Pierwszy wyjazd dziecka na wakacje to ciężki sprawdzian dla rodziców

dr Hanna Hamer, psycholog społeczny SWPS
Wakacje dla wielu maluchów będą oznaczały pierwszy samodzielny wyjazd. Z dala od domu, z dala od rodziców.

Będzie to dla nich ogromnym stresem. Tracąc bowiem kontakt z rodzicami, tracą jednocześnie poczucie bezpieczeństwa. Musimy więc dołożyć wszelkich starań, by zapewnić im je na odległość.

Dzieci muszą wiedzieć, że gdy tylko spotka ich coś złego, pojawi się jakiekolwiek zagrożenie, nie są pozostawione same sobie. To jednak w dobie telefonów komórkowych jest stosunkowo proste.

Dużo trudniejsze jest nauczenie dziecka, jak ma radzić sobie w sytuacjach, kiedy ktoś mu dokucza, wyśmiewa się z nich.

Ale nawet maluchy mogą zapanować nad taką nieprzyjemną sytuacją. Jednym z najprostszych na to sposobów jest stosowanie techniki wizualizacyjnej, czyli myśli w postaci obrazów.

Polega ona na wyobrażeniu sobie obrazu, który kojarzy się z czymś przyjemnym: zamykamy oczy i wyobrażamy sobie biały ekran, taki jak w kinie, i na niego rzutujemy obrazy sytuacji, które dobrze się kojarzą. Może to być na przykład twarz osoby, którą się kocha, ukochane zwierzę lub kolory tęczy.

Przed wyjazdem należy opowiedzieć dzieciom przede wszystkim o tym, czego mogą się spodziewać i co może ich spotkać. Najbardziej bowiem boimy się nieznanego.

Trzeba także przedstawić maluchom konkretne sytuacje zagrożenia, w jakich mogą się znaleźć, i poinstruować, co w danej sytuacji mają zrobić. W jaki sposób i komu ją zgłosić. Dziecko nie może czuć się bezradne.

Musimy jednak pamiętać o proporcjach. Ciągłe rozmawianie o zagrożeniach może bowiem wyrobić w dziecku przeświadczenie, że świat jest zły i że tylko coś lub ktoś na nie czyha, by zrobić mu krzywdę.

Podczas rozmów należy bezwzględnie zachować proporcje na korzyść jasnych stron wyjazdu. Trzeba opowiadać o frajdzie, przyjemności, o fajnych kolegach i koleżankach, których mogą poznać, ile nowego się nauczyć. Rozmowa o korzyściach powinna zająć znacznie więcej czasu niż omówienie ewentualnych zagrożeń.

Musimy także zadbać, by nasze dziecko nie stało się agresywne wobec innych. Nauczyć je zasady wzajemności polegającej na tym, że jeżeli my skierujemy do kogoś złe słowa, to prędzej czy później spotka nas to samo.

Szczególnie ważne jest wyczulenie dziecka na wszelkie przejawy pedofilii. Jako rodzice nie możemy unikać roz-mów o sprawach najtrudniejszych.

Ogromnym problemem jest także nakłanianie dzieci do niechcianych zachowań. W wieku najmłodszym może to jeszcze nie być nic strasznego, ale gdy dziecko nie nauczy się mówić "nie", wkrótce może być nakłaniane do picia alkoholu czy zażywania narkotyków. Trzeba więc nauczyć je asertywności.

Dzieci muszą jednak umieć odmawiać w taki sposób, by nie narazić się przy tym na odrzucenie przez grupę rówieśniczą. Mogą powiedzieć na przykład: "To jest fajne, ale ja nie chcę tego robić teraz".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie