Pochwała polskiej politycznej nudy na tle słowackich atrakcji

Witold Głowacki
Witold Głowacki
Witold Głowacki Fot. Polskapresse
Powyborcze zaloty i swary koalicjantów i potencjalnych koalicjantów okraszone pompatycznymi wizytami u prezydenta i twardymi deklaracjami opozycji to, trzeba przyznać, potworna nuda. Przecież tak naprawdę wszystko już wiadomo, jasne jest, że to Tusk z Pawlakiem utworzą rząd i że nie będzie się on nawet po styczniowej rekonstrukcji jakoś rewolucyjnie różnił od obecnego, a do stycznia będzie w ogóle identyczny. Nie pozostaje nam więc nic innego niż ziewanie.

Chwile ożywienia mogą się trafić jedynie za sprawą Janusza Palikota i Jarosława Kaczyńskiego. Ale prawa parlamentarnej matematyki są nieubłagane. Cokolwiek by PiS i RP zrobiły dla ożywienia atmosfery, to i tak nie przełamią liczby szabel koalicji. A więc w efekcie i tak nuda.

Czytaj także:Czy Słowacja wesprze fundusz pomocowy dla Grecji? Głosowanie najpóźniej w piątek

Za to zaraz za naszą południową granicą Słowacy mają bardzo ciekawie. Właśnie upadł tam rząd Ivety Radičovej. Obalić premiera - bezcenne. Słowaccy deputowani z opozycji, by osiągnąć ten wiekopomny sukces, zdecydowali się wbrew własnym przekonaniom zagłosować przeciw, bagatela, ratyfikacji reform Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej. Tak, właśnie przeciw EFSF, o którym słyszymy od miesięcy i którego wzmocnienie miało być bronią Europy przeciw kryzysowi.

Choć liderzy słowackiej opozycji sami przyznają, że reforma EFSF jest niezbędna do ratowania i wspólnej waluty (którą przecież Słowacja przyjęła), i najbardziej zagrożonych krajów UE z Grecją na czele, to jednak polityczna kalkulacja przeważyła. Zwłaszcza że jedna z partii tworzących koalicję Radičovej zgodziła się pójść na układ z opozycją.

Czyatj także:Największe wyborcze porażki. Ich nie zobaczymy w nowym Sejmie (GALERIA)

W efekcie tego wspaniałego politycznego gambitu w jeden dzień najbiedniejszy kraj strefy euro pogrążył się w rządowym kryzysie i zarazem zablokował najważniejszą od czasu traktatu lizbońskiego reformę instytucji Unii. W dodatku reformę rzeczywistą i pilnie potrzebną, od której zależy los i Greków, i w dalszej perspektywie samych Słowaków.

W tej chwili nie jest jasne, jak słowacka klasa polityczna wybrnie z tej sytuacji. Prezydent Słowacji przerwał właśnie zagraniczną podróż i popędził z powrotem do Bratysławy gasić pożar. W ostatecznym rozrachunku cała sprawa zapewne okaże się sprawną operacją Roberta Ficy, lidera opozycyjnych wobec Radičovej socjalistów i byłego premiera, który najpierw zorganizuje ponowne głosowanie w sprawie EFSF, a później sam sięgnie po władzę. Na razie jednak słowacka awantura przyprawia o palpitację serca niejednego polityka Zachodu i inwestora.

Na tym tle polskie powyborcze rytuały utopione w sosie ze śmiertelnej nudy zyskują jednak pewien urok.

Czytaj także:Wybory 2011. Zobacz, kto został posłem - sejmowi debiutanci (GALERIA)

Może ma to jednak dobre strony, że w trakcie narastania kryzysu gospodarczego Polacy zdecydowali się jednak przedłużyć sprawowanie władzy przez gwarantów politycznej nudy. Bo gdyby jednak zabrakło im tych paru, parunastu mandatów niezbędnych do stworzenia koalicji, mogłoby się zrobić aż nadto ciekawie. Zwłaszcza na tle tego, co dzieje się na finansowych rynkach, gdzie każde kolejne zdarzenie jest ostatnio groźniejsze od poprzedniego.

Być może zaś ci, którzy dziś obiecują Warszawie Budapeszt, zamiast spełnić tę zapowiedź, poszukaliby raczej pierwszej okazji, by urządzić tu Bratysławę.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Niniol

Słowacki rząd upadł dlatego, że pani premier połączyła głosowanie nad wyłożeniem większej gotówki dla Grecji z głosowaniem nad wotum zaufania dla swojego rządu. Trzeba być politycznym analfabetą i politycznym debilem, żeby w przypadku braku większości i pewności otrzymania wymaganej liczby głosów proponować coś takiego.

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Pochwała polskiej politycznej nudy na tle słowackich atrakcji

K
K.

Bo u nas szczególnie wielu dziennikarzy traktuje politykę jak zmagania sportowe... a nuda jest mało atrakcyjna, za to wybitnie korzystna w trakcie zawieruchy...

Dodaj ogłoszenie