Piotr Zaremba: Wirus a sprawa polska. Studium groteski

Piotr Zaremba
Piotr Zaremba, publicysta
Piotr Zaremba, publicysta fot. Bartłomiej Ryży
Tytuł wydaje się zbyt figlarny jak na ten temat. Samo teoretyczne nawet zagrożenie pandemią nie nastraja do żartów. W innych krajach, teraz już także europejskich, umierają ludzie.

Co jednak począć z sytuacją, gdy marszałek Senatu Tomasz Grodzki z PO funduje Polakom spektakl pod tytułem : „nauczę was prawidłowego mycia rąk”. A potem jego poprzednik Stanisław Karczewski z PiS na innej konferencji prasowej poprawia marszałka dowodząc, że ten wprowadzał publikę w błąd. Owszem, obaj panowie są lekarzami. Ale obecnie są politykami i na tym polega ich rola. Trudno opisywać tę sekwencję zdarzeń inaczej niż jako groteskę, teatr absurdu.

I zarazem potwierdzenie tezy, że polityka, tym razem w takiej wersji, zjada w Polsce wszystko. Mamy pisowskie i platformerskie mycie rąk. Każdy temat jest dobry do zwady, zwłaszcza między głównymi siłami politycznymi. A że logika sondaży podtrzymuje wciąż dominację Andrzeja Dudy na scenie, tym bardziej kampania szykuje nas na plebiscyt: PiS kontra cała reszta. Więc cała reszta funduje rządowi i większości parlamentarnej permanentne polowanie na wpadki.

Czy w tej akurat sprawie to polowanie ma sens? Politycy PiS dopiero co zapewniali, że nie ma powodu do żadnych środków nadzwyczajnych, a alarm opozycji jest przedwczesny i polityczny. A tu ich własny prezydent poprosił na razie o informację w Sejmie, ale też dopuścił konieczność środków nadzwyczajnych w przyszłości.

Mamy pisowskie i platformerskie mycie rąk. Każdy temat jest dobry do zwady

Chodzi przede wszystkim o zmiany w prawie. Na przykład przymus hospitalizacji może się okazać potrzebny. Podobnie jak zniesienie limitowania świadczeń w przypadku tej choroby. Więc jednak zbierze się w tej sprawie parlament. PiS jakby przyznał opozycji rację, choć oczywiście temu zaprzecza.

Wszystko to jest tak bardzo sztuczne i wymuszone, zwłaszcza na tle wcześniejszej praktyki. Prezydent nigdy w taką tematykę nie ingerował. Teraz zdecydowano, że musi. Tyle że w ten sposób wykazał, że rząd sam z siebie ileś tam działań podjął za późno. Odrobinę za późno, podkreślmy zarazem, bo prawdą jest też, że nikt w Polsce przypadków koronawirusa nie odnotował. A jeśli pojawiały się podejrzenia, radzono sobie rutynowymi metodami.

Opozycja powołuje się na przykład innych państw. W niektórych dmucha się na zimne, dokonuje kontroli na lotniskach. W czasach, kiedy świat stał się globalną wioską, wydaje się to uzasadnione. Oczywiście zawsze można odpowiadać inną logiką, że sama panika jest czymś gorszym niż zagrożenie, które ją wywołuje. Są lekarze, którzy przypominają, że zwykła grypa czyni większe spustoszenia niż hipotetyczny koronawirus.

Można więc z kolei zarzucić posłom opozycji, takim jak niezmordowany Michał Szczerba, że przesadzają, że sieją niepotrzebny niepokój. Nie ma dowodów na to, że mamy już przypadki tej choroby w naszym kraju, a z ich ust takie sugestie padają. Tym niemniej lepiej dmuchać na zimne, niż ocknąć się z oparzeniami. Więc trzeba szczerze powiedzieć, że w tej akurat sprawie opozycja ma więcej racji, niż jej nie ma.

Inną kwestią jest tocząca się gdzieś w tle debata o wydatkach na służbę zdrowia. Jedna z głównych w tej kampanii. Tu nie ma winnych i niewinnych, złych i dobrych. „Wina” PiS polega tylko na tym, że wyskrobał z budżetu większe dochody i wolał je zainwestować w prymitywne rozdawnictwo niż w budowanie zdrowotnej infrastruktury. Bo wszak chorzy nawet z rodzinami nie są skutecznym lobby.

Ale jeśli pouczają rządzących ludzie, którzy wiecznie powtarzali: „Nie ma pieniędzy”, sytuacja robi się zabawna. Dowód z głosowań posłanki Kidawy-Błońskiej przeciw różnym wnioskom podnoszącym wydatki na onkologię jest dowodem prawdziwym. Bo w Polsce zawsze takie wnioski zgłaszała opozycja, a większość rządowa zwykle obcinała je w imię własnych, bardziej ogólnych strategii budżetowych.

Takie głosowania nie są żadnym precyzyjnym tekstem na wrażliwość - ani po stronie PO ani PiS. A jeżeli są, to niewrażliwa jest cała klasa polityczna. Ja tak zresztą uważam. Polska jako kraj biedny powinna się wyrzec wielu „luksusów” w sytuacji, kiedy chorych na śmiertelne choroby, w tej liczbie dzieci, nie stać na kosztowne kuracje czy leki. Ale mój pogląd jest wybitnie mniejszościowy.

Żadna licząca grupa polityków go nie wspiera. Nawet lewica, choć szuka rezerw na służbę zdrowia a to w oszczędnościach na naszym bezpieczeństwie, a to w rzekomych wielkich wydatkach na Kościół czy IPN, zawsze wybierze inne cele, jeśli to się będzie opłacać wyborczo.

W Polsce wszystko jest polityką. I w Polsce żadne rozwiązanie nie jawi się jako racjonalne

Prawdą jest, że PiS podniósł wydatki na służbę zdrowia w tej liczbie na leczenie raka. Prawdą jest też jednak, że nadal wleczemy się na szarym końcu Europy, gdy chodzi o te wydatki na mieszkańca. W świecie gdzie ochrona zdrowia jest coraz droższa. Zupełnie tak samo wlekliśmy się za czasów światłych rządów Donalda Tuska, coraz aktywniejszego w obecnej kampanii Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Jeśli koronawirus istotnie okaże się czymś więcej niż sezonową chmurą bez deszczu, zjednoczy na chwilę Polaków w obronnych wysiłkach. Co nie znaczy, że zniknie potępieńcza dyskusja, kto się z czym spóźnił o kilka dni, i kto czego nie przewidział.

Właśnie rozeszła się pogłoska, że prezydent jednak zawetuje ustawę o dofinansowaniu TVP, ale PiS te pieniądze przeznaczy nie na chorych na raka, a na walkę z koronawirusem. Aby nie przyznać racji opozycji, że onkologia jest w ruinie. Rozsiewają ją wieczni plotkarze, typu Romana Giertycha, ale też niektórzy ludzie związani z rządzącymi.

Pogłoska jest nonsensowna. Nawet jeśli pojawią się jakieś przypadki zachorowań, na przeciwdziałanie nie potrzeba dwóch miliardów. Podczas gdy onkologia wchłonęłaby każdą sumę. W Polsce wszystko jest polityką. I w Polsce żadne rozwiązanie nie jawi się jako racjonalne.

Koronawirus mobilizuje Polaków. Gesty serca w czasach zarazy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie