Po masakrze w Newtown: Pierwsze pogrzeby i dyskusje o dostępie do broni w USA

Kazimierz Sikorski
W miasteczku Newtown w stanie Connecticut odbyły się pierwsze pogrzeby ofiar piątkowej masakry w miejscowej szkole, w której zginęło 20 dzieci i 6 osób dorosłych. W mieście panuje atmosfera przygnębienia i napięcia, na ulicach jest więcej policji i tajnych agentów.

Znów dyskusja o broni
W tym samym czasie odżyła w USA debata o ograniczeniu dostępu do broni. Prezydent Barack Obama w swoim przemówieniu wygłoszonym w Newtown dał do zrozumienia, że będzie próbował zmienić prawo w tym zakresie.

Zwolennicy ograniczenia dostępu do broni wzywają Obamę do konkretnych działań.

Ten, który był sprawcą masakry - 20-letni Adam Lanza - miał trzy sztuki broni palnej: półautomatyczny karabin Bushmaster M-4 i dwa pistolety: Glocka i Sig Sauera. Broń była nabyta legalnie i należała do jego matki, którą zastrzelił przed masakrą w szkole.

Z półautomatycznego karabinu AR-15, czyli broni, jakiej używa amerykańskie wojsko, strzelał szaleniec w lipcu w kinie pod Denver. 24-letni James Holmes zabił 12 osób i ranił 59. Takiego karabinu użył też kilka dni temu Jacob Roberts, który zabił dwie osoby w centrum handlowym pod Portland w Oregonie.

Sprzedaż niektórych wersji AR-15 była zabroniona dla cywilów na podstawie ustawy, która wygasła w 2004 r. Biały Dom zasygnalizował, że stanowisko Baracka Obamy w kwestii dostępu do broni pozostaje takie samo od 2008 roku - restrykcje w sprzedaży broni ofensywnej i półautomatycznej.

Na rozmowach się kończy
"Musimy razem podjąć poważne działania, by zapobiec podobnym tragediom, bez względu na politykę" - mówił Obama w Newtown. Przyznał, że USA nie zrobiły wystarczająco dużo, by chronić swoje dzieci i zadeklarował: "nie można tego tolerować".
Ale rzecznik Białego Domu pytany, czy oznacza to, że Obama rozpocznie działania na rzecz przywrócenia federalnej ustawy zakazującej posiadania automatycznej broni ofensywnej, nie udzielił konkretnej odpowiedzi.

Z kolei demokratyczna senator Dianne Feinstein zadeklarowała, że przedstawi projekt ustawy w sprawie zakazu sprzedaży automatycznej broni ofensywnej typu wojskowego na sesji Kongresu tuż po Nowym Roku.

Z kolei dwóch prominentnych demokratycznych senatorów, w przeszłości popierających prawa posiadaczy broni, Mark R. Warner i Joe Manchin zadeklarowało zmianę stanowiska.
Wydaje się jednak, że to tylko pozorne działania, że niebawem emocje miną, wszystko pozostanie po staremu. A tymczasem uczniowie w Newtown wrócili we wtorek po raz pierwszy od masakry do szkół. Zajęcia rozpoczęto we wszystkich szkołach oprócz podstawówki Sandy Hook Elementary, w której rozegrała się tragedia. Część rodziców postanowiła opóźnić powrót swoich dzieci do szkoły.

Miejscowe media opisują przypadki heroicznej postawy nauczycieli, którzy do końca walczyli o swoje dzieci, a też niektóre maluchy zachowały się nad wyraz dzielnie. Jak choćby pewna sześciolatka, która mimo strachu i napięcia do końca zachowała zimną krew, dzięki temu żyje.

Nazwiska tej dziewczynki, która żyje dzięki temu, że udawała martwą, ani rodzina, ani policja nie chcą ujawniać. O tej historii opowiedziała matka dziewczynki po tym, jak poradziła się miejscowego pastora Jima Solomona.

Jak wynika z opowieści dziecka, ukryło się ono między ciałami zabitych koleżanek i kolegów. Tak przeleżała jakiś czas, a dopiero potem zaczęła szukać wyjścia ze szkoły Sandy Hook.

Kiedy wreszcie wpadła w ramiona swojej mamy, powiedziała: Mamo, nic mi nie jest. Ale wszyscy moi przyjaciele nie żyją.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cezar
Masakra w Polsce, 669 ofiar. Mediów to nie interesuje. Kilka dni przed masakrą w Newtown Rada Ministrów podała, że w Polsce w roku 2011 zabito 669 dzieci. Media od kilku dni podają informację o tragedii w Newtown na pierwszych miejscach.

Przypomnijmy, że zginęło tam 26 osób, z tego 20 dzieci w wieku od 6 do 7 lat. Z informacji Rady Ministrów dowiedzieliśmy się, że w minionym roku zabito w państwowych szpitalach w Polsce 669 dzieci. Dla mediów nie była to informacja ważna.
Dodaj ogłoszenie