PiS goni PO w sondażach. Premier sięga po wsparcie żony

Redakcja
Już nie sam, ale ze wsparciem żony premier Donald Tusk po jednodniowej przerwie ruszył wczoraj dalej w kampanijny objazd kraju swoim autobusem. Pokłonił się dębowi Bartkowi i zajechał do szkoły rodzenia, by przekonywać Polaków, że warto mieć dzieci.

Obecność Małgorzaty Tusk miała wzmocnić przekaz tej części trasy, którym jest polityka prorodzinna. Tymczasem sondaże optymistyczne dla PO nie są. Kolejne badanie, tym razem SMG KRC dla Gazety.pl, potwierdza tendencję, zgodnie z którą PiS dogania partię Tuska.

Tusk w województwie świętokrzyskim. Premier będzie namawiał do prokreacji

Według sondażu dziś na Platformę chce oddać głos 36 proc. Polaków, podczas gdy na PiS - 32 proc. Politycy PiS nie ukrywali wczoraj triumfalistycznych nastrojów. Jacek Kurski w Polsat News ogłosił już, że PiS wygra wybory z 5-7--procentową przewagą. A sam Jarosław Kaczyński twierdzi, że w robionych regularnie przez jego partię sondażach PiS właśnie po raz trzeci wyprzedził już PO. Te wypowiedzi mogą okazać się jednak błędem. Wbrew pozorom bowiem stosunkowo słabe sondaże dla Platformy na ostatniej prostej to prezent dla jej sztabowców, którzy od początku kampanii kalkulują: im mniejszy dystans w przededniu wyborów, tym większa będzie mobilizacja naszych wyborców; zbyt optymistyczne wyniki usypiają, a rozczarowanych rządami Tuska utwierdzają w przekonaniu, by zostać w domu.

Kurski: PO planuje przedwyborczą prowokację, rozróbę z kibicami

Dlatego dziś już sam Tusk nie mówi jak kiedyś, że Platforma nie ma z kim przegrać, a choćby w wywiadzie dla "Faktu" uwiarygodnia sondaże, podkreślając: tak, równie dobrze te wybory może wygrać PiS. Jednocześnie premier rusza dalej w Polskę. Wczoraj wkroczył na pole PJN w tej kampanii, czyli politykę rodzinną, obiecując radykalne zwiększenie ulgi prorodzinnej na trzecie i każde kolejne dziecko, wydłużenie urlopu tacierzyńskiego oraz ułatwienia warunków rodzenia poprzez dofinansowanie szkół rodzenia i opiekę tuż po porodzie.

Kaczyński walczy o Gilowską. "Balcerowicz nie ma prawa komentować jej zachowania"

Z drugiej strony, we wczorajszym tourze Tuska zabrzmiała nuta PiS-owska - podkreślenie wagi narodowych symboli. Na symbol Tusk wybrał dąb Bartek, który był motywem spotów ostatniej kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego. Spod dębu Bartek - jak już śmieją się obserwatorzy na forach internetowych - Tusk wyjechał ze świadomością posiadania własnego "paprykarza". Tak jak bowiem Kaczyńskiego wsparł kilka dni temu zwykły człowiek, plantator papryki Stanisław Kowalczyk, tak wczoraj premier usłyszał peany na swoją część od pana Władysława. - Właśnie do tego dębu, Bartka, właśnie bardzo dzielny człowiek, wielki człowiek - nasz premier - zdołał przyjechać.
Wszystkiego dobrego, panie premierze, dużo mocy! - kibicował pan Władysław. Premier na podróż z żoną wybrał nieprzypadkowo województwo świętokrzyskie. To strony rodzinne Małgorzaty Tusk, jej wuj opiekował się niegdyś słynnym dębem.

Tusk w województwie świętokrzyskim. Premier będzie namawiał do prokreacji

Podczas gdy Tusk idzie w sentymentalne klimaty, jego do niedawna jeszcze współpracownik Janusz Palikot - niesiony falą sondaży - coraz mocniej zaostrza język. To Palikot właśnie jest główną sensacją wspomnianego sondażu SMG KRC. Według badania lubelski polityk wszedłby do Sejmu z 7-procentowym poparciem, wyprzedzając PSL (5 proc.) i depcząc po piętach SLD (8 proc.). - Schetyna to święta krowa polskiej polityki - za nic nie ponosi odpowiedzialności - grzmiał pod adresem marszałka Sejmu w jego rodzimym Wrocławiu Palikot. Uderzał też w lidera SLD Grzegorza Napieralskiego. - Lepszy Palikot z wibratorem niż Napieralski bez jaj - przekonywał w odpowiedzi na pytanie o ostatnie sondaże.

Kaczyński walczy o Gilowską. "Balcerowicz nie ma prawa komentować jej zachowania"

A co na te dobre wyniki Palikota premier? - Brzmi dość fantastycznie - odparł, uśmiechając się, Tusk pytany wczoraj o ewentualną koalicję PO z Ruchem Poparcia Palikota.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wojtek
JAK W TYM PRZYSLOWIU GDZIE DIABEŁ NIE MOŻE TO BABĘ WYSLE
J
Jacek
A prezes sięga po wsparcie męża.
W
Widukind
Żono matoła ! Nie wstyd Tobie POpierać takiego oszusta ? Nie masz odrobiny honoru i wpatrzyłaś się w Kwaśną Bezę, specjalistkę od oddawania moczu w operetce ? Jak możesz identyfikować się z POwszechnie już wyśmiewanym, wyszydzanym i ogłupiałym z nienawiści Donkiem ? Jedyne usprawiedliwienie to kasa no bo pieniądz nie śmierdzi.
W
Widukind
tuż nad ziemią i nie POtrzeba być żadnym fachowcem jeno skupić się na straszliwych skutkach. Pecha mają POpaprańcy że Jaras nie POleciał. Jest jednak inne pytanie : czy My, Naród , mamy coś do gadania skoro mamy do wyboru tylko PiS lub PO ? Ordynacja wyborcza nie daje nam żadnych szans na np. bezpartyjny rząd tylko fachowców i to wybranych tylko przez nas a nie wystawianych przez szefów partii. To jest główna przyczyna nieustannego burdelu w naszym pięknym przecież kraju.
t
todd
zdecydowanie lepsze te młode, piękne i wykształcone kobiety z PiS.... niż niePOradny Fircyk co przez POmyłkę ( będąc histErykiem z wykształcenia ).... "zapomniał" o dziadku a POtem przez cztery lata POsłusznie zalegał jako POdnóżek Władymira i bezwolne POpychadło Angeli. Teraz dostanie POlitycznego "kopa" i .... Zielona Łąka. Bo tam kończą Barany co POmyliły wyspę z WSYPĄ
G
Gazda z Diabelnej
No lepiej podpierać się własną żona bo jak nie ma się żony to podpiera się cwaniakiem od papryki. Czy jak Prezio wygra wybory to ujawni szafę Lesiaka już raz obiecał że to zrobi i co i nic widocznie były tam materiały kompromitujące Prezia
G
Gazda z Diabelnej
Lepiej opierać się na własnej żonie niż na cwaniaku od papryki. Z tym paprykarzem to był dopiero przekręt Prezia szyty grubymi nićmi a szydło wyszło gdy media pokazały w jakich domach żyją u nas ludzie którzy nie wiedzą jak żyć to ja mu odpowiem UCZCIWIE
G
Gazda z Diabelnej
A czy ci eksperci dotarli do ostatniej rozmowy śp L Kaczyńskiego z Preziem bo coś o tym nie PiSzesz szkoda tylko że ci tak utrudzeni eksperci zapomnieli, chyba celowo, podać nazwiska. Widocznie są z zawoalowanej opcji pisiaczków
G
Gość
Wszystko mu wdrukują do łba, byle w TVNie czy GW.
w
wyborca niezalezny
Nik cie nie upowaznil zebys sie wypowiadal w imieniu ogolu !
c
cezar
Jerzy Buzek, szef Parlamentu Europejskiego, traci swoją apolityczność i ogładę, by z ręką w kieszeni promować PO. Donald Tusk mówi o dawnym wiceszefie Platformy, który zmienił debatę publiczną w szambo, że ten wnosi do polskiej polityki „świeżość”. I czyni to w dniu, gdy Palikot pozuje na okładce „Newsweeka” w pozycji ukrzyżowanego Chrystusa.

Joanna Kluzik-Rostkowska przepoczwarza się w wyrocznię delficką i rozpaczliwie szuka swojej tożsamości, powtarzając, że Kaczyńskiemu nie można wierzyć, jej zaś – jak najbardziej. Żal nic tu nie pomoże. Jak się chciało być Jasiem Fasolą i Pinokiem w jednym, trudno oczekiwać, że dostanie się rolę Królewny Śnieżki.

Minister Twitter, który w 160 znakach potrafi nastraszyć dyktatora w Syrii, przechodzi samego siebie, gdy dostanie do ręki mikrofon. Mówi, że od Władysława Bartoszewskiego różni się tym, że tamten był dwa razy ministrem, a on – tylko raz. Dyplomacja nie na tym polega, panie ministrze. Jest pan dziś ministrem po raz drugi, a rządowe „dziewictwo” stracił pan w rządzie PiS, jako członek dorzynanej potem przez pana watahy.

Nie dziwię się premierowi, że ucieka od tych ludzi polskimi „rozkopiankami”.
w
wyborca niezalezny
Przestan dalej szerzyc pisowska tania proagande smolenska przytaczajac falszywy tekst Gazety Polskiej , myslisz , ze wszyscy sa takimi idiotami jsak ty !!!!!!!!!!!
G
Gość
To jest główny problem Tuska:
Samolot Tu-154 z prezydentem Polski Lechem Kaczyńskim na pokładzie został zestrzelony – uważają niezależni eksperci. Autorzy raportu pt. „Zbrodnia Smoleńska. Anatomia zamachu” odpowiadają na pytania, których rządowa komisja Jerzego Millera nie odważyła się nawet postawić. Ich praca pokazuje masę błędów i zaniechań popełnionych w oficjalnym badaniu. Dowodzi, jaką farsą było badanie tej sprawy przez rządy Rosji i Polski. Autorzy raportu stwierdzają: „Przyczyną katastrofy był wybuch nad samolotem głowicy konwencjonalnej rakiety z ładunkiem termobarycznym” (s. 730). Wyniki ich międzynarodowego śledztwa opublikowało Wydawnictwo Antyk Marcina Dybowskiego. Raport wskazuje dowody oparte m.in. na rekonstrukcji przebiegu katastrofy, relacjach świadków, analizie szczątków i badaniach ciał ofiar. Eksperci wykonali ogromną pracę. Czerpali informacje ze źródeł polskich, rosyjskich, amerykańskich i z innych krajów. Teksty wstępne do raportu napisali Wiktor Suworow, były oficer GRU, oraz Eugene Poteat, prezydent Stowarzyszenia Byłych Oficerów Wywiadu USA.

Z katastrofy smoleńskiej się NIE WYTŁUMACZY, nawet żona mu nie pomoże.
E
Edyward
Propaganda sondażowa nie działa, nikt PO już nie chce.
Dodaj ogłoszenie