Piotr "Liroy" Marzec: Nie jestem kolesiem, który łatwo...

    Piotr "Liroy" Marzec: Nie jestem kolesiem, który łatwo odpuszcza

    Anita Czupryn

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Piotr "Liroy" Marzec

    Piotr "Liroy" Marzec ©Bartek Syta

    - To niewyobrażalne, do jakich granic posuwają się urzędnicy, pod jaką presją stawiają posłów, którzy mają decydować w Sejmie, bo na tym przecież polega trójpodział władzy - mówi Piotr Liroy Marzec, poseł z klubu Kukiz’15, w rozmowie z Anitą Czupryn.
    Piotr "Liroy" Marzec

    Piotr "Liroy" Marzec ©Bartek Syta

    Co Pan pomyślał, kiedy usłyszał o śmierci Tomasza Kality?
    Poczułem smutek. Odszedł kolejny człowiek… Nie chcę powiedzieć, że jestem już uodporniony na te odejścia, bo nie da się uodpornić na śmierć. Ale w ciągu ostatnich lat trochę ludzi już pożegnałem, trochę już na pogrzeby pojeździłem.

    Wiem, że bywa Pan na pogrzebach tych ludzi, którym w chorobie mogłaby pomóc lecznicza marihuana.
    Stąd ten mój duży smutek. Ale z drugiej strony czuję, że choćby dla Tomka Kality, jak i wszystkich tych ludzi, którzy odeszli, nie doczekawszy się nowelizacji prawa i nowego prawa w związku z medyczną marihuaną, musimy nadal to procedować. Im dedykuje swoją walkę o leczniczą marihuanę. Tych ludzi jest dużo i pewnie jeszcze niejedna osoba odejdzie, zanim politycy PiS, szczególnie władze partii, zrozumieją, że to jest potrzebna ustawa.

    Wierzy Pan w to, że śmierć byłego rzecznika SLD spowoduje, że politycy w końcu podejmą w tej sprawie decyzję?
    Jeśli mam być uczciwy w tym co powiem, to ja nie wierzę. PiS prawdopodobnie dalej będzie stwarzał fasady. Zresztą widać to również po ich dzisiejszych wypowiedziach.

    Jak to? Przecież na drugi dzień po śmierci Tomasza Kality pani Beata Mazurek, rzecznik PiS powiedziała: „My jako PiS opowiadamy się za tym, aby lecznicza marihuana była dostępna na receptę w aptekach”.
    Tak! Marihuana sprowadzana z zachodu! O czym ta pani mówi?! Nie żartujmy. Taki stan już dzisiaj jest, wcale nie potrzeba mądrości pani poseł Mazurek, aby to wprowadzić. Tak właśnie obecnie jest i to rozwiązanie nie działa. Jest możliwość ściągania leków z zachodu i to nie funkcjonuje. Ściąganie leków z zagranicy, na które trzeba czekać miesiącami powoduje, że ludzie umierają. PiS dalej jedzie ze swoimi fasadami, niczego się nie nauczył przez te lata, kiedy nie był u sterów rządów. Nadal jest to stawianie fasad, wzmacnianie tych fasad, udawanie, że coś robią w tej kwestii, podczas gdy tak naprawdę nie robią nic. Takie tłumaczenia w ogóle mnie nie uspokajają, wręcz przeciwnie, ponieważ jest to kłamstwo, ewidentne wprowadzanie ludzi w błąd.

    CZYTAJ TAKŻE: Maciej Hamankiewicz: Nie istnieje takie pojęcie jak "medyczna marihuana” [WYWIAD]

    Skąd się bierze ten opór polityków? Czego oni się boją?
    Nie ukrywam, że toczymy w tej chwili wojnę z koncernami. Dziś lobbing ma się w kraju bardzo dobrze. Te wszystkie naciski lobbystów, różnego rodzaju firm, które są przeciwko wprowadzeniu leczniczej marihuany, zresztą wystarczyło zaobserwować, co się działo w innych krajach, które legalizowały medyczną marihuanę.

    Bo uprawa marihuany jest tania, lek w produkcji też byłby tani, więc koncerny nie zarobią?
    Stąd te naciski, które zresztą zostały wielokrotnie udowodnione; to, jakie grupy, jakie firmy naciskały na rządzących, aby takie ustawy nie przechodziły. Dziś bez wątpienia widzimy to, że blokowane są uprawy narodowe, a to była nasza propozycja, która jest kompromisem zaaprobowanym też przez stronę rządzącą. Nie zgodzę się na to, żeby leki były ściągane do Polski miesiącami, nawet jeśli ktoś będzie zapewniał, że będzie odbywało się to szybciej. Nikt nie jest w stanie tego zapewnić. Poza tym to absurd. Bo co to oznacza? Że nie możemy uprawiać tego, co robią inne kraje? Nie możemy prowadzić własnych upraw narodowych i to dobrze zabezpieczonych? Przecież nie mówię o uprawach u pacjenta, bo z tego zrezygnowaliśmy. W zawartym kompromisie jest mowa u uprawach narodowych w Instytucie Włókien Naturalnych pod ścisłą kontrolą władz. A mimo to jest blokada i ta blokada idzie z ministerstwa zdrowia. Chyba nikt nie ma wątpliwości i nikt tego nie ukrywa, że ministerstwo zdrowia mocno naciska na partię rządzącą, szczególnie na prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który nie za bardzo jest z tą tematyka zaznajomiony. My w tej chwili staramy się przekazać panu prezesowi jak najwięcej wiedzy, choćby od doktora Jerzego Jarosza, czy doktora Marka Bachańskiego, od naukowców i specjalistów. Ale nacisk ze strony ministerstwa zdrowia jest potężny. Wystarczy zresztą posłuchać tego, co mówi Konstanty Radziwiłł, wystarczy posłuchać tego, co mówili jego współpracownicy, wiceminister Jarosław Pinkas, wiceminister Krzysztof Łanda. Stwierdzili oni, że medyczna marihuana to jest to samo, co dopalacze. Zbudowali fasadę, której próbują bronić urzędnicy, nie posłowie. Posłowie, których znam z podkomisji, również ci z PiS-u, są jak najbardziej za tym, aby ten kompromis procedować. To dowód, że nie ma trójpodziału władzy, bo urzędnicy naciskają na posłów i to urzędnicy im mówią, jak mają głosować. Tak jakby posłowie nie mieli własnego rozumu, nie potrafili sami zasięgnąć wiedzy. Urzędnicy stali się tak bezczelni, że minister na posiedzeniu podkomisji potrafił dać dokument szefowi podkomisji i mówić, że to projekt poselski, mimo że był to projekt ministerstwa zdrowia. Jest to nagrane, można to sobie obejrzeć w internecie.
    « 1 2 4

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Słusznie.

    wars (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Szacunek dla Pana.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie mozna zrozumiec dlaczego posel Marzec przykuty w tym Kukiz15?

    Wychodzi, ze z racji solidarnosci z muzykiem (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    Jednak muzyk Kukiz, to chyba czesciej na Twitter i w jakims studio, niz przy p. Marcu.
    Pionierzy, panie Marzec, potrzebuja dwa zycia zeby zrealizowac czesc swoich idee!
    Ale mozna i za jednym,...rozwiń całość

    Jednak muzyk Kukiz, to chyba czesciej na Twitter i w jakims studio, niz przy p. Marcu.
    Pionierzy, panie Marzec, potrzebuja dwa zycia zeby zrealizowac czesc swoich idee!
    Ale mozna i za jednym, jesli sie zakotwiczy w odpowiednie miejsce
    Tym miejscem dla biznesmenow jest inwestor i bank, koneksje partnerow i przyjaciol
    A dla politykow jest silniejszy partner polityczny, jakim na dzisiaj jest PiS
    Dlatego posel Marzec powinien odwaznie rozmawiac z swoim CEO i kolega Kukiz
    Jak ten zamierza dalej sie bujac, wowczas zasadnym bedzie iz pan sam przejdzie do PiS
    CEO Kukiz nie moze wnosic pretensji, jezeli samemu nie chce
    A tak prawde mowiac, to juz niewiadomym czego muzyk Kukiz w polityce chce
    Wychodzi, ze raz margaretke, raz tulipan, raz rozyczke. Jednak z tego zestawu kwiatkow zadnego uroczego bukietu nie bedzie!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Od sporego czasu, mawiam: PiS niezbyt potrafi kontaktować się z wyborcami jak narodem

    I naturalnie, na uwadze: perfekcyjnie, przejrzyście, stabilnie, dynamicznie... (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Jeżeli PiS nie chce polec, co choćby z przyczyn braku w nim nadwyraz elokwentnych osób, mam rzeczowe antidotum
    i w formie obywatelskiego pomysła i jaki brzmi:
    1) Gadułom i bajerantom PiS-kim, nie...rozwiń całość

    Jeżeli PiS nie chce polec, co choćby z przyczyn braku w nim nadwyraz elokwentnych osób, mam rzeczowe antidotum
    i w formie obywatelskiego pomysła i jaki brzmi:
    1) Gadułom i bajerantom PiS-kim, nie wymieniam którzy to, wprowadzić ogólny zakaz występów w TV-szkiełkach
    Jak już być w TV mają i muszą, zacząć: monitorować ich twórczość bez twórczości, wprowadzać zezwolenia na kontakt
    z mediami, np. określone przez kodeks samej premier czy sekretarza kancelarii URM
    2) Wprowadzić w końcu do PiS, co nade wszystko, rzeczowych i bystrych rzeczników. Więc takich, którzy nie zostaną
    wprowadzeni, co m.in. przez zagony dziennikarzy, w stany ich bezduszności i typowej kosmicznej nieważkości

    Jakaż to PiS strategia, tutaj szerokiej komunikacji z wyborcami i społeczeństwem, że wyjdzie taki przed micro i kamery,
    a już po drugim pytaniu nie wie, co ma takiego odpowiedzieć. Po czym wygaduje od rzeczy, czy nawet wprost da dyla

    Na rzeczników w PiS, widzę 7 osób spoza PiS, oraz jednego z PiS. A którymi są i co bez kolejności:
    1) dr Magdalena Ogórek - kandydatka na prezydenta RP, historyk, dr nauk human., postaci przyjemna i komunikatywna
    2) Piotr Liroy Marzec - symbol, sejmowego dostojeństwa, krystaliczności i niezmienności swoich stanowisk
    3) Michał „Miś” Kamiński - strateg lady Kopacz. Przegrana prowadzonej, wynikła z jej niesubordynacji do zaleceń stratega
    4) Leszek Miller - jeżeli jest dwóch czy więcej, wówczas ta osoba, dla której w-ska gwiazda na High Heels nie jest trwogą
    5) Włodzimierz Czarzasty - jeżeli jest jakiś inny, wtedy na uwadze jest gość w fosforyzujących pulowerkach z Angora
    6) Czesław Bielecki - W-wiak z gatunku, architekt z zawodu, publicysta z hobby, działacz opozycji w PRL z działalności
    7) Mariusz „Max” Kolonko - amerykański Polonus, bożyszcze bieżących news, którego bakcyl nieporadności nie spotkał
    1) Jacek Kurski - kontrowersyjny, ale też wymowny i otrzaskany. Brać dziennikarska, jest jego wyzwaniem, nie strachem

    Ktoś zaraz może powie, a cóż to za arka Noego powstała? Otóż, mili państwo! Rodzina rozwija się wtedy, co truizmem,
    jak trafi do niej zięć łebski, miast ciapciak. Czy czyiś zięć jest z krwi tych do której został przez córusię zaadaptowany?
    Z kolei napływ świeżego narybku do firmy, daną firmę szybko rozwija. A co najważniejszym, rozmontowuje jej zatęchłe
    struktury i zakątki. I tu niech przykładem będzie śp. Steve Jobs, i który stworzył namacalne imperium z bankruta!
    PS. Osoby - Piotr Liroy Marzec, dr Magdalena Ogórek, Czesław Bielecki - widzę w PiS także na funkcji v-ce premiera
    To są m.in. faktory, które też mogą stworzyć w PiS cesarstwo bizantyjskie. A inaczej, filcowe struktury nie są wełną!
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jak daje sie zauwazyc, zwolennik eklektyzmu

    Cama37 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    I eklektyzm wobec PiS zasadny, bo rzeczywiscie, dusi sie we wlasnym gronie
    Jeden pracuje, drugi sie promuje, pracujacy milczy
    Prezes zmeczony, stad widzi mniej, niz powinien
    Te relacje, moga...rozwiń całość

    I eklektyzm wobec PiS zasadny, bo rzeczywiscie, dusi sie we wlasnym gronie
    Jeden pracuje, drugi sie promuje, pracujacy milczy
    Prezes zmeczony, stad widzi mniej, niz powinien
    Te relacje, moga doprowadzic PiS do marazmu, a byloby szkoda!zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo