Pieszo przez historię. Szymon Augustyniak o historii... chodzenia

Marcin RosołowskiZaktualizowano 
Molierowski pan Jourdain nie posiadał się ze zdumienia na wieść, że mówi prozą. Przyznam, że po lekturze lekkiej i przyjemnej książki Szymona Augustyniaka czuję się trochę jak ów zacny mieszczanin-szlachcic. Nie miałem pojęcia, że sprawa tak prozaiczna, jak chodzenie, nie jest jedynie czynnością wspólną ludziom i zwierzętom, lecz jest czynnikiem, który wciąż rewolucjonizuje historię ludzkości.

Dzisiaj poczciwe, prozaiczne chodzenie jest mniej modne, niż jogging czy jazda rowerem. O przemieszczaniu się samochodem, jako zdecydowanie niepoprawnym politycznie w epoce kultu ekologii, nawet nie śmiem wspomnieć. A przecież, jeśli wierzyć autorowi Mimochodem, historia chodzenia to historia ludzkości. W wielu jej wymiarach – od greckich perypatetyków po najsłynniejszych pisarzy i filozofów.

Podobno dobry kucharz jest w stanie przyrządzić doskonałą potrawę z najbardziej prostych, banalnych składników. To samo tyczy się autorów. Szymon Augustyniak udowodnił, że przyziemny temat chodzenia to materiał na niemal trzysta stron ciekawej lektury. Historycznej, ale bez przeładowania faktami, za to pełnej dygresji i anegdot. Na kartach Mimochodem mamy całą galerię słynnych postaci, które… No właśnie. Nie po prostu chodziły czy maszerowały, ale które dzięki wycieczkom, przechadzkom, samotnym bądź grupowym, dały początek dziełom, poglądom, ba, nowym prądom filozoficznym. Od Nietschego po Virginię Woolf. Od słynnego „nocnego spektatora” osiemnastowiecznego Paryża, Restifa de la Bretonne, po Lwa Tołstoja.

Książka, co warto podkreślić, opatrzona jest solidną bibliografią i indeksem. Melchior Wańkowicz w Karafce La Fontaine’a zamieścił „Indeks zbrodni na kulturze”, w którym zamieścił ważne naukowe książki, w których próżno szukać spisu nazwisk bądź tematów. Szymon Augustyniak w swojej popularnej pracy tego błędu nie popełnił. Nawiasem mówiąc, ten solidny indeks daje czytelnikowi nowe możliwości. Po co czytać książkę rozdział po rozdziale, skoro możemy, wertując listę nazwisk, dowiedzieć się, jak i po co chodzili – Kant, Franciszek z Asyżu czy Rimbaud?

polecane: FLESZ: Wybory do Parlamentu Europejskiego. To musisz wiedzieć.

Wideo

Materiał oryginalny: Pieszo przez historię. Szymon Augustyniak o historii... chodzenia - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
H
Helena

Panie Marcinie,
strasznie nieładne te Pana zdania, jak na dziennikarza. Proszę popatrzeć, to moje "ulubione":

Melchior Wańkowicz w Karafce La Fontaine’a zamieścił „Indeks zbrodni na kulturze”, w którym zamieścił ważne naukowe książki, w których próżno szukać spisu nazwisk bądź tematów.

Zamieścił, zamieścił, w którym, w których. Robi siano z głowy, prawda?

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3