Płk Łukasiewicz: Nie powinni w ogóle do tego lotu startować

RedakcjaZaktualizowano 
Na tym lotnisku ten samolot nie miał przy takich warunkach pogodowych żadnych szans na lądowanie - mówi Piotr Łukasiewicz, pułkownik rezerwy, pilot, były szef oddziału szkolenia lotniczego dowództwa sił powietrznych, w rozmowie z Dorotą Kowalską.

Wielka tragedia: podczas lądowania na lotnisku ginie 96 osób, w tym prezydent RP. Rodzi się wiele pytań, tak o sprzęt, jak o to, czy pilot w ogóle powinien lądować w takich warunkach. Jak Pan myśli, co wydarzyło się w sobotę nad Smoleńskiem?
Aby wyczerpująco odpowiedzieć na to pytanie, musiałbym mieć dostęp i możliwość szczegółowej analizy informacji o warunkach, jakie zaistniały na miejscu katastrofy. To będzie przedmiotem działań komisji wypadkowej. Natomiast doszukując się przyczyn tej tragedii, ja osobiście sięgnąłbym do momentu planowania wylotu i podejmowania decyzji o jego realizacji. Moim zdaniem przyczyn tego, co zdarzyło się w Smoleńsku, należy szukać w Warszawie na Okęciu.

To znaczy?
Nie wierzę w to, że w trakcie podejmowania decyzji o wylocie załoga nie wiedziała o tym, jakie faktyczne warunki panują na lotnisku w Smoleńsku. Musieli wiedzieć, że pogoda jest poniżej minimalnych warunków atmosferycznych, przy których można lądować, mając takie, a nie inne wyposażenie samolotu i takie, a nie inne naziemne wyposażenie nawigacyjne. Jeżeli w Smoleńsku była mgła ograniczająca widzialność do 500 metrów, to ten wylot nie powinien się odbyć. Więc moim zdaniem błąd, jeśli mówimy o błędzie, powstał na etapie planowania. Ponieważ nie uwzględniono wariantu zakładającego, że nie można będzie wylądować w Smoleńsku z powodu pogody.

Panie Pułkowniku, ale czyj to błąd, pilotów?

Planistów, którzy są odpowiedzialni za podejmowanie decyzji.

Więc dowódców?
W proces planowania tego wylotu zaangażowane były także cywilne instytucje. Sądzę, że zabrakło wszechstronnej koordynacji i popełniono błędy w zarządzaniu ryzykiem, które nie zostało właściwie ocenione.

Na tym lotnisku ten samolot nie miał przy takich warunkach pogodowych żadnych szans na lądowanie

Jedna z hipotez zakłada, że być może pilot nie chciał lądować, ale dostał polecenie, aby jednak posadzić samolot. Wszystkim śpieszyło się na uroczystą mszę w Katyniu. W tym samolocie było przecież wielu dowódców, prezydent, czyli zwierzchnik sił zbrojnych. Samolot, który miał tam lądować godzinę wcześniej, zawrócił do Mińska, nasz pilot za wszelką cenę starał się jednak wylądować.
Nie dowiemy się i nie będziemy wiedzieli, czy w trakcie wykonywania lotu na pilotów była wywierana jakaś presja.

Osobiście nie wierzę, że mogłyby być jakieś naciski czy sugestie wyrażane w kabinie pilotów. Gdyby tak było, to zostałyby zarejestrowane, bo wszystkie rozmowy, do jakich tam dochodzi, są rejestrowane przez czarne skrzynki. Wszystkie inne przypuszczenia to gdybanie i spekulacje. Ale z całą pewnością wiemy jedno: załoga odczuwała potężną presję ze względu na konieczność wykonania tego zadania. Tak z racji wagi uroczystości, jaka miał się odbyć, jak i jej uczestników. Na pokładzie samolotu byli przecież przełożeni pilotów, tak wojskowi, jak cywilni. Dlatego już na etapie planowania należało stworzyć plan B. Prosty plan: nie ma pogody w Smoleńsku, lądujemy w Mińsku czy Moskwie i zapewniamy alternatywny transport.

Jeszcze prostsze rozwiązanie: opóźniamy uroczystość i czekamy z wylotem na poprawę pogody. W okolicach południa, gdy pokazywano zdjęcia z miejsca katastrofy, nad Smoleńskiem było niebieskie niebo i świeciło słońce. Ale to wszystko musi być przemyślane na etapie planowania, a informacja jednoznacznie doprowadzona do wszystkich zainteresowanych w sposób niepozostawiający miejsca na dowolność interpretacji.

Pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu?
Pilot ma obowiązek podjąć wszelkie działania zapewniające bezpieczeństwo załogi i pasażerów. W świetle przepisów nikt nie ma prawa zakwestionować jego decyzji. Jednak należy zadać sobie pytanie, co stałoby się, gdyby w tej konkretnej sytuacji pilot powiedział: ''Nie mogę lecieć, bo nie ma pogody.'' Co zrobiliby jego przełożeni? Czy stanęliby za jego plecami i powiedzieli: ''Tak, masz rację. Przykro nam, panie generale, przykro nam, panie prezydencie, ale w tych warunkach nie ma możliwości wykonania tego rozkazu''? Czy też wszystko odbyło się na zasadzie: ''Jakoś to będzie, zobaczymy nad lotniskiem. Może się uda''.

Wiemy już dość dużo o tym, jak wyglądały ostatnie sekundy tego lotu. Skrzydło samolotu ścięło drzewa, ponoć samolot był przechylony na jedną stronę, a przede wszystkim leciał zbyt nisko. Może więc wysiadły przyrządy w kabinie pilotów?
Szczerze wątpię w usterkę techniczną. Nie rozumiem także jednej rzeczy: w samolotach tego typu są co najmniej trzy wysokościomierze ciśnieniowe i jeden radiowysokościomierz. To urządzenie ma sygnalizator niebezpiecznej wysokości, której przekroczenie w trakcie zniżania włącza sygnał dźwiękowy. Gdy latałem na samolotach transportowych Jak-40, nigdy nie ustawiałem niebezpiecznej wysokości poniżej 100 metrów.

Na takiej wysokości, zniżając się z prędkością około 2 metrów na sekundę, nie widząc ziemi, jest dość czasu na przerwanie lądowania i odejście na następne zajście. Nie rozumiem tego, co się stało w kabinie: czy to urządzenie nie było włączone, czy też jego sygnały ostrzegawcze zostały zignorowane przez załogę. Być może w końcowej fazie lotu piloci przenieśli wzrok z tablicy przyrządów i próbowali szukać ziemi, wypatrzyć pas, dopuszczając do mimowolnego zniżenia samolotu i jego zderzenia z ziemią w miejscu, gdzie samolot powinien mieć 60-80 metrów wysokości.

Przypuszczam, że przechylenie, o którym pani wspomniała, mogło być konsekwencją reakcji załogi na to, co się działo w ostatnich sekundach feralnego lotu. Piloci mogli zobaczyć ziemię, pociągnęli za stery, próbując wznieść maszynę w górę i doprowadzili do przeciągnięcia, w konsekwencji do gwałtownego przechylenia samolotu tuż przed zderzeniem z ziemią. Na te pytania uzyskamy odpowiedź po odczytaniu czarnych skrzynek.

Zabrakło planu B: można było przecież lądować w Mińsku czy Moskwie albo opóźnić uroczystości

Nie mieli szans, aby wyjść z tego cało?
W tych warunkach: żadnych.

Więc zakłada Pan, że samolot był sprawny, a zawinił tzw. czynnik ludzki?
Zakładam z niemal stuprocentową pewnością, że ten samolot był sprawny technicznie, a jego sprawność nie miała tutaj żadnego znaczenia. Przy wyposażeniu lotniska w Smoleńsku samolot mógłby lądować zgodnie z przepisami i z zachowaniem zasad bezpieczeństwa przy podstawie chmur nie mniejszej niż 300 metrów i przy widzialności poziomej nie mniejszej niż 5 kilometrów.

Osobiście uważam, że podstawa chmur 200 metrów i widzialność 3 kilometry to warunki atmosferyczne, poniżej których lądowanie samolotu w Smoleńsku nie powinno w ogóle być rozważane. A jak wiemy z przekazanych informacji, w chwili katastrofy widzialność wynosiła 500 metrów. W takich warunkach atmosferycznych rządowy samolot nie powinien się tam znaleźć. A jednak się tam znalazł. Dlaczego pilot podjął taką, a nie inną decyzję?

Mając na uwadze, że załoga miała na pokładzie wysokich rangą przełożonych, najważniejsze osoby w państwie i świadomość wagi wykonywanego zadania, a nie miała żadnego wsparcia w podjęciu negatywnej decyzji, sądzę, że piloci uporczywie próbowali wykonać zadanie niewykonalne.

Zna Pan w ogóle tych pilotów, którzy siedzieli za sterami prezydenckiego samolotu?
Nie znałem ich osobiście, to już kolejna lotnicza generacja, ale nie mam żadnych wątpliwości, że byli kompetentnymi profesjonalistami zdeterminowanymi do tego, aby powierzone im zdanie wykonać najlepiej, jak potrafią. Tylko proszę wreszcie zrozumieć, tego zadania nie dało się wykonać. Ich tam po prostu w ogóle nie powinno być.

Na początku pojawiły się informacje, że piloci podchodzili aż cztery razy do lądowania, potem, że rozbili się przy drugim podejściu. Jest jakaś określona przepisami liczba prób, które pilot może podejmować przy manewrze lądowania, a po których musi dać sobie spokój i zawrócić?
Nie ma przepisów, które precyzyjnie regulowałyby liczbę nieudanych zajść do lądowania. Ale zasada, którą stosowałem w czasie, gdy byłem aktywnym pilotem, była prosta: pierwsze lądowanie może się nie udać. Jeśli nie wylądowałeś z drugiego podejścia, nie miałeś czego szukać na tym lotnisku.

Następne wątpliwości budzi liczba i ranga osób, które znalazły się w tym samolocie. Nie uważa Pan, że tak ważni dla państwa ludzie nie powinni wsiadać do tego samego samolotu?
Odpowiem na to pytanie tak: duże firmy stosują zasadę, że dwóch członków ich zarządów nie ma prawa lecieć w tym samym samolocie pasażerskim. Jeżeli chodzi o kwestie zarządzania ryzykiem w instytucjach państwa czy strukturach wojskowych, to uważam, że ten temat jest w powijakach. Ci, którzy są odpowiedzialni za podejmowanie decyzji, nie mają świadomości istnienia profesjonalnego systemu zarządzania tego typu obszarami i nie podejmują prób minimalizacji ryzyka.

Do czego, Pana zdaniem, brak takiej świadomości może nas doprowadzić?
Zaistniała sytuacja skłoniła mnie do smutnej refleksji: gdyby ktokolwiek chciał zaatakować nasz kraj, to to, co się wczoraj wydarzyło, byłoby idealnym, podręcznikowym wręcz wstępem do tego typu działań. Ginie głowa państwa: zwierzchnik sił zbrojnych, giną dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych, trwa ogromne zamieszanie. To daje przynajmniej 48 godzin przewagi każdemu, kto chciałby wykorzystać strategiczną przewagę w celach militarnych. Moja odpowiedź na pytanie jest oczywista: powinno lecieć kilka samolotów, a dopasowanie ludzi, którzy wsiadają do każdego z nich, musi się odbywać z pewnego logicznego klucza. W jednym samolocie nie mogą lecieć najważniejsi dowódcy naszej armii, nie mówiąc o takiej liczbie znaczących polityków i głowie państwa. To także powinno było być wcześniej zaplanowane i konsekwentnie zrealizowane.
Dorota Kowalska

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Materiał oryginalny: Płk Łukasiewicz: Nie powinni w ogóle do tego lotu startować - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 32

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
q
quasi

Idiotyczne pytanie reporterki:
"Czy Pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu?"

Kontrolerzy NIE wydaja żadnych ROZKAZÓW pilotom samolotów cywilnych!

Kontrolerzy moga tylko wydać pozwolenie na lądowanie, i tak owe wydali.
PILOT NIE MOŻE LADOWAĆ BEZ POZWOLENIA!

Jeżeli warunki atmosferyczne były NIE przychylne to to lotnisko powinno byc zamkniete dla ruchu lotniczego.

W tym celu wydaje sie NOTAM (NOtice To AirMen)

Jezeli warunki meteorologiczne były NIE KORZYSTNE lotnisko powinno byc CAŁKOWICIE ZAMKNIETE DO RUCHU LOTNICZEGO!

zgłoś
e
emeryt pkp

zapoznałem się z opinią obu panów pułkowników.obiektywny tylko p.płk.łukasiewicz. zgadzam sięduża presja na pilotów.presję można wywrzeć i żadna skrzynka tego nie" usłyszy".teorie spiskowe mało prawdopodobne. raczej doleciec za wszelką cenę .warunków nie ma,ale "jakoś to będzie".drugie- brak planu b.impreza nie powinna się odbyc.ale ci co o tym decydowali tego nie dopuszczali.chcieli pokazac rosjanom wielkie "widowisko",chociaż w ten sposób im "dowalic".jak się skonczyło-wiemy.i teraz pytanie: kto za to odpowie? p o. niezainteresowana(konkurencja u bozi) pis.niezainteresowany bo wiadomo kto mógł wydać decyzje.ot i cała prawica.stanowicha,momona i rządzic.a że ludzie zginęli? mogli nie leciec.pilot w porządku.szkoda ludzi i ich rodzin.przy tych rządach dojscie do prawdy raczej nie możliwe.chyba że rosjanie coś powiedzą? może,może.....

zgłoś
e
emeryt pkp

zapoznałem się z opinią obu panów pułkowników.obiektywny tylko p.płk.łukasiewicz. zgadzam sięduża presja na pilotów.presję można wywrzeć i żadna skrzynka tego nie" usłyszy".teorie spiskowe mało prawdopodobne. raczej doleciec za wszelką cenę .warunków nie ma,ale "jakoś to będzie".drugie- brak planu b.impreza nie powinna się odbyc.ale ci co o tym decydowali tego nie dopuszczali.chcieli pokazac rosjanom wielkie "widowisko",chociaż w ten sposób im "dowalic".jak się skonczyło-wiemy.i teraz pytanie: kto za to odpowie? p o. niezainteresowana(konkurencja u bozi) pis.niezainteresowany bo wiadomo kto mógł wydać decyzje.ot i cała prawica.stanowicha,momona i rządzic.a że ludzie zginęli? mogli nie leciec.pilot w porządku.szkoda ludzi i ich rodzin.przy tych rządach dojscie do prawdy raczej nie możliwe.chyba że rosjanie coś powiedzą? może,może.....

zgłoś
e
emeryt pkp

zapoznałem się z opinią obu panów pułkowników.obiektywny tylko p.płk.łukasiewicz. zgadzam sięduża presja na pilotów.presję można wywrzeć i żadna skrzynka tego nie" usłyszy".teorie spiskowe mało prawdopodobne. raczej doleciec za wszelką cenę .warunków nie ma,ale "jakoś to będzie".drugie- brak planu b.impreza nie powinna się odbyc.ale ci co o tym decydowali tego nie dopuszczali.chcieli pokazac rosjanom wielkie "widowisko",chociaż w ten sposób im "dowalic".jak się skonczyło-wiemy.i teraz pytanie: kto za to odpowie? p o. niezainteresowana(konkurencja u bozi) pis.niezainteresowany bo wiadomo kto mógł wydać decyzje.ot i cała prawica.stanowicha,momona i rządzic.a że ludzie zginęli? mogli nie leciec.pilot w porządku.szkoda ludzi i ich rodzin.przy tych rządach dojscie do prawdy raczej nie możliwe.chyba że rosjanie coś powiedzą? może,może.....

zgłoś
a
alien

Mam 46 lat, jestem gruntownie i wszechstronnie wykształconym top - managerem finansowym, ktory wiele wie o funkcjonowaniu służb specjalnych, do czego są zdolne. Za prof. Zybertowiczem mogę powiedzieć o sobie: "nie każdemu dana jest łaska niewiedzy"...
kali, w internecie jest szereg wiarygodnych informacji, które w sposob odpowiedzialny pozwalają na formułowanie takich zasadnych podejrzeń. Ja mam głowę. Jeśli ty ją masz, to odpowiedz mi chociaż na pytanie dlaczego Rosjanie kłamią??? Np. co do rzekomej nieznajomości języka rosyjnskiego przez polskich pilotów? Podejrzeń jest dużo, duzo więcej...

zgłoś
k
kali

...oj "stoik" sie zamachnełeś,pośliznełeś i na glowe upadłeś.....

zgłoś
s
stoik

Rosjanie zakłamują prawdę przy calkowitej bierności Tuska i Komorowskiego! Przykładów jest cała masa. Czy ktoś mógłby sobie wyobrazić badanie czarnych skrzynek samolotu, w którym rozbiłby się prezydent USA? Ludzie, nie dajcie się nabrać na PR, typu "Bądźmy razem"!

zgłoś
P
Pilot Cesny

45-stopni nachylenia samolotu!

Jestem pilotem bez licencji, kilkakrotnie pilotowałem Cessnę z instruktorem, a poza tym regularnie korzystam z komputerowego symulatora lotów. Mając więc jakąś wiedzę z tej dziedziny bardzo jestem ciekaw, czy obserwowane przez świadka 45-stopniowe nachylenie samolotu jest obserwacją zgodną z rzeczywistością. Jeśli tak było, to świadczyłoby to o utracie nad nim kontroli! Niechybnie! Nie wykonuje się na ciężkich, pasażerskich maszynach tak ostrych skrętów i nie na małych wysokościach!! Max. dopuszczalny skręt to po pierwsze 30 stopni. Po drugie, nigdy nie wykonuje się tak ostrych skrętów na tak niskiej wysokości, jaką miał polski samolot, bo to proszenie o katastrofę! Przyczyną utraty kontroli nad maszyną mogło być np. oblodzenie (co możemy z oczywistych względów wykluczyć), albo właśnie wspomniane już gdzieś CELOWE DZIAŁANIE PROWADZĄCE DO UTRATY KONTROLI PRZEZ PILOTÓW (cytat z Niezalezna.pl: "celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo zamontować tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub klap bezpośrednio na prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap lub lotek na prostej katastrofa była nieunikniona, gdyż pilot nawet zwiększając nagle ciąg, nie był w stanie wyprowadzić mocno przechylonej ciężkiej maszyny). To trzeba wyjaśnić!

zgłoś
W
WP.herbu Rak.

mg-Śp. Lech Kaczyński wygrywał wybory w pierwszej turze. Thuzk wiedział dobrze,ze on, jego kandydat jak i PO przegrają. Teraz Jarosław jak wystartuje ma wygraną w cuglach, jak i PiS, będziecie skowyczeć z bólu i złości. Przekonacie się, o tym w najbliższym czasie.Nr Imiona i nazwiska Odsyłacze Głosuję za Głosów IP Głosów użytkowników Głosów razem
1 Lech Kaczyński wiki, szukaj, wiadomości 575 56.87% 63 54.78% 638 56.66%
2 Janusz Korwin-Mikke wiki, szukaj, wiadomości 107 10.58% 7 6.09% 114 10.12%
3 Bronisław Komorowski wiki, szukaj, wiadomości 72 7.12% 4 3.48% 76 6.75%
4 Jarosław Kaczyński szukaj, wiadomości 44 4.35% 15 13.04% 59 5.24%
5 Radosław Sikorski wiki, szukaj, wiadomości 44 4.35% 3 2.61% 47 4.17%
6 Zbigniew Ziobro szukaj, wiadomości 32 3.17% 4 3.48% 36 3.20%
7 Marek Jurek wiki, szukaj, wiadomości 23 2.27% 5 4.35% 28 2.49%
8 Andrzej Olechowski wiki, szukaj, wiadomości 23 2.27% 4 3.48% 27 2.40%
9 Janusz Korwin Mikke szukaj, wiadomości 16 1.58% 0 0.00% 16 1.42%
10 Italian Spiderman szukaj, wiadomości 12 1.19% 0 0.00% 12 1.07%
11 Jan Kononowicz szukaj, wiadomości 11 1.09% 0 0.00% 11 0.98%
12 Kornel Morawiecki szukaj, wiadomości 6 0.59% 4 3.48% 10 0.89%
13 Leszek Balcerowicz szukaj, wiadomości 8 0.79% 1 0.87% 9 0.80%
14 Andrzej Lepper szukaj, wiadomości 9 0.89% 0 0.00% 9 0.80%
15 Waldemar Pawlak wiki, szukaj, wiadomości 8 0.79% 0 0.00% 8 0.71%
16 Jerzy Robert Nowak szukaj, wiadomości 4 0.40% 2 1.74% 6 0.53%
17 Jerzy Szmajdziński szukaj, wiadomości 4 0.40% 2 1.74% 6 0.53%
18 Brad Pitt szukaj, wiadomości 5 0.49% 0 0.00% 5 0.44%
19 Bogusław Ziętek szukaj, wiadomości 4 0.40% 1 0.87% 5 0.44%
20 Leszek Bubel szukaj, wiadomości 4 0.40% 0 0.00% 4 0.36%
*
*Inny - podaj imiona i nazwisko swojego kandydata:/ a PiS ma poparcie w wolnym internetowym sondażu, przy ponad 30000 głosujących 64,2%, UPR 12.7% a PO 10.4%, reszta nie wchodzi do Parlamentu i Senatu, stąd ból platfusów i Ryżego Fuhrera. Wiedzą, że jedne i drugie wybory mają przerżnięte, jeżeli poparcie jeszcze do jednych i drugich wyborów spadnie a spadnie na pewno poniżej 8%, to skończą w wyborach jak ich poprzedniczki UD,UW, KLD, czyli poza Sejmem i Senatem.

zgłoś
W
WP.herbu Rak.

ci pomiocie poubecki się, marzy, to rodzinne widać i dziedziczne.

zgłoś
T
Tomasz

Na wszystkie świętości, zamknijcie to forum i nie pozwólcie bezcześcić Żałoby Narodowej.

zgłoś
W
WP.herbu Rak.

w pierwszej turze. Thuzk wiedział dobrze,ze on, jego kandydat jak i PO przegrają. Teraz Jarosław jak wystartuje ma wygraną w cuglach, jak i PiS, będziecie skowyczeć z bólu i złości. Przekonacie się, o tym w najbliższym czasie.Nr Imiona i nazwiska Odsyłacze Głosuję za Głosów IP Głosów użytkowników Głosów razem
1 Lech Kaczyński wiki, szukaj, wiadomości 575 56.87% 63 54.78% 638 56.66%
2 Janusz Korwin-Mikke wiki, szukaj, wiadomości 107 10.58% 7 6.09% 114 10.12%
3 Bronisław Komorowski wiki, szukaj, wiadomości 72 7.12% 4 3.48% 76 6.75%
4 Jarosław Kaczyński szukaj, wiadomości 44 4.35% 15 13.04% 59 5.24%
5 Radosław Sikorski wiki, szukaj, wiadomości 44 4.35% 3 2.61% 47 4.17%
6 Zbigniew Ziobro szukaj, wiadomości 32 3.17% 4 3.48% 36 3.20%
7 Marek Jurek wiki, szukaj, wiadomości 23 2.27% 5 4.35% 28 2.49%
8 Andrzej Olechowski wiki, szukaj, wiadomości 23 2.27% 4 3.48% 27 2.40%
9 Janusz Korwin Mikke szukaj, wiadomości 16 1.58% 0 0.00% 16 1.42%
10 Italian Spiderman szukaj, wiadomości 12 1.19% 0 0.00% 12 1.07%
11 Jan Kononowicz szukaj, wiadomości 11 1.09% 0 0.00% 11 0.98%
12 Kornel Morawiecki szukaj, wiadomości 6 0.59% 4 3.48% 10 0.89%
13 Leszek Balcerowicz szukaj, wiadomości 8 0.79% 1 0.87% 9 0.80%
14 Andrzej Lepper szukaj, wiadomości 9 0.89% 0 0.00% 9 0.80%
15 Waldemar Pawlak wiki, szukaj, wiadomości 8 0.79% 0 0.00% 8 0.71%
16 Jerzy Robert Nowak szukaj, wiadomości 4 0.40% 2 1.74% 6 0.53%
17 Jerzy Szmajdziński szukaj, wiadomości 4 0.40% 2 1.74% 6 0.53%
18 Brad Pitt szukaj, wiadomości 5 0.49% 0 0.00% 5 0.44%
19 Bogusław Ziętek szukaj, wiadomości 4 0.40% 1 0.87% 5 0.44%
20 Leszek Bubel szukaj, wiadomości 4 0.40% 0 0.00% 4 0.36%
*
*Inny - podaj imiona i nazwisko swojego kandydata:
1011 115 1126

zgłoś
E
Ela

JAK mógł wcześniej wylądować, bo to inny, mniejszy samolot.

zgłoś
W
WP.herbu Rak.

Cytuję: Wiele wskazuje na to, że lansowana przez rosyjskie media teza o błędzie polskiego pilota nie ma oparcia w faktach.
Jak na razie nie sprawdziły się opinie – przedstawiane wcześniej jako pewnik – że polska załoga podchodziła 4 razy do lądowania. Obecnie przypuszcza się, że próbę lądowania podjęto prawdopodobnie tylko raz.
Nieuprawnione są też twierdzenia o problemach komunikacyjnych między polskim pilotem a Rosjanami. – Dobrze mówimy po rosyjsku, nie mieliśmy nigdy językowych problemów w kontaktach z rosyjskimi kontrolerami lotów – powiedział dowódca eskadry samolotowej Pułku Lotnictwa Specjalnego Bartosz Stroiński w rozmowie z RMF FM. – Moim zdaniem jest to – nie wiem, jak to nazwać – ściema. 7 kwietnia nie było najmniejszych problemów językowych, ja byłem dowódcą załogi, a drugim pilotem był Arek Protasiuk, świętej pamięci niestety. On prowadził korespondencję przy podejściu do lądowania. Nie było najmniejszych problemów – powiedział Stroiński.
Pilot w wywiadzie z RMF FM wypowiedział jeszcze inne ważne słowa: – Dowódca prezydenckiego Tupolewa nie lądowałby w Smoleńsku, gdyby pilot dostał z wieży kontrolnej jasną informację, że nie ma do tego warunków. [...] Jeśli pogoda jest poniżej minimum lotniska, lotnisko powinno być zamknięte. Wtedy lotnisko nie istnieje w rozumieniu załogi i wtedy w ogóle nie wykonuje lotu na tych lotniskach .
Stroiński poddał również w wątpliwość forsowaną przez niektórych tezę o wpływie polityków lub generalicji na zachowanie pilota.
Sceptycznie podchodzi do takiej możliwości także Andrzej Seremet, prokurator generalny. Stwierdził on dziś na konferencji prasowej, że ma obecnym etapie śledztwa nie ma danych, z których wynikałoby, że na pilotów prezydenckiego samolotu była wywierana presja. Następna opinia: W bład polskiego pilota wątpi także Ryszard Drozdowicz z Laboratorium Aerodynamicznego Politechniki Szczecińskiej.

"Jako pilot oceniam, że sugerowany w mediach błąd pilota jest mało prawdopodobny. Na podejściu do lądowania nie wykonuje się żadnych manewrów typu silne przechylenie lub nagłe zmiany prędkości. A takie silne przechylenie zauważyli świadkowie. Pilot wykonał dodatkowe kręgi nadlotniskowe, aby upewnić się co do warunków lądowania i na tej podstawie podjął uzasadnioną decyzję o lądowaniu. Nieprawdopodobne też jest, aby doświadczony pilot wraz z drugim pilotem pomylili się co do wzrokowej oceny wysokości, nawet w przypadku awarii przyrządów, która jest również nieprawdopodobna. Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z prześwitami i przy dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny warunków lądowania. Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię lub celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo zamontować tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub klap bezpośrednio na prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap lub lotek na prostej katastrofa była nieunikniona, gdyż pilot nawet zwiększając nagle ciąg, nie był w stanie wyprowadzić mocno przechylonej ciężkiej maszyny, mając wysokość rzędu 50-100 m i prędkość rzędu 260 km/h" - powiedział Drozdowicz w rozmowie z "Naszym Dziennikiem".

zgłoś
W
WP.herbu Rak.

Polacy jest FILM z katastrofy, domagajmy się, wyświetlenia go w TVP.
A.Macierewicz wypowiadał się, że istnieje film z nagraniem jak spadał/lądował samolot. Fil m został nagrany przez naocznego świadka wypadku. Wszystkie inne nagrania zostały świadkom, jak i ich komórki zarekwirowane przez obecne na miejscu tragedii służby rosyjskie. Ponoć ten film jest jedynym dowodem/ świadectwem wypadku. Z filmu wynika, że samolot był naprowadzany nie na pas startowy lecz na las. Z filmu wynika, że były dwa wybuchy - pierwszy w czasie lotu w ogonie samolotu i drugi po upadku.
Ponoć ten film jest przesłany do TVP. Dlaczego jeszcze nie został opublikowany???

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3