PiS rusza do ofensywy: Manifestacja w Warszawie i wyjazd pociągiem na Węgry

Redakcja
Prawo i Sprawiedliwość, jak zapowiadał już rzecznik tej partii Adam Hofman, rusza do wiosennej kampanii politycznej. Tylko 14 marca dwa wydarzenia. Około godz. 18 wynajętym pociągiem wyruszają na Węgry członkowie klubów "Gazety Polskiej", organizatora imprezy, którzy zaprosili do współpracy Ruch Społeczny im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego oraz Stowarzyszenie "Solidarni 2010". A w Warszawie - manifestacja przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego.

"Będziemy demonstrować nasze poparcie dla polityki premiera Viktora Orbána! (…) Musimy zdawać sobie sprawę, że nasz wyjazd nie wszystkim się podoba. Dlatego zwracam się do Państwa z apelem: Uważajcie na ludzi, którzy swoim zachowaniem i hasłami na banerach mogą nas, Polaków, skompromitować, a Węgrów w opinii nieprzyjaznych im mediów lewicowych - ośmieszyć. Bywa, że na obrzeżach naszych organizacji pojawiają się osoby, które, chcąc za wszelką cenę prezentować swoją prawicowość, wznoszą niegodne i nieprzyzwoite hasła. Zwróćcie uwagę na możliwość działania prowokatorów, którzy będą się starali wprowadzić w naszej grupie chaos i w ten sposób przedstawić Polaków jako ludzi niezorganizowanych, przypadkowych i niepoważnych, którzy nie wiedzą, po co właściwie tu przyjechali. O takich działaniach należy informować organizatorów. Roztropnie udzielajcie wywiadów, pamiętajcie, że każde wypowiedziane zdanie ktoś może zmanipulować" - czytamy na stronach internetowych "Gazety Polskiej".

Czytaj też: PiS protestował w obronie Węgier. "Komisja Europejska nęka wolny naród i kraj"

- To bardzo dobry pomysł, który zrodził się w środowiskach skupionych wokół "Gazety Polskiej" już dawno temu, wiem, że uczestnicy tej podróży bardzo się z niej cieszą - mówi w rozmowie z "Polską" poseł Zbigniew Girzyński z Prawa i Sprawiedliwości. I dodaje, że szkoda tylko, iż dzień wyjazdu nakłada się na inną inicjatywę środowisk prawicowych. Tu poseł Girzyński ma na myśli manifestację, która dzisiaj, także o godz. 18, ma się rozpocząć na placu Trzech Krzyży w Warszawie. Politycy PiS, ale nie tylko, będą protestować przeciwko podwyższeniu wieku emerytalnego do 67. roku życia.

"Prawo i Sprawiedliwość nie zgadza się, aby rezerwy finansowe Państwa Polskiego przekazywane były »ubogim« Hiszpanom, Włochom i Grekom. Jeśli chcesz żyć w kraju, w którym obywatel ma wpływ na najważniejsze sprawy, przyjdź w środę 14 marca o godz. 18 na plac Trzech Krzyży w Warszawie, stamtąd przemaszerujemy pod kancelarię premiera. Pamiętajmy, że ten rząd ugina się tylko pod naporem zorganizowanych obywateli!" - apelują organizatorzy manifestacji.

Protesty w związku z ustawą emerytalną zapowiadają również związki zawodowe, jeżeli Sejm nie zgodzi się na referendum w sprawie podniesienia wieku emerytalnego. - Jeżeli tutaj będzie brana pod uwagę tylko arytmetyka polityczna, a nie siła argumentów, to my nie mamy innego wyjścia. Dochodzimy dziś na naszym spotkaniu sztabu protestacyjnego do tego, że te nasze protesty uderzą w rząd, a nie w społeczeństwo. Nie będziemy utrudniać Polakom życia, wręcz odwrotnie. Polacy przyjdą do nas - stwierdził Piotr Duda, szef Solidarności. Zaznaczył też, że nie może ujawnić szczegółów akcji, ponieważ druga strona nie śpi. "Szukaliśmy długo takiej koncepcji, która faktycznie uderzy tylko w rządzących, a nie w społeczeństwo" - powiedział Duda.

Czytaj też: Związkowcy: Emerytury mundurowe po przepracowaniu 25 lat

Co do manifestacji PiS i podróży na Węgry poseł Girzyński przyznaje, że wpisuje się ona w kampanię polityczną PiS, którą zapowiadano już wcześniej.

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zyzio
to może cie biedroń zapnie
J
Jarek
Wreszcie to oszołomstwo wyjechało z Polski. Mam nadzieje,że tam w będą wolnośći bronić i tam będzie im najlepiej.
J
Jarek
Wreszcie to oszołomstwo wyjechało z Polski. Mam nadzieje,że tam w będą wolnośći bronić i tam będzie im najlepiej.
k
krzysztof
to lubie.pisiaki na wegry plenic koltunstwo,a w polsce spokoj.
G
Gość
Minister finansów Jacek Rostowski w TOK FM: "Żeby emerytura była godziwa, no to niestety przejście na emeryturę musi być na tyle późne, żeby oczekiwana przeciętna długość życia nie była bardzo długa."

Po 4 latach nic nierobienia poza podnoszeniem podatków i gigantycznym zadłużaniem kraju ( już ponad 815 mld zł.) Premier i rząd postanowili po raz kolejny uszczęśliwić Polaków. Tym razem oferując nam późniejsze przechodzenie na emeryturę w wieku 67 lat.

Dbając o nasze dobro mogli przecież pójść dalej i zaproponować 97 lat, wtedy problemu wypłacalności ZUS –u w ogóle by nie było. Można przecież wydłużyć jeszcze szkołę podstawową o 3 lata i liceum o 4 lata, wprowadzić podatek od pogrzebu. Już raz ta ekipa zapewniała nas o swej genialnej reformie emerytalnej tzw. II filara.

To Premier J.Buzek, Min.M.Boni i D.Tusk byli gwarantami obietnic, że OFE zapewnią polskim seniorom wakacje pod palmami, a po 12 latach funkcjonowania tego genialnego ponoć emerytalnego systemu kapitałowego tzw. II filara, zanosi się raczej na II filar ale pod Mostem Poniatowskiego. Emerytki z OFE średnio na łebka dostają od 57 – 100 zł. i łamią głowę jak żyć i z tego wyżyć.

Wierutnym kłamstwem są zapowiedzi rządu, że z powodu przedłużenia wieku emerytalnego dostaniemy znacznie wyższe emerytury i lepsze warunki życia na starość. Jeśli nie będzie wyższych wynagrodzeń i wysokiego wzrostu gospodarczego to nie będzie też godziwych emerytur. Zamiar wydłużenia czasu pracy wynika z niechęci rządu do przyznania się, że systemy emerytalne w dotychczasowej formie zbankrutowały.

Żadnych realnych pieniędzy w wysokości 2,1 bln zł. oszczędności emerytów w ZUS–ie nie ma. W tej sytuacji należy się zastanowić czy w ogóle nie zlikwidować ZUS –u i nie oddać pracownikom składek, by sami oszczędzali na starość, co z pewnością dawałoby im większe oszczędności.

Obecne pseudo-reformy emerytalne wpisują się w stare PRL-owskie hasło: “Emerycie, popieraj rząd czynem i umieraj przed terminem”.

Ta reforma tylko tak się nazywa przez grzeczność, bo tak naprawdę chodzi tylko o zredukowanie zobowiązań państwa wobec emerytów. Jak się wszystkim przedłuży wiek emerytalny chociaż o dwa lata i przy okazji za jednym zamachem zrówna kobiety z mężczyznami, to w przypadku kobiet będzie to aż całych siedem lat oszczędności. W przypadku mężczyzn – wprawdzie tylko dwa – ale przecież i przez dwa lata też niejedno można jeszcze wykombinować.

Do tego dochodzi przecież jeszcze Narodowy Program Eutanazji, ukryty zarówno w ustawie o refundacji leków, jak i przedsięwzięciach organizacyjnych państwowej służby zdrowia – dodatkowo wsparty przez Narodowy Program Depopulacji – Narodowy, bo dotyczący mniej wartościowego narodu tubylczego. Świadczy o tym na przykład umieszczenie środków antykoncepcyjnych na liście medykamentów refundowanych i to na wysokim poziomie refundacji.

Od razu widać, że chodzi nie tylko o poprawę rentowności mniej wartościowego społeczeństwa tubylczego – bo jak schorowani starcy poumierają z braku leków, to dla budżetu korzyść podwójna: nie tylko nie trzeba będzie ich leczyć, ale również nie trzeba będzie wypłacać im emerytur..

Warto przypominać ekonomiczne prawdy podstawowe, że emerytura to świadczenie pieniężne wypłacane przez państwo byłemu pracownikowi z pieniędzy, jakie zgromadził przez lata przymusowego oddawania państwu części swoich zarobków; dziś jest to 19,5 procent. Świadczenie to, płacone po przekroczeniu wieku emerytalnego aż do końca życia, ma służyć potrzebom byłego pracownika i oczywiście powinno być dziedziczone. Te pieniądze mu się należą, bo on je sam wypracował, bo był zmuszony oddawać państwu miesięczną składkę pomniejszającą miesięcznie jego zarobki netto.

To, że przez lata pieniądze te tracą na wartości, nie jest winą pracownika, tylko państwa i jego źle zarządzanych instytucji. To, że nie ma pieniędzy na emerytury, że są one głodowe, to wina ludzi odpowiedzialnych za państwo, tych, którzy zdecydowali się na okradanie obywateli. Szczególnie winni są ministrowie finansów zatykający funduszami ZUS tzw. dziury budżetowe.

Jest tylko jeden jedyny skuteczny sposób naprawy systemu emerytalnego i zatrzymania niekorzystnych tendencji demograficznych. Rozwój. Gospodarka. Wolność gospodarowania. Wolność słowa. Patriotyczne elity. I nowe miejsca pracy dla każdego Polaka. Tylko państwo, które stawia na rozwój i pracę: przemysł (własny), banki (polskie), budownictwo mieszkaniowe (rodziny), rolnictwo, handel, rzemiosło, daje szansę swoim obywatelom na godziwe życie. Tak jak to robią od wielu lat Niemcy. Ale czy ten rząd, poza propagandą, jest w stanie cokolwiek tworzyć i budować?
G
Gość
My, Polacy ciągle nie doceniamy faktu, iż rząd Donalda Tuska zwiększył zatrudnienie w urzędach łagodząc w ten sposób wzrost bezrobocia. Gdyby wprowadzono jakieś systemowe zmiany zwiększające zatrudnienie urzędników, efekty walki z bezrobociem byłyby jeszcze bardziej okazałe. Może zatrudnienie dodatkowych biurokratów w ramach robót interewncyjnych spośród bezrobotnych zwalnianych z sektora produkcji i usług dałby dobre efekty? Długoterminowe zatrudnienie w administracji byłoby przecież uciecczkąod długotrwałego bezrobocia dla bardzo wielu ludzi, dziś wykluczonych z rynku pracy.
G
Gość
Jak myślicie ile pieniędzy z zaciągniętego długu to jest 400miliardów i z dotacji UE - 300 miliardów rozeszło się pod stołem ? Czy to połowa czy dwie trzecie? Panowie z PO muszą robić ludziom wodę z mózgu żeby od ważnych rzeczy odwrócić uwagę . Kilometr czeskich autostrad kosztował średnio 2 mln zł polska autostrada to średnio 8 mln. Robienie takich interesów warte jest każdego kłamstwa i wielu ludzi można opłacić.
G
Gość
uwaga nowy pakiet TUSKA - WSZYSTKO POTEM PO 1O ZŁ - BENZYNA PO 6 ZETA W SZCZECIŃSKIM
M
Mortyr70
obok "najznamienitszego" Lecha. Czcić obcego a opluwać narodowe autorytety. Groteska.
G
Gabriel
Najlepiej byłoby, aby Orban Was na Węgrzech zatrudnił na stałe,
tam potrzeba działania, a nie dorywczych akcji.Panowie bierzcie
się do roboty bo wiosna.
z
zdzich
na tym zdjęciu ładnie się prezentuje,tylko radziłbym kaczyńskiemu dobrze się przyjrzeć na tej fotce hofmanowi i jego ślepiom bo one coś mówią panie prezesie,one mówią że hofman patrząc na pana w ten sposób gotów jest powiedzieć co ten prezes znowu pierdoli za głupoty.
G
Gość
Jak myślicie ile pieniędzy z zaciągniętego długu to jest 400miliardów i z dotacji UE - 300 miliardów rozeszło się pod stołem ? Czy to połowa czy dwie trzecie? Panowie z PO muszą robić ludziom wodę z mózgu żeby od ważnych rzeczy odwrócić uwagę . Kilometr czeskich autostrad kosztował średnio 2 mln zł polska autostrada to średnio 8 mln. Robienie takich interesów warte jest każdego kłamstwa i wielu ludzi można opłacić.

Za takie rządzenie Tusk i jego pracownicy powinni zarabiać najniższą krajową, czyli 1500 zł. brutto ! Tusk myśli, że wszyscy Polacy to idioci i można ich bezkarnie okłamywać - niestety nie wszyscy. W 2007 roku do władzy doszedł Tusk i PO. Wszyscy pamiętamy buńczuczne zapowiedzi, że niby to mają pełne szuflady ustaw gotowych do wdrożenia,że niby są najlepsi,że niby mieli się na wszystkim znać, mieli podobno ludzi w pełni przygotowanych do rządzenia, mieli być inni jak poprzednicy, mieli zmienić standardy w polityce i godspodarce na bardzo wysokie. Przecież to nikt inny tylko Tusk i PO, opowiadali Polakom w 2007 roku o dobrobycie jaki czeka Polaków, po przejęciu władzy przez PO. To Tusk z politykami PO, mówili " My wiemy jak to trzeba zrobić ". Co robią każdy widzi, ponad 80 % ustaw uchwalonych przez PO, to buble szkodzące Polakom, krytykowane przez wybitnych ekonomistów , konstytucjonalistów i ekspertów. Tusk przez ostatnie cztery lata zadłużał Polskę mimo tego, że rząd Tuska korzysta obecnie z funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności w wysokości 67,3 mld euro na lata 2007 - 2013. które wywalczył w Unii PIS, za te pieniądze Tusk buduje droi i autostrady, a raczej robi bałagan na drogach i trwoni Unijne peniądze. W 2007 Zyta Gilowska przeforsowała obniżenie stawki rentowej, która spowodowała praktyczne bezinflacyjny wzrost realnych dochodów o ok. 10% brutto. Gospodarka otrzymała tak potężny impuls stymulacyjny i od strony popytowej i inwestycyjnej, że w 2008, kiedy już rządziła Platforma wpływy budżetowe z tytułu podatków wzrosły odpowiednio:Vat z 92 mld (2007) do 111,7 mld (2008)-wzrost o 21,4% CIT z 22 mld (2007) do 27,15 mld (2008)-wzrost o 23,4% PIT z 31,6 mld (2007) do 36,1 mld(2008)-wzrost o 14,2 % Łącznie wzrost wpływów z podatków w stosunku do 2007 wyniósł 29,36 mld Wzrost PKB w 2008 to 4,8%. Jednym słowem gospodarka "szalała" i gdy na świecie juz był kryzys, u nas dzieki obniżce stawki rentowej był boom. Tusk dzięki temu nic nie robiąc przez 4 lata zbierał laury za " Zieloną Wyspę "..... Źródło: Bankier PL. .......................... Tusk niby krytykował obniżkę składki rentowej, ale jej przez 4 lata nie podnosił, teraz od 2012 roku podniósł o 2 %, ale tylko po stronie pracodawców. Tusk doskonale wie, że "Zielona Wyspa " to zasługa PiS, Polskich przedsiębiorców i tego, że nie jesteśmy w strefie Euro, ale nigdy się do tego nie przyzna.
r
robERT
Mam nadzieję, że bilety na pociąg do Budapesztu jest kupiony tylko w jedną stronę :-) jak by jakiś poseł mial problemy finansowe z zakupem biletu to chętnie zasponsoruję :-)
G
Gość
on chce o pakiecie KACZYŃSKIEGO a ja sobie myślę ze TUSEK POWINIEN PO-KAZAĆ PAKIET TUSKA
TYLKO BEZ NOWYCH OTWARĆ HOSPICJÓW / AUTOSTRAD / STADIONÓW/ - TAK SOBIE NA WSZELKI WYPADEK ZASTRZEGŁEM BO PREMIERA TAK ENERGIA ROZPIERA PO TYCH TANICH JABŁKACH ZE JUŻ SAM NIE WIJE CZY TO NIE SRA---KA

no bo tak głupio trochę powoływać sie na pakiet GOWINA który jak dlamnie załuguje na razie na kasę która bierze w tym rzadzie -PANIE GOWIN OBY TAK DALEJ!!!!!! -jako wyborca kaczora trzymam za pana kciuki NIECH PAN NIE ODPUSZCZA - a Donek ma nuczkę JAKO PREMIR - załapał ze jest poza grą bo co by nie zrobił to musi posłuchac GOWINA - a co bedzie jak pan Gowin posłucha i poczyta pakiet KACZORA ? KTÓRY I TAK BYŁ Z PEWNOŚCIĄ PISANY I ANALIZOWANY PRZEZ TAKIE INSTYTUCJE JAK INSTYTUT SOBIESKIEGO / BATOREGO / ADAMA SMITHA/ A I PEWNIE PROF. RYBIŃSKI ZERKNĄŁ OKIEM !

COo zatym idzie spotkanie bez celowe bo kaczor ma propozycje a tuskku nie -- propozycje ma gowin i znim pewnie kaczyński mógł by pogadać ale tylko w gronie expertów najlepiej ekonomistów i prawników i pró ludzi z zagranicy najlepiej z Wielkiej Brytanii - wtajemniczeni wyjedzą dlaczego !
G
Gość
uwaga nowy pakiet TUSKA - WSZYSTKO POTEM PO 1O ZŁ - BENZYNA PO 6 ZETA W SZCZECIŃSKIM

I PAMIĘTAJCIE WYBORCY PREMIER MÓWIŁ ZE NIEMA WPŁYWU NA CENĘ PALIWA W POLSCE

A ILE PO- DATKU JEST W KAŻDYM LITRZE BENZYNKI TO PAN PREMIER WIJE? --- PEWNIE WIJE ALE NA TEN PODATEK NIEMA WPŁYWU JAKI NA ZATRUDNIENIE 100 TYS URZĘDASÓW
Dodaj ogłoszenie