PILNE: Kosmiczne widowisko w pierwszym finale PGE Ekstraligi! Remis Motoru ze Spartą

Dawid Foltyniewicz
Marcin Karczewski/Twitter: PGE Ekstraliga
Betard Sparta Wrocław zremisowała z Motorem Lublin 45:45 w pierwszym finale PGE Ekstraligi, w którym niemal każdy bieg okazał się fantastycznym widowiskiem. W obliczu słabszego występu Artioma Łaguty na wysokości zadania stanęli przedstawiciele drugiej linii WTS-u – Gleb Czugunow (10+1) i Daniel Bewley (10+1). Rewanż w niedzielę (godz. 19.15) na Stadionie Olimpijskim.

Żużlowcy Motoru i Betardu Sparty już w pierwszej serii dali popis jazdy, po którym można było śmiało krzyknąć: to widowisko godne finału PGE Ekstraligi! Na początku meczu kibice zgromadzeni na stadionie przy Alejach Zygmuntowskich byli świadkami wymiany ciosów. Po 4:2 dla wrocławian młodzieżowcy „Koziołków” odpowiedzieli podwójnym zwycięstwem w biegu juniorskim. O wiele więcej na torze w Lublinie działo się kilka minut później, gdy Jarosława Hampel najpierw wyprzedził Gleb Czugunow, a następnie Maciej Janowski.

Grigorij Łaguta w półfinale z Moje Bermudy Stal Gorzów zaliczył groźnie wyglądający upadek. Rosjanin kilkukrotnie uderzył kaskiem o tor i uderzył w dmuchaną bandę. 37-latek nie dostał od lekarzy pozwolenia na start w finale. – Sam nie czułem się przygotowany w stu procentach. Nie chciałem więc ryzykować swoim zdrowiem. Muszę przyznać, że zdecydowanie lepiej śledzić zawody z parku maszyn niż na trybunie. Pomagam więc chłopakom swoimi wskazówkami na tyle, na ile jestem w stanie – mówił Łaguta.

Jego brat, Artiom, to najlepiej startujący żużlowiec w tym sezonie PGE Ekstraligi. W czwartkowy wieczór ruszanie spod taśmy nie było jednak atutem aktualnego lidera cyklu Grand Prix. 30-latek po dwóch startach miał na koncie tylko dwa punkty z bonusem. Dwie trójki zebrał natomiast Gleb Czugunow, który wygrał niesamowity bieg szósty. 21-latek z Taiem Woffindenem był już na podwójnym prowadzeniu, ale ostatecznie Brytyjczyk do ostatnich metrów musiał się dwoić i troić, aby zabrać punkt juniorowi – Mateuszowi Cierniakowi.

Na półmetku rywalizacji zespół WTS-u prowadził 25:23, a o żużlową perfekcję ocierał się Dominik Kubera. W głównej mierze to właśnie były zawodnik Fogo Unii sprawiał, że „Koziołki” dotrzymywały kroku drużynie z Wrocławia.

Ważne znacznie dla losów czwartkowej potyczki miał wyścig 11. Daniel Bewley zanotował doskonały start i pomknął po trzy punkty. Za jego plecami Woffinden, dla którego była to 1000. gonitwa w PGE Ekstralidze, znalazł na dystansie patent na fenomenalnego tego dnia Kuberę, dzięki czemu Betard Sparta miała cztery punkty przewagi nad rywalami (35:31).

Praktycznie w każdym biegu żużlowcy Motoru i WTS-u zapewniali kibicom niesamowite widowisko. W 13. wyścigu niesamowitą akcją popisał się Maciej Janowski. Nie chodzi jednak o wyprzedzenie przeciwnika, a... obronę pozycji. Wydawało się, że Mikkel Michelsen już wysforował się na prowadzenie, ale „Magic”, jadąc centymetry od bandy, zdołał utrzymać pierwsze miejsce. W tym samym momencie za jego plecami męczący się na torze w Lublinie Łaguta uporał się z Krzysztofem Buczkowskim. – Mikkel cały czas budował prędkość i spodziewałem się, że w końcu wejdzie mi pod łokieć. Tor się fajnie odsypuje, dlatego staramy się wykorzystać każdy centymetr jak najlepiej – mówił Janowski przed kamerami nSport+.

Jakim cudem Bewley utrzymał się na motocyklu w 14. gonitwie? To wie tylko sam Brytyjczyk, który jechał (dosłownie!) po bandzie. 22-latek wyprzedził Hampela i do ostatnich metrów wywierał presję na Kuberze.

W ostatnim biegu dnia Motor zatrzymał serię 13. wygranych meczów Betardu Sparty! Michelsen i Kubera przywieźli podwójne zwycięstwo w starciu z Janowskim i Czugunowem, co oznaczało, że spotkanie w Lublinie zakończyło się bez rozstrzygnięcia – 45:45! Do niedzielnego rewanżu na Stadionie Olimpijskim (godz. 19.15) obie drużyny podejdą zatem bez jakiejkolwiek przewagi.

Motor Lublin - 45
9. Mark Karion - ns (-,-,-,-,-)
10. Krzysztof Buczkowski - 5+1 (3,1,0,1*,0,-)
11. Jarosław Hampel - 6 (0,1,0,2,2,1)
12. Grigorij Łaguta - zawodnik zastępowany
13. Mikkel Michelsen - 12 (0,2,3,2,2,3)
14. Wiktor Lampart - 3 (3,0,0)
15. Mateusz Cierniak - 3+2 (2*,0,1*)
16. Dominik Kubera - 16+1 (2,3,3,3,0,3,2*)

Betard Sparta Wrocław - 45
1. Tai Woffinden - 7 (3,1,2,1,0)
2. Gleb Czugunow - 10+1 (3,3,1*,3,0)
3. Artiom Łaguta - 5+1 (1,1*,2,1)
4. Mateusz Panicz - 0 (-,-,-,-,-)
5. Maciej Janowski - 11+1 (2*,2,3,3,1)
6. Przemysław Liszka - 2+1 (1,1*,0)
7. Michał Curzytek - 0 (0,0,0)
8. Daniel Bewley - 10+1 (2,2,1*,3,2)

Bieg po biegu:
1. (68,30) Woffinden, Kubera, Łaguta, Hampel - 2:4 - (2:4)
2. (68,81) Lampart, Cierniak, Liszka, Curzytek - 5:1 - (7:5)
3. (68,40) Czugunow, Janowski, Hampel, Michelsen - 1:5 - (8:10)
4. (69,03) Buczkowski, Bewley, Liszka, Lampart - 3:3 - (11:13)
5. (68,61) Kubera, Bewley, Łaguta, Hampel - 3:3 - (14:16)
6. (69,30) Czugunow, Michelsen, Woffinden, Cierniak - 2:4 - (16:20)
7. (68,96) Kubera, Janowski, Buczkowski, Curzytek - 4:2 - (20:22)
8. (68,83) Michelsen, Łaguta, Bewley, Lampart - 3:3 - (23:25)
9. (69,17) Kubera, Woffinden, Czugunow, Buczkowski - 3:3 - (26:28)
10. (69,79) Janowski, Hampel, Buczkowski, Liszka - 3:3 - (29:31)
11. (69,97) Bewley, Michelsen, Woffinden, Kubera - 2:4 - (31:35)
12. (70,79) Czugunow, Hampel, Cierniak, Curzytek - 3:3 - (34:38)
13. (69,31) Janowski, Michelsen, Łaguta, Buczkowski - 2:4 - (36:42)
14. (69,29) Kubera, Bewley, Hampel, Woffinden - 4:2 - (40:44)
15. (69,27) Michelsen, Kubera, Janowski, Czugunow - 5:1 - (45:45)

Sędzia: Michał Sasień
Komisarz toru: Aleksander Janas
Zestaw startowy: II
Rewanż: niedziela 26 września we Wrocławiu

Jędrzejczyk wykreślona z rankingu UFC

Wideo

Materiał oryginalny: PILNE: Kosmiczne widowisko w pierwszym finale PGE Ekstraligi! Remis Motoru ze Spartą - Gazeta Wrocławska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Blisko coraz bliżej ... Mimo przegranych tradycyjnie biegów nominowanych remis na trudnym torze w Lublinie jest sukcesem.
S
SpartaFanka
piękne ściganie było wczoraj :)

oba zespoły w pełni zasłużyły na obecność w finale :)

dziękuję Spartanie za serducho zostawione na torze a Dan i Gleb wzięli na siebie ciężar zdobywania punktów

wielki ukłon i podziękowania Chłopaki !!!!

A w niedzielę Olimpico !!!!!!! będzie moc i zdzieranie gardeł :D
Dodaj ogłoszenie