Piti! Przyjedź na Tour de Pologne!

Tomasz Jaroński
Tomasz Jaroński
Tomasz Jaroński Fot. Polskapresse
Udostępnij:
Alejandro Valverde wrócił i wygrał. Na razie etap wyścigu Tour Down Under, który w da-lekiej, ale ciepłej teraz Australii rozpoczął serię World Tour.

Zwycięstwo hiszpańskiego kolarza nie jest jakimś ewenementem, trasa 5. etapu zawierała finisz na podjeździe, a w takich sztukach Valverde się specjalizował. Czas przeszły jest tu niezbędny, bowiem przez dwa lata kolarz rodem z Murcji odpoczywał. W maju 2010 r. otrzymał dwuletnią dyskwalifikację, działającą nieco wstecz, w związku z tym anulowano mu wyniki, dobre wyniki, z początku 2010 r.

Boskiego Alejandro polscy kibice zapamiętali pewnie najlepiej z wyścigu po francuskim Delfinacie, gdy niemal trzy lata temu dżentelmeńsko poczekał na Sylwestra Szmyda na piekielnym podjeździe pod Górę Wiatrów, Mount Ventoux, co dało Polakowi jedyne jak na razie, ale jakże efektowne zwycięstwo w zawodowej karierze.

Czytaj także: Mucha: Polskim sportem rządzi przypadek. Trzeba stworzyć system

Dyskwalifikacja Valverde związana była z Operación Puerto, aferą hiszpańskiego lekarza Eufemiano Fuentesa, który był na tyle nieostrożny, że w gabinecie trzymał listę pseudonimów kolarzy, którym aplikował niedozwolone wspomaganie (głównie doping krwią). Hiszpanie, jak uczy historia, nigdy nie musieli konspirować, stąd ksywki na liście Fuentesa były dość łatwe do rozszyfrowania. Nie tak skomplikowane jak na przykład J-23 , tylko Valv. czy Piti w przypadku naszego bohatera. Valv. - wiadomo, a dźwięczne imię Piti nosił pies Alejandro.

Co ciekawe, Hiszpana najpierw zdyskwalifikowali… Włosi (rewanż za Ivana Basso, którego Bogu ducha winny pies Brillo też był na tej liście?), a dopiero później - po roku - Hiszpanie i Międzynarodowa Unia Kolarska.

Czytaj także: Piekarski: Obcokrajowcy dają coś klubom doraźnie, zarabia się na Polakach

Czesław Lang, dyrektor Tour de Pologne, powtarza, że częste kontrole antydopingowe w wyścigach kolarskich są bardzo skuteczne. Trudno nie przyznać władzom kolarskim, że ten sport jest niezwykle pod tym względem "badany". Świadczą też o tym coraz dłuższa lista banitów oraz - co się z tym wiąże - ciągłe powroty po dwuletnim na ogół rozbracie z peletonem. Ma też rację Lang, mówiąc, że skuteczność walki z dopingiem objawia się wyrównaniem szans. Trzeba przyznać, że come back dopingowicza na ogół nie przynosi mu takich sukcesów, jakie odnosił przed wpadką. Przestaje być po prostu nadnaturalnym herosem.

Zobaczymy, jak potoczą się losy Valverde. Czy znów rzuci się na wymarzone zwycięstwo w Tour de France, czego nawet "na koksie" nie osiągnął, czy może skromnie zadeklaruje walkę o zwycięstwa w klasycznych wyścigach i krótszych etapówkach, ot choćby w Tour de Pologne na przykład?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kuba
Sportowcom nie wychodzi (choc nie wszystkim), ale za to pozywke maja nieroby sprzed telewizorow... Gratuluje autorowi poprzedniego komentarza.. ze tusk jest winny wszystkich nieszczesc, to wiemy (brzoze zasadzil pewnie jego dziadek), ale zeby porownywac sz.p. Jaroskiego do polityka, to juz szczyt glupoty... Dalej jazda do roboty je.... nieroby...
z
zawiedziony
Po zakończonym fatalnym dla Polskiego kolarstwa sezonie , łudził pan obietnicami kibiców ze w biathlonie będzie na pewno lepiej a nasz (emerytowany) mistrz Tomasz będzie na pewno gwiazdą tej dyscypliny !!! jak jest każdy widzi ,sukcesem jest 16 miejsce w drużynie i jedne z ostatnich miejsc naszych biathlonistów w biegach indywidualnych !! teraz znowu obiecuje pan jak Tusk ,będzie dobrze a może jeszcze lepiej w kolarstwie !!! no cóż obietnice i złudzenia nic nie kosztują !! telewizyjni kibice wszystko łykną ?? rach ciach ciach i PO krzyku !!! ten wpis nie dotyczy naszych kobiet w obu dyscyplinach ??
Dodaj ogłoszenie