PiS i SLD oczekują od Platformy obniżenia cen na stacjach paliw

Antoni Wojciechowski
Wojciech Barczyński/Polskapresse
Jeśli po wyborach 9 października obejmiemy władzę, to na pewno znajdziemy sposób, by Polacy byli zadowoleni z cen paliw - mówi "Polsce" Beata Szydło, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.

I przypomina, że w sierpniu Jarosław Kaczyński, prezes tej partii, proponował obniżenie na trzy miesiące akcyzy na paliwa w Polsce, by w ten sposób zatrzymać galopujący wzrost cen benzyny i oleju napędowego. - Niestety, rząd ma inaczej zdefiniowane priorytety niż obniżanie cen paliw - dodaje Szydło.

W połowie sierpnia PiS starał się skoncentrować uwagę Polaków na zbyt wysokich cenach, jakie trzeba płacić na stacjach benzynowych. - Oni chyba powariowali. Benzyna jest już po 5,40! - tak zaczynał się spot radiowy przygotowany przez PiS. Jarosław Kaczyński na specjalnie zwołanej konferencji prasowej apelował do Donalda Tuska, aby obniżył akcyzę. - Mamy dwie wielkie firmy państwowe. Tu można oddziaływać. Tą metodą można pomóc tym zwykłym Polakom, którzy mają dzisiaj duże wydatki - przekonywał prezes PiS.

SLD mówi w podobnym tonie. - Przecież wysokie ceny paliw napędzają inflację. Rząd musi o tym pamiętać. I działać, by temu zapobiec - tłumaczy w rozmowie z "Polską" Anita Błochowiak, posłanka SLD, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

- Problem ceny benzyny powraca przy każdych wyborach. W 2007 r. PO apelowała, aby obniżyć akcyzę, ale teraz sama się przed tym broni - zaznacza Błochowiak. I podkreśla, że wcale tak być nie musi. - Owszem, trzeba pamiętać o dziurze budżetowej. Ale nawet ona nie zwalnia rządu od prób regulowania wysokości opłat na stacjach benzynowych - dodaje posłanka. I dodaje, że warto użyć narzędzia, jakim są podatki ukryte w cenie litra benzyny i oleju napędowego.

O niższe ceny paliw apeluje także Polska Izba Paliw Płynnych (PIPP). - Ceny paliwa w stosunku do możliwości finansowych Polaków są bardzo wysokie, co sprawia, że rośnie przyzwolenie społeczne na używanie paliw nielegalnych, np. przemycanych z Białorusi czy Ukrainy. Wzrost szarej strefy to większe wpływy przestępczości zorganizowanej i wiele niekorzystnych zjawisk społecznych, ale również mniejsze wpływy do budżetu - mówi Mirosław Barszcz, prawnik z kancelarii Grynhoff Woźny i Wspólnicy, były wiceminister finansów w rządzie PiS, który współpracuje z PIPP przy jej kampanii na rzecz niższych cen paliw.

- Od początku roku tylko z powodu likwidacji ulg w akcyzie na biokomponenty dodawane do paliw i wyższej stawki VAT ceny wzrosły ok. 20 groszy na litrze i to bez względu na cenę ropy naftowej i sytuację na rynkach światowych - dodaje Halina Pupacz, prezes Izby.

Antoni Wojciechowski

CZYTAJ WIĘCEJ O AKCJI 'CHCEMY TANIEGO PALIWA'

PODPISZ SIĘ POD PETYCJA NA STRONIE MOTOFAKTY.PL

POBIERZ I UŻYJ WLEPKI - NIECH WSZYSCY DOWIEDZĄ SIĘ O MOŻLIWOŚCI WPŁYNIĘCIA NA POLITYKÓW

ZAPROŚ WSZYSTKICH ZNAJOMYCH, KTÓRZY CHCĄ WALCZYĆ O TAŃSZE PALIWO

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

100 g.

że głupcy zmądrzeją

d
długo_pis

jedyna to w polsce instytucja od wiary w cuda ....

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu PiS i SLD oczekują od Platformy obniżenia cen na stacjach paliw

G
Gość

Ja tyskomatołek, zawsze tankuję za 50 zł i żadne cena mi nie straszna.

j
jeszcze nie debil!

to co grono debili powiększyło się o SLD gratuluje!!!!

Dodaj ogłoszenie