z wielkim hukiem. Obserwujemy pierwszą ( drugą? ) falę strajków w Polsce ( np. 10 tys. osób w Krakowie, prężnych, 20 – 30, wykształconych, dobrze ubranych, innymi słowy władze mają się czego bać, bo zapewniam Was, że nie był to pospolity durny motłoch i gimnazjaliści, jak piszą media ). Są strajki związane z sypiącą się UE – Hiszpania, Portugalia, Grecja, Włochy – kompletna blokada medialna, żebyśmy nie wiedzieli i się nie przyłączali. Są olbrzymie strajki w USA, ruchy antyglobalistyczne w wielu miastach. Patrząc na historię, można to porównać do rozruchów w Polsce w 1956 r. czy w latach 70. Globalny system wytrzyma jeszcze kolejne
2-3 fale niezadowolenia, ale nie będzie to trwało wiecznie. Pamiętajcie, że to my wszyscy stanowimy 99 % tego świata – więc widać światełko w tunelu. Wierzę, wiem, że kiedyś znowu będziemy wolni. A jeżeli nawet nie my, to nasze dzieci lub wnuki.
P.S. Zrzekam się praw autorskich majątkowych do tej wypowiedzi ( osobistych się nie da zrzec ). Wyrażam zgodę na powielanie mojej wypowiedzi, cytowanie, kopiowanie, dowolne rozpowszechnianie i podejmowanie każdego działania na rzecz zwiększenia przekazu – za co z góry dziękuję.
Źródła :
Konstytucja RP, art. 91.2., 90.1, 55.1.
art. 91.2.
"Umowa międzynarodowa ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie ma pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się pogodzić z umową."
art. 90.1.
"Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach."
art. 55.1.
"Ekstradycja obywatela polskiego może być dokonana na wniosek innego państwa lub sądowego organu międzynarodowego, jeżeli możliwość taka wynika z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy międzynarodowej (...)"
ACTA, art. 12.2 :
"Każda strona przyznaje swoim organom sądowym prawo zastosowania ( 12.1. "szybkich i skutecznych" ) środków tymczasowych bez wysłuchania drugiej strony (...) W wypadku postępowania prowadzonego bez wysłuchania drugiej strony, każda strona przyznaje swoim organom sądowym prawo do podejmowania natychmiastowego działania w odpowiedzi na wniosek o zastosowanie środków tymczasowych i do podejmowania decyzji bez zbytniej zwłoki
Dodaj ogłoszenie