Po aferze Amber Gold. Brak chętnych na ostatni pakiet Amber Gold. Oszukani jeszcze poczekają na pieniądze

wie
Jak dotąd, jedynie w kwietniu 2018 roku 4,4 mln zł zostało zapłacone ok.20 wierzycielom którzy przezornie zabezpieczyli swoje roszczenia hipotekami na nieruchomościach spółki, przed ogłoszeniem jej upadłości.
Jak dotąd, jedynie w kwietniu 2018 roku 4,4 mln zł zostało zapłacone ok.20 wierzycielom którzy przezornie zabezpieczyli swoje roszczenia hipotekami na nieruchomościach spółki, przed ogłoszeniem jej upadłości. Przemek Świderski
Żadna z ok. 90 firm windykacyjnych, do których przesłana została informacja o wystawieniu na sprzedaż ostatniego elementu majątku niesławnej gdańskiej „złotej” spółki nie przygotowała swojej oferty. Dopóki nie znajdzie się kupiec na wyceniane na 849 tysięcy złotych zobowiązania finansowe dłużników Amber Gold, kilkanaście tysięcy pokrzywdzonych nie otrzyma zwrotu swoich pieniędzy. Nawet kiedy wypłaty wreszcie ruszą, będą mogli liczyć na ok. 10 procent straconych pieniędzy.

- Rozstrzygnięto licytację na szósty pakiet wierzytelności pozostałych po Amber Gold. Niestety, nie zgłosił się żaden chętny, a więc będziemy musieli obniżyć cenę wywoławczą o 10 procent i ogłosić kolejny przetarg – mówi Józef Dębiński, syndyk masy upadłościowej po gdańskiej piramidzie finansowej.

Jak dotąd udało się wyprzedać niemal cały majątek pozostały po spółce, która upadając, w 2012 roku pozostawiła około 19 tysięcy poszkodowanych klientów, wobec których jej zobowiązania szacowane są na ok. 658 mln zł. W puli pieniędzy uzyskanych w ten sposób do podziału jest jednak tylko 66 mln zł.

Ponowna licytacja ostatniego elementu majątku Amber Gold, do której przymierza się syndyk wymaga zgody sędziego komisarza. Próba sprzedaży po cenie ok. 764 tys. zł potrwa kilka tygodni. Jeśli znów okaże się nieskuteczna, cenę trzeba będzie obniżać do skutku.

Dopiero, gdy pod młotek pójdą już wszystkie pozostałości spółki, która obiecywała złote góry dzięki inwestycjom w kruszce szlachetne, w mediach opublikowany zostanie plan podziału pieniędzy. Do tego planu, niezadowoleni z jego kształtu, pokrzywdzeni byli klienci Amber Gold, mogą składać zarzuty, a każdy z nich będzie musiał rozpatrzyć sąd. To może zdecydowanie opóźnić wypłaty, które teoretycznie możliwe są jeszcze w pierwszej połowie 2020 roku.

Oprócz 19 tysięcy ofiar czekających na pieniądze od syndyka, kolejne 1,5 tysiąca nie złożyło pozwów i nie zgłosiło się do niego. Według nieprawomocnego orzeczenia sądu Marcin i Katarzyna P. - małżeństwo twórców spółki powinno zapłacić tej grupie ok. 32,6 mln zł odszkodowania. Nie jest jednak tajemnicą, że wyegzekwowanie tych pieniędzy jest bardzo wątpliwe w kontekście faktu, że majątek po spółce został zajęty przez Józefa Dębińskiego, a oboje oskarżenie od ok. 7 lat przebywają za kratami i usłyszeli wyroki odpowiednio 15 i 12,5 roku więzienia. O jedynym ogłoszonym jak dotąd, nieprawomocnym wyroku więcej przeczytasz TUTAJ.

Wyrok w sprawie Amber Gold. Sąd w Gdańsku ogłasza wyrok dla Marcina P. i Katarzyny P. 16.10.2019

Wyrok w sprawie Amber Gold 16.10.2019. Sąd w Gdańsku skazał ...

Czy zapłacą? - Nie jestem w stanie tego przewidzieć. Oskarżeni w dalszym ciągu są pozbawieni wolności - tłumaczyła, pytana o to prokurator Izabela Janeczek z Prokuratury Okręgowej w Łodzi, która prowadziła sprawę.

Choć od wybuchu afery Amber Gold minęło już niemal 8 lat, naprawa szkód jest wciąż w początkowym stadium. Jak dotąd, jedynie w kwietniu 2018 roku 4,4 mln zł zostało zapłacone ok. 20 wierzycielom którzy przezornie zabezpieczyli swoje roszczenia hipotekami na nieruchomościach spółki przed ogłoszeniem jej upadłości.

Kwotą 200 tys. zł w lipcu ubiegłego roku uregulowane zostały z kolei zaległości za wynajem pomieszczeń przez złotego giganta na glinianych nogach, a kolejne 200 tys. zł trafiło do byłych pracowników AG, którzy od 2012 r. nie otrzymali zaległych pensji.

730 tys. zł przekazano z kolei do Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, a 130 tys. zł wydano na zaległości z tytułu podatku od nieruchomości wobec gmin Gdańsk, Wrocław i Warszawa i wobec Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Po aferze Amber Gold. Brak chętnych na ostatni pakiet Amber Gold. Oszukani jeszcze poczekają na pieniądze - Dziennik Bałtycki

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rumcajs

Ale się narobiło , tylko skunksa z Sopotu nie żal , tyle siana, poszło bokiem ! Już był w ogródku, już witał się z gąską , a tu LOT pokazał gest Kozakiewicza - nieudacznikowi !

G
Gość

Amber Gold działało w mateczniku PO.W piramidę finansową zaangażowana była rodzina premiera Tuska,ale również gdańska ośmiornica.Rodzina Plichtów jako ,,słupy''wykonywała tylko polecenia z góry.

G
Gość

Jak z tego wybrnac i usatysfaksjonowac choc nielicznych?

Proponuje losowanie z udzialem sierotki z zawiazanymi oczami.Wybierze kilka osob ktore odzyskaja swoje 100%. Reszta nie dostanie nic. To lepsze niz wziasc ochlapy, ktore beda wpedzac w depresje a Plichta udziela rozgrzeszenia- przeciez nie do konca okradli, czyz nie?

Wróć na i.pl Portal i.pl