Piotr Krzystek: Poprę nawet rząd Jarosława Kaczyńskiego

Redakcja
Piotr Krzystek, dawniej związany z Platformą Obywatelską, obecnie członek Unii Prezydentów Miast, opowiada o tym, dlaczego z realizacją obietnic w rządzie jest ciężko. Z prezydentem Szczecina Piotrem Krzystkiem rozmawia Joanna Miziołek

Jest Pan członkiem ruchu Obywatele do Senatu. Warto tak ryzykować starcie z Platformą?
Senat powinien wrócić do swoich właściwych zadań, tak aby polskie prawo było prawem dobrym, żeby uwzględniało interesy miast i gmin. Patrzę na to z perspektywy samorządowca, którym jako prezydent miasta jestem od pięciu lat. W tej chwili Senat nie korzysta z doświadczeń I i II RP. Aktualnie mamy tam relację sejmowego układu partyjnego. Przykładów złego stanowienia prawa mogę podać kilka. W tym choćby bezrefleksyjna dyskusja dotycząca przyszłości funduszy emerytalnych czy reforma systemu edukacji przedszkolnej - niedoskonałe nowe prawo. Zgadzam się, że należy reformować oświatę, ale w sposób przemyślany. Tak aby zaakceptowali to rodzice, aby nie wprowadzać bałaganu i aby nie doprowadzić samorządów do bardzo trudnej sytuacji.

Czytaj także: Palikot zapowiada protest przed kancelarią premiera. "Będziemy tam spali, mieszkali i blokowali..."

A teraz jest bałagan?
Tak. Rodzice nie rozumieją tego systemu. Do tej pory ich dzieci miały wyznaczoną ścieżkę edukacji. Obecnie mamy bezpłatną podstawę programową i płatne dodatki. Nowe zasady wywołują spore emocje. W Szczecinie rozwiązaliśmy problem dotyczący punktów przedszkolnych, które zapewniały podstawę programową. Dzisiaj mamy niespójny system, wściekłych rodziców i deficyt środków finansowych, który jest już dość poważny.

Czyli Platforma w samorządzie sobie nie radzi?
Swoich uwag nie kieruję do konkretnej partii politycznej. Samorządowcy są przekonani, że Senat jest po to, aby takie rzeczy poprawiać. Dlatego powinni zasiadać tam ludzie, którzy mają doświadczenie. Dlatego też chcemy go zamienić w izbę samorządową, co pewnie nie uda się zrobić w trakcie tej kadencji. Szkoda utrzymywać izbę, która jest kopią Sejmu, z tą różnicą, że tutaj mamy 460 posłów, a tam jeszcze 100 senatorów, którzy de facto bezkrytycznie przyjmują propozycje Sejmu.

W apelu prezydentów miast mówicie, że władzę należy oddać ludziom bezpartyjnym, a sam do niedawna, jeszcze rok temu, był Pan członkiem PO. To Platforma tak zniechęciła Pana do partii?
Ze spojrzenia partyjnego trochę się wyleczyłem.

Czytaj także: 10 tys. złotych za miejsce na liście PJN? "Odmówiłam, bo jestem biedna"

Raczej wyleczyli Pana.
Moi koledzy partyjni doskonale wiedzieli, że funkcjonowanie w Platformie nie było dla mnie celem samym w sobie. Bycie w partii dla samego bycia w niej nie jest dla mnie żadną wartością. Dla mnie ugrupowanie to jedynie instrument do rozwiązania problemu. I wydawało się wówczas, że Platforma będzie najskuteczniejsza w rozwiązywaniu problemów.

Panie Prezydencie, z jakim rządem chcielibyście jako Obywatele do Senatu współpracować?
Współpracujemy poprzez komisję wspólną czy unię metropolii, gdzie my, prezydenci, zgłaszamy swoje uwagi do wielu przepisów. To jest pewna metoda. Na razie jednak w tej relacji jesteśmy petentami. Natomiast poprzez udział w Senacie możemy się stać kimś więcej. Będziemy mieli większe przełożenie na rzeczywistość ogólnokrajową. Chcemy, aby państwo działało sprawniej.

A jaka koalicja Pana zdaniem działałaby sprawnie: PO-PiS, PO-PSL, PO-SLD, PiS-SLD czy jeszcze jakiś inny wariant?
Nie patrzę na to w takich kategoriach, bo dzisiaj ten podział na prawicę, lewicę i ich programy gospodarcze jest bardzo płynny. Okazuje się, że partie prawicowe są socjalistyczne, partie lewicowe są liberalne. To wszystko się miesza. Chciałbym zobaczyć wspólny program gospodarczy dla Polski. Jestem gotów wspierać każdy rząd bez względu na to, z jakiej partii politycznej będzie pochodził.
A poprze Pan rząd Jarosława Kaczyńskiego?
Jestem w stanie wspierać nawet rząd Jarosława Kaczyńskiego, jeśli ten będzie realizował projekt, który będzie służył Polsce. Niewielka grupa osób ekscytuje się tym, czy ktoś jest sympatykiem PiS, czy Platformy. Każdy chce żyć w normalnym kraju, gdzie znajduje się proste rozwiązania dla trudnych spraw. Mamy w Szczecinie pierwszy w Polsce budżet na rok 2012, który został uchwalony w czerwcu tego roku. Umówiliśmy się na pewne rzeczy. A tam nie ma mowy o aborcji, eutanazji, in vitro i związkach partnerskich. Za to mówimy tam o budowie dróg, remontach, hali sportowej, filharmonii, czyli o tym, co dotyczy każdego mieszkańca, niezależnie od poglądów politycznych. Chodnik nie ma barwy politycznej. Albo jest, albo go nie ma. Tak samo ścieżka rowerowa. To nie jest tak, że Platformie się lepiej jeździ po tej ścieżce. Dzisiaj Szczecin przeżywa boom inwestycyjny. Miasto wygląda jak wielki plac budowy. Zbudowaliśmy np.: olimpijską pływalnię, nową szkołę, orliki, teatr lalek, a to pierwsza instytucja kultury zbudowana od czasów wojny. Powstają żłobek, hala widowiskowo-sportowa i filharmonia. Przebudowujemy wjazd do Szczecina i zwróciliśmy miasto w stronę wody, budujemy nowe nabrzeża.

Czytaj także: SLD stawia na Europę. "Kaczyński i Tusk razem w nieeuropejskim domku"

To skoro jest tak dobrze, to czemu Platforma przed wyborami Pana opuściła? Ma Pan żal?
To pytanie do polityków Platformy. Ale nie mam żalu, bo w polityce nie można mieć żalu. W pewnych kwestiach po prostu się z Platformą rozeszliśmy.

Kiedy kandydował Pan po raz kolejny na prezydenta, mówił Pan o tym, że potrzebne są dwie kadencje, aby wszystko zrealizować. Podobnie mówi teraz Donald Tusk. Uważa Pan, że Polacy powinni pozwolić mu rządzić dalej?
Proszę nie stawić mnie w kontrze do Donalda Tuska, ja nie twierdzę, że premier Donald Tusk w kolejnej kadencji to złe rozwiązanie. Ale trzeba podjąć zobowiązanie i je realizować. A z realizacją w tym rządzie jest ciężej.

Cały wywiad przeczytasz w poniedziałkowym wydaniu "Polski" lub na stronie prasa24.pl.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

a co w tym złego że tam był a co na bal do homo nie wiadomo miał sie wybrać oni dzieci nie mają! a rodzina nazwają to co umarzają! - szkoły molochy powiada pan a ja panu mówię ze spadała i spada liczba dzieci w szkołach - a trudno płacić nauczycielom i detektorom tylko za to że są dyrektorami lub nauczycielami -- więc robi to co robi z większa lub mniejsza wrzawą cały kraj!
a co do wyniesienia NA STANOWISKO to z tego co wiem to byli to wyborcy i to nie koniecznie PO - no ale jak był złym prezydentem to pewnikiem dlatego że go po nie PO parło -- przykry pan jest w tym swym rozumowaniu rzeczywistości lokalnej -- tu wielka polityka ustępuje miejsca zwykłej pracowitości i lojalności wobec mieszkańców a to w końcu oni płaca mu pensję ! a nie PO czy PIS lub PSL czy SLD - i dzięki BOGU !

a
axell

byle się dorwać do koryta.

S
SMS

Tylko PO zapewni Ci od 2013 roku POdatek katastralny ! Podatek w wysokości 1% rocznie od wartości twego mieszkania lub domu to tylko kilkaset złotych miesięcznie.
A jak przejdziesz na emeryturę i będzie Ci brakować na POdadek katastralny to dzięki hipotece odwróconej dostaniesz pieniądze na podatek . Hipoteka odwrócona to świadczenie realizowane co miesiąc w zamian za przekazanie prawa własności do mieszkania lub domu, z którego Senior może korzystać dożywotnio

s
szok

w którym Napieralski z Brudzińskim jedzą sobie z dzióbków?

e
eksPO
Premier znowu będzie budował te same drogi i autostrady, które wybudował już w swoim exposé przed czterema laty, będzie modernizował tę samą kolej, którą zmodernizował w swoich zapowiedziach po poprzednio wygranych wyborach, i znowu wprowadzał ułatwienia dla przedsiębiorców.

W sferze budżetowej znowu będą rosły płace -- notabene zamrożone uprzednio przez ekipę PO, dla seniorów organizowane będą grupowe zajęcia zdrowotne, najlepsi maturzyści już od pierwszego roku studiów będą otrzymywać stypendia naukowe, rodzice będą mogli liczyć na radykalnie wyższe ulgi na trzecie i kolejne dziecko, a mieszkańcy wsi mogą cieszyć się z obietnicy przeznaczenia miliarda złotych na Fundusz Przedsiębiorczości na Wsi.

Jakby tego było mało, Platforma obiecuje dostęp do szerokopasmowego internetu w każdej gminie, a nawet przelicytowała Jarosława Kaczyńskiego wymachującego na forum ekonomicznym w Krynicy jednokartkowym formularzem PIT, zapowiadając likwidację tego formularza w ogóle.

Podczas kolejnej kadencji możemy być też świadkami niemożliwego. PO zapowiada obniżenie podatków, i to być może nawet się uda. Przed czterema laty Polacy otrzymali zapewnienie od samego premiera Tuska, że czeka nas stopniowe zmniejszanie obciążeń podatkowych, a już na pewno nie ich zwiększenie. To jednak Platformie wyszło na odwrót. Teraz wśród wyborczych obietnic znajdziemy tę mówiącą, iż w 2014 roku zasadnicza stawka podatku VAT zostanie obniżona do 22 procent. Ten prawdopodobny "sukces" w obniżaniu podatków na pewno nie byłby możliwy, gdyby ekipa Donalda Tuska wcześniej tego VAT sama nie podwyższyła do 23 procent.

PO obiecuje także zasilenie pieniędzmi systemu emerytalnego. Faktyczne przyznanie, iż tych pieniędzy w tej chwili tam nie ma -- m.in. wskutek decyzji rządu Tuska o położeniu przez rząd ręki na środkach wpłacanych do otwartych funduszy emerytalnych -- to na pewno pewien sukces w odkłamywaniu rzeczywistego stanu finansów państwa.

Platforma obiecuje, że w związku z tym do 2013 roku wprowadzone zostaną rozwiązania gwarantujące Polsce wysokie przychody z wydobycia gazu łupkowego, które będą przeznaczone na bezpieczeństwo przyszłych emerytur. W tej chwili jednak pieniędzy z tego gazu nie ma, a to, iż rząd prowadzi politykę nienarażania się lobby niemiecko-rosyjskiemu, któremu nie w smak wizja Polski jako gazowego potentata, prawdopodobieństwa urzeczywistnienia się takiej obietnicy padającej z ust Donalda Tuska nie zwiększa.

Wśród gospodarczych zapowiedzi znajdziemy również taką o dążeniu do uchwalenia zrównoważonego budżetu państwa przed końcem następnej kadencji, a w kolejnych latach ma zostać obniżona relacja długu do PKB do 48 proc. w 2015 r. i do 40 proc. w 2018 roku. Skoro Platforma zapowiada podwyżki płac w sferze budżetowej, obniżkę podatków, to biorąc pod uwagę fakt, że wyczerpują się środki dalszego prowadzenia kreatywnej księgowości, gdyż nie ma już drugich OFE, zasadne jest pytanie, skąd można byłoby sięgnąć po olbrzymie pieniądze na finansowanie skutków działań rządu. Nie poinformowano, komu - w związku z realizacją tych obietnic - środki zostaną obcięte.
o
obywatel

To pan i tacy jak pan [samorządowcy ] pazerni ! psują dobrom ustawę- wasza pazerność wypaczyła ceny!!
Pieniędzmi z przedszkoli chcecie pokryć waszą nieudolną politykę finansową !!!!! To was należy rozgonić na cztery wiatry!!!!

m
mieszkaniec Szczecina

W Szczecinie mamy wściekłych rodziców w przedszkolach i szkołach już od dłuższego czasu i to nie za sprawą ustaw ale skandalicznej pracy podlegającego panu wydziału oświaty.Straszenie pracowników placówek oświatowych, pozbywanie się samodzielnie pracujących dyrektorów i pozorny dialog z obywatelami to codzienność.W naszym mieście w wyniku brutalnej restrukturyzacji mamy szkoły molochy,które niejako z istoty swojej " produkują" patologię społeczną.Ponadto jest coś niesmacznego w pana postawie zważywszy ,że do roli prezydenta początkowo wyniosła pana PO.Ubiegłej jesieni walczył pan o reelekcję i w związku z tym odbył pan spotkania we wszystkich kościołach i salach katechetycznych Szczecina.Urząd objął pan przy dużym wsparciu kościoła ( brat ksiądz i prodziekan wydziału teologicznego US).Czy to dlatego coraz bardziej otwarcie popiera pan PIS ,bo w tej chwili to są już metody tej partii .

M
MAX- WYBORCA PIS

wie pan za co pana szanuję ? za to ze nie dał się pan zastraszyć i wyrolować lokalnym działaczom platformy ze Szczecina bo zaczęli się zachowywać jak dawni lokalni działacze Sld - czyli tylko etaty i stanowiska oraz kasa i jeszcze raz kasa - zero tolerancji dla takiej polityki w samorządach - a co do poparcia Pis to co właściwie ma zrobić człowiek który chce spojrzeć swym mieszkańcom w twarz po aferze stoczniowej? -której oczywiście nie było bo były tylko domniemane nie prawidłowości! - piszę tak bo ABW OSTATNIO TAKIE APOLITYCZNE SIĘ ZROBIŁO ZE HO .HO - NO ALE JAKO KRAJNA TO POWIEM TAK JAK ZOBACZYŁEM PROTEST MIESZKAŃCÓW W SPRAWIE SPRZEDAŻY MIESZKAŃ ZAKŁADOWYCH PRZEZ SYNDYKA RAZEM Z TYMI LUDŹMI KTÓRZY BYLI CZĘSTO AKTYWNYMI UCZESTNIKAMI POLSKIEGO SIERPNIA TO MIAŁEM OCHOTĘ WSTAĆ POJECHAĆ DO TEGO SYNDYKA I MU NAP--DOLIĆ ALE ZOBACZYŁEM ŻE TO KOBIETA -ALE TAK CZY OWAK PIS DAJE NADZIEJE NIE TYLE NA PRODUKCJE STATKÓW Z KOPYTA ALE CHOCIAŻ NA STWORZENIE WARUNKÓW W POSTACI JAKIEGOŚ ZESPOŁU ANALITYKÓW Z EKONOMI ORAZ INZYNIERÓW KTÓRZY OPRACOWALI BY JASNY PLAN DZIAŁANIA DLA TEJ BRANZY W SZCZECINIE ORAZ OKREŚLILI JASNO JAKIE WARUNKI MUSZA ZAISTNIEĆ ABY TEN PRZEMYSŁ WYGRYWAŁ KONKURENCJĘ W EU I NA ŚWIECIE !

Dodaj ogłoszenie