Pobili i wykorzystali seksualnie kobietę. To nie był gwałt - taki wyrok wydał sąd w Poznaniu. "Mężczyźni wykorzystali bezradność pobitej"

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski
W czwartek poznański Sąd Apelacyjny ogłosił ostateczny wyrok w sprawie mężczyzn oskarżonych o brutalne pobicie i zgwałcenie kobiety.
W czwartek poznański Sąd Apelacyjny ogłosił ostateczny wyrok w sprawie mężczyzn oskarżonych o brutalne pobicie i zgwałcenie kobiety. NK
Poznański Sąd Apelacyjny wydał ostateczny wyrok w sprawie mężczyzn, którzy byli oskarżeni o brutalne pobicie, nieudzielenie pomocy, poważne uszkodzenie ciała, narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia i zgwałcenie kobiety w jednym z mieszkań na ul. Garncarskiej w Poznaniu. W ocenie poznańskich sądów, mimo że dwóch mężczyzn uprawiało seks z pobitą kobietą, która nie była w stanie się bronić, to do gwałtu nie doszło. Bo mężczyźni wykorzystali bezradność 35-latki. Ostatecznie Sąd Apelacyjny obniżył dwóm mężczyznom wyroki o połowę.

Do tragicznego zdarzenia doszło pod koniec lutego 2018 roku przy ul. Garncarskiej w Poznaniu. – 35-latka spotkała swoją koleżankę. Ta zaproponowała, by poszli do mieszkania jednego z jej kolegów przy ul. Garncarskiej. Tam pili wódkę – mówiła nam osoba znająca sprawę.

Najgłośniejsze sprawy kryminalne w Wielkopolsce. Nie tylko ś...

Po jakimś czasie znajoma 35-latki wyszła z mieszkania, zaś ona została w nim na noc. Następnego dnia przyszli koledzy właściciela mieszkania. To właśnie wtedy kobieta, jak twierdzili śledczy, miała zostać pobita przez wszystkich czterech mężczyzn, a następnie zgwałcona przez dwóch z nich. Wszystko dlatego, że nie chciała się rozebrać. Karetka została wezwana dopiero, gdy następnego dnia w mieszkaniu pojawiła się kolejna kobieta, która zauważyła pobitą 35-latkę.

Sprawdź też:

Kobieta została zabrana do szpitala, gdzie od razu przeszła dwie operacje. Mimo tego jej stan jest ciężki i do końca życia będzie wymagała całodobowej opieki. Lekarze zgłosili sprawę policjantom, a ci szybko zatrzymali czterech mężczyzn. To Paweł G., Bartłomiej J., Sebastian R. oraz Robert S. Wszyscy usłyszeli zarzuty pobicia, doprowadzenia do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu kobiety, narażenia jej na utratę życia i nieudzielenia jej pomocy. Oprócz tego Paweł G. oraz Bartłomiej J. usłyszeli zarzuty zgwałcenia 35-latki.

Głośne zabójstwa, niewyjaśnione zbrodnie i tajemnicze znikni...

Proces mężczyzn ruszył w czerwcu 2018 roku. Z uwagi na dobro pokrzywdzonej sąd wyłączył jawność sprawy. Po roku, w lipcu 2019 roku, zapadł nieprawomocny wyrok. Najwyższe kary, po 10 i pół roku więzienia, otrzymali Paweł G. i Bartłomiej J. Sąd Okręgowy uznał, że brali udział w brutalnym pobiciu kobiety, narazili ją na utratę życia, doprowadzili do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nie udzielili jej pomocy. Jednocześnie sąd nie zgodził się, że mężczyźni zgwałcili 35-latkę. W ocenie sądu, uprawiając z nią seks, "jedynie" wykorzystali jej bezradność.

Wyrok ośmiu i pół roku więzienia usłyszał za to Sebastian R. W jego przypadku sąd znał, że pobił on 35-latkę, naraził na utratę życia, doprowadził do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nie udzielił jej pomocy. Z kolei wyrok roku więzienia usłyszał Robert S., którego skazano jedynie za nieudzielenie pomocy kobiecie.

Sprawdź też:

Od wyroku odwołała się zarówno prokuratura, jak i obrońcy oskarżonych. W czwartek Sąd Apelacyjny w Poznaniu wydał w tej sprawie prawomocny wyrok. Podobnie jak Sąd Okręgowy, uznał on, że Paweł G. i Bartłomiej J. nie dopuścili się gwałtu, lecz wykorzystali bezradność 35-latki uprawiając z nią seks. Oprócz tego Sąd Apelacyjny nie zgodził się, że to oni odpowiadają za doprowadzenie do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 35-latki.

Zobacz też: Dorota zaginęła tuż po wyjściu od męża, z którym się rozwodziła. Od czterech lat nie ma po niej żadnego śladu

Obaj mężczyźni zostali ostatecznie skazani za wspomniane już wykorzystanie bezradności podczas seksu, narażenie na utratę życia, pobicie oraz nieudzielenie pomocy kobiecie. W przypadku obu sąd znacząco złagodził kary skazując ich jedynie na pięć lat więzienia (wcześniej obaj usłyszeli wyroki 10 i pół roku więzienia).

- Sąd podzielił mój pogląd, iż oskarżony nie zgwałcił pokrzywdzonej, lecz ją wykorzystał oraz że wziął on udział w pobiciu. Nie mogło być mowy o spowodowaniu przez niego ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jestem usatysfakcjonowany, że Sąd Apelacyjny podzielił moją argumentację i znacznie złagodził wymiar kary mojemu klientowi. Wyrok Sądu Okręgowego był bowiem niesłuszny i w takim kształcie, w jakim został wydany, nie mógł się ostać - komentuje mecenas Mateusz Łątkowski, obrońca Pawła G.

Wyrok ośmiu i pół roku więzienia został podtrzymany w stosunku do Sebastiana R., który ostatecznie został uznany winnym doprowadzenia do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 35-latki, narażenia jej na utratę życia, pobicia i nieudzielenia kobiecie pomocy. Ponadto sąd podtrzymał wyrok roku więzienia wobec Sebastiana R. skazanego za nieudzielenie pomocy.

ZOBACZ TEŻ:

Przestępcy seksualni: Oni są poszukiwani przez policję. Rozp...

Sprawdź też:

Cmentarze zamknięte. Premier apeluje: zostańcie w domach

Wideo

Materiał oryginalny: Pobili i wykorzystali seksualnie kobietę. To nie był gwałt - taki wyrok wydał sąd w Poznaniu. "Mężczyźni wykorzystali bezradność pobitej" - Głos Wielkopolski

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

wstyd, proszę o skład sędziowski, szkoda kobiety

M
Marcin Mazurek
19 września, 16:07, Gość:

Typowo prawackie katolskie rozumowanie. Kobieta to przedmiot do zaspokajania mężczyzn. Przedmiot bez prawa do czegokolwiek. Sądy już pisowskie po deformie.

I tutaj bym się nie zgodził. Sądy te tzw wolne, to efekt wielu dekad zaniedbań. Ludzie nie do ruszenia. PiS podjęło walkę i niestety już na wstępie ja przegrało. Unia Europejska twór socjalistów zakazał ruszania tej tzw nadzwyczajnej kasty, argumentując to brakiem praworządności w Polsce. Żal proszę kierować do członków PO, PSL etc , którzy to zsiadają w europarlamencie i bronią tej wspaniałej, nadzwyczajnej KASTY ludzi. Szkoda tej kobiety. Mam nadzieje, ze Ziobro cos z tym zrobi. Powinno się temu składowi sędziowskiemu dyscyplinarki zrobić za brak poszanowania godności ludzkiej. Wstyd !

M
Marcin Mazurek

TRAGEDIA ! Proszę sądu gwałt to gwałt. Art.197 KK. Moralność i uczciwość POLSKICH sądów sięga dna. TRAGEDIA PO RAZ DRUGI. Wstyd i hańba dla ORŁA i TOGI, którą nosicie. WSTYD !

a
adam

Przecież tego nie da się skomentować!

Dodaj ogłoszenie