Piotr Zaremba: Zamiast na rejs dajmy na dzieci ze wschodu

Piotr Zaremba
Piotr Zaremba, publicysta
Piotr Zaremba, publicysta Bartłomiej Ryży
Oferuję nagrodę komuś, kto wytłumaczy mi związek rejsu sympatycznego Mateusza Kusznierewicza ze stuleciem Niepodległości. Najlepiej, żeby zgłosił się po nią ktoś z Polskiej Fundacji Narodowej. Ale chyba się nie zgłosi.

Fundacja wsławiła się najpierw czysto partyjną kampanię „informacyjną”, na której zarobili marketingowi żołnierze PiS. Potem koncertowym milczeniem i indolencją podczas zatargu polsko-izraelskiego i polsko-żydowskiego. Teraz z wdziękiem pijaka, który po wszelkich możliwych ekscesach postanowił jeszcze nasikać do akwarium, PFN chce dać zarobić dla odmiany ludziom zdaje się, że od rządzącej prawicy dalekim. Byłby to nawet krzepiący przykład państwowotwórczego odruchu, gdyby nie przywołany na początku bezsens, no dobrze: wątpliwy sens, tej akurat formy promocji. Czy Polskę stać na wątpliwe sensy za 20 milionów?

Oczywiście pewnie raz jeszcze usłyszymy, jak przy billbordach opowiadających nam o sędziach kradnących serdelki, że nie Polskę stać (czyli nie państwo), a oddzielną od tego państwa fundację. Więc przypomnę, że fundację finansowaną z tej części zysków firm państwowych, które postanowiono przeznaczyć na szczytne patriotyczne cele. Postanowiono w warunkach niepełnej swobody, bo spółkami rządzą ludzie rządzącej partii, która stoi też za fundacją. Ale niech tam, gdyby zrobili za to coś sensownego. Nie potrafią? Nie chcą?

Czytamy w mediach, że w PiS niezadowolenie. Pytanie jednak z czego, skoro na pierwszym planie przebija się głos posłanki Krystyny Pawłowicz. Czy polityczka, znana wyłącznie z pyskówek, martwi się, że zamiast podróży Kusznierewicza powinien powstać powiedzmy film? Nie, ona przypomina, że żeglarz był kiedyś zwolennikiem PO. „Panie Kusznierewicz (…), brać kasę od ciemnogrodu od PiS?” - wrzeszczy na Twitterze posłanka.

Nie przyjdzie jest do głowy nawet, że zrobienie czegoś wspólnie z człowiekiem z innej strony na wspólną rocznicę, to akurat jedyne, co się w tym przedsięwzięciu broni. Nie ma też skrupułów używając formułki „kasa od PiS”, choć to przecież otwarte przyznanie się do zawłaszczenia tej inicjatywy przez partię od a do z. Knajacka profesor zawsze wali prawdę w oczy, oklaskiwana przez najbardziej hardcore’owych partyjnych gorliwców, którzy kochają „naszą Krysię”, bo się „nie obcyndala”.

Nie zauważyliście państwo z PiS, że coś się zmieniło? Że zaczynają wam mieć za złe nawet nie to, że bierzecie, zawłaszczacie, ale że robicie to ostentacyjnie. I bezsens pomysłu fundacji, i bezwstydnie partyjna reakcja posłanki, wpisują się ten ton, któremu Polacy pokazali właśnie żółtą kartkę. Piszę to nie jako wróg dobrej zmiany, ale sympatyk wielu jej celów. Który wciąż widzi i te cele, i uczciwych ludzi, także w tym rządzie i Sejmie, gotowych je realizować. Jest jeszcze czas na otrząśnięcie.

Można spekulować co można byłoby innego zrobić za pieniądze fundacji z okazji Rocznicy. Na wiele rzeczy, drogie filmy realizowane w koprodukcji z zagranicą czy wynajmowanie sal w sławnych zagranicznych teatrach, operach i filharmoniach jest już za późno. Ale lepiej nawet zaoszczędzić te pieniądze na inny cel, inną okazję, niż nimi szastać.

Nie zauważyliście państwo z PiS, że coś się zmieniło? Że mają wam za złe nie to, że zawłaszczacie, ale że robicie to ostentacyjnie

A przy okazji przychodzą mi do głowy myśli luźniej związane z tematem. Oto na Facebooku trafiam nieustannie na apele Polonijnego Liceum im. Stanisława Kostki o dofinansowanie utrzymania poszczególnych uczniów, Polaków z Ukrainy, Białorusi, Gruzji czy Kazachstanu. Polubiłem kiedyś ich stronę, to i mam. Chodzi o małe datki rzędu 500, 1000 złotych miesięcznie. Niektórzy ci młodzi ludzie, których twarze, imiona, nazwiska, budzą wzruszenie, mają tak zwanych mecenasów, którzy te pieniądze wpłacają.

Chryste Panie, czy tym mecenasem nie powinno być polskie państwo? Albo polskie państwowe firmy? Przecież wsparcie naszej Polonii, pomoc jej w powrocie do kraju, to i nasz interes narodowy i czysta radość. A psi obowiązek ekipy, która się do interesu narodowego i polskiej solidarności tak często odwołuje. Czy nie byłby piękny gest na Stulecie Niepodległości? Pewnie nie robiący wokół Polski na świecie szumu, za to pokazujący nam samym, jaką jesteśmy wspólnotą. Ja wiem, że usłyszę zaraz, czego nie zrobiła Platforma. Nie zrobiła, prawda, ale wy obiecywaliście w tej materii rewolucję, choćby na miarę troski Orbána o Węgrów poza granicami kraju.

Zaadoptuj wschodniaka - apeluje też na Facebooku Marcin Meller, z którym nie zgadzam się w prawie niczym, ale w tej sprawie solidaryzuję. Sam pomogę Weronice, a może Stefanowi, a może Valentinowi, który ma skośne oczy, a jego pradziadek trafił do Uzbekistanu. I sam powiem ciepłe słowo o ludziach dobrej woli, którzy tę szkołę prowadzą, którzy te pieniądze zbierają, i o tych także którzy na apele reagują. Składam im najserdeczniejsze świąteczne życzenia. Ale życzę też nam wszystkim abyśmy umieli odróżniać cele ważniejsze od mniej ważnych. W zestawieniu z rejsem Kusznierewicza to są przecież naprawdę grosze!

POLECAMY:

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To solidarna, bandycka, kapitalistyczna zgraja. Nawet kamienie z kupy zabrali bo jakiś kacyk potrzebował na oryginalny pałac. Ostatnio zrobili się już tak bezczelni, że chcą by ludzie musowo pracowali w nadgodzinach a wypracowany majątek trafiał do kieszeni pracodawcy. Nie inaczej. Bo może go odzyskać ten co go wypracował ma, jak oceniają fachowcy, w niewielu sytuacjach. 2o milionów za rejs po morzach i oceanach i krzewieniu polskiego modelu solidarnego kapitalizmu, tego morza kasy obiecanej narodowi to doprawdy niewiele przy miliardach miliardów zysku obywateli i jeszcze większych duchowych dóbr. Suweren funduje ! Funduje bo chce a chce bo funduje bez słowa sprzeciwu.

Dodaj ogłoszenie