Pieronek: Starożytne olimpiady były przesiąknięte religijnością

Bp Tadeusz Pieronek
Katarzyna Prokuska/Polskapresse Gazeta Krakowska
Pierwsza z olimpiad, po której są ślady, odbyła się w 776 roku przed Chrystusem. Zaczynano ją od ofiary z dzika. I nic dziwnego. Każdy przejaw aktywności ludzkiej w tamtych czasach zawierał pierwiastek religijny

W przededniu otwarcia XXX Igrzysk Olimpijskich w Londynie znalazłem się w Olimpii, dziś małym miasteczku, na Peloponezie. Przed blisko trzema tysiącami lat zrodziła się tutaj idea sportowych olimpiad. Spodziewałem się zastać kilka kolumn, okazało się jednak, że to, co pozostało po wielowiekowej historii tego miejsca, świadczy, że był to bardzo prężny i stosunkowo duży ośrodek życia religijnego i społecznego, w którym czczono Zeusa Olimpijskiego. Jego olbrzymi posąg dłuta Fidiasza stał w świętym gaju, otoczonym rzekami Alfejosem i Kladeosem, zamieszkanym tylko przez kapłanów. Obok znajdowały się liczne świątynie bóstw greckich, ale także stadion sportowy, palestra, gimnazjon. Te obiekty sportowe służyły kultowi ciała, ale też wskazywały na potrzebę włączenia go w proces społecznego rozwoju i stworzenie, w oparciu o jego możliwości, konkurencji, która już wtedy została chyba zauważona jako dźwignia postępu.

Każdy przejaw aktywności ludzkiej w tamtych czasach zawierał pierwiastek religijny, nic więc dziwnego, że zmagania sportowe rozpoczynano ofiarą z dzika na cześć Zeusa i przysięgą atletów stwierdzającą, że przez 10 miesięcy przygotowywali się do rywalizacji, ćwicząc wybraną przez siebie dyscyplinę i że są gotowi zachować reguły gry i strzec się od wszelkiego rodzaju korupcji w zdobywaniu olimpijskiego lauru. Początkowo nagrodą był zaledwie wieniec laurowy, ale o wiele większe znaczenie od lauru miało uznanie zwycięzcy za bohatera i osobistość miasta, z którego się wywodził, a nawet za chlubę całej Grecji, którą wsławił swoim osiągnięciem. Znakiem uznania były też stawiane zwycięzcy pomniki.

Aspekt społeczny pierwotnych olimpiad, które odbywały się co cztery lata, zyskał symboliczny, ogólnoludzki wymiar, ponieważ na czas igrzysk obowiązywał pokój i nawet wojny musiały zostać zawieszone na dwa miesiące, przeznaczone na dojazd do Olimpii, na pięć dni igrzysk i na powrót uczestników do domu. Olimpiada oznaczała czteroletni okres między igrzyskami, który posłużył Grekom do mierzenia czasu i wyznaczania dat historii kraju.

Olimpia, obok kompleksu wykopalisk, w których można obejrzeć ruiny świątyń, budynków publicznych i term, jest dziś typowym miejscem żyjącym z turystów. Jeśli ruiny wskazują na wspaniałe wkomponowanie miasta w krajobraz i rozmiary osady u stóp góry Kronosa, to jej bogactwo można zobaczyć w muzeum, pełnym eksponatów o wielkiej wartości historycznej i artystycznej. To daje wyobrażenie o wielkości kultury i sztuki starożytnej Grecji. Osobiście byłem zainteresowany obiektami, które dają pojęcie o stadionie ówczesnych igrzysk i o miejscu, w którym zapala się ogień olimpijski, przekazywany sztafetą przez tysiące kilometrów do miejsca organizującego dzisiejsze olimpiady. Stadion, owszem, jest i to z widownią na kilka tysięcy uczestników, ale rozmiarami nie przewyższa wielu nawet małomiasteczkowych obiektów sportowych. Ale i tak jest symbolem i pierwowzorem dzisiejszych kolosów budowanych dla dziesiątków tysięcy kibiców. Z obecną techniką stadion w Olimpii można by wybudować w kilka dni.
Młodzi turyści z Włoch stanęli na starcie stadionu olimpijskiego, by ze stoperem udowodnić, że potrafią przebiec trasę greckich olimpijczyków w przyzwoitym czasie. Trudno było jednak zmierzyć się Włochom z greckimi atletami starożytności, bo wówczas chodziło o to, kto pierwszy dobiegnie, a nie o czas, w jakim to zrobił.

Dziś włoscy turyści chętnie biegają po starożytnych obiektach olimpijskich i mierzą sobie czas. Tymczasem w antyku czas się nie liczył. Najważniejsze było zwycięstwo

Ilość dyscyplin uprawianych na olimpiadzie, z początku skromna, obejmująca biegi na różnych dystansach, zapasy, rzuty dyskiem i oszczepem, z czasem wzrastała i była bardzo urozmaicona, by wspomnieć chociażby krwawą walkę na pięści, biegaczy w pełnej zbroi, wyścigi rydwanów czy wozów zaprzężonych w muły, zawody trębaczy.

Ogień olimpijski ma krótką historię, jest pomysłem z lat 20. XX wieku, ale związanym z Olimpią. To tam, w ruinach świątyni bogini Hery, wskrzesza się ogień niesiony potem do miasta igrzysk. Niewątpliwie jest znakiem ciągłości olimpiad i symbolem żywotności ich idei. Pierwsza z udokumentowanych olimpiad miała miejsce w 776 r. przed Chrystusem, czyli przed naszą erą. Organizowano je w Olimpii przez wieki, aż do 394 r. n.e. Widzami mogli być tylko Grecy, mężczyźni, a do konkurencji stawali atleci. Po wielowiekowej przerwie, już w czasach nowożytnych, powrócono do idei i do organizowania olimpiad już na skalę międzynarodową - pierwsza odbyła się w Atenach w 1896 r., ostatnią, tę w Londynie, właśnie przeżywamy z nadzieją, że przynajmniej kilku polskich herosów wróci z niej z medalami.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
emerytowany emeryt
Stosunek kościoła do sportu nie jest ważny. Ważne jest, aby za uprawianie sportu płacić do odpowiedniej kieszeni. Tak jak w przypadku Hutnika, gdy pracując w czynie społecznym przy budowie stadionu, nie przyszło mi do głowy, że za kilkadziesiąt lat opłatę za wynajmowanie tego obiektu sportowcy będą płacić organizacji kościelnej.
c
czort to wie
Pan Mirosław Wieczorek napisal:
"Otóż koniec starożytnych igrzysk związany jest z upowszechnieniem chrześcijaństwa. Cesarz Teodozjusz Wielki swoim edyktem w 393r. ustanowł chrześcijaństwo religią państwową, zakazując zarazem wszelkich obrzędów pogańskich. A takim właśnie religijnym, ale pogańskim obrzędem były starożytne Igrzyska Olimpijskie"
Koniec cytatu.
Jakie jest stanowisko PT Biskupa w tej sprawie?Dzisiaj zajmuje sie tym,co jego "firma" zwalczyła..Nic nie rozumiem.....
ps :czy chodzi o chrześcijan czy o katolikach?
c
czort
Szanowny Biskupie,olimpiada to okres od Igrzysk do Igrzysk..czyli dzisiaj mamy 4 lata.Same zmagania sportowców to wlasnie Igrzyska a nie olimiada
a
anty ryży oszust
P.Pieronek zaczął coś czytać. A jak tam te jego rekolekcje dla peło? Przyjechali się "POprawiać"? Ha, ha, ha.... na pewno go gowin wesprze.
t
tylko PIS
Uroczystość otwarcia każdych zawodów powinna powinna być zastąpiona Mszą. Czas skończyć z głupimi występami "artystów". Msza i spowiedź uczynią zawody prawdziwymi.
s
strażak
Biskup Pierpnek to przypadek strażaka któey podpala by potem gasić.
C
Careks
Czyżby to ten sam bp Pieronek, który swego czasu domagał się wysłania antyterrorystów na obrońców Krzyża?
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Pieronek: Starożytne olimpiady były przesiąknięte religijnością
A
Adonis
Kolejny mądry....Igrzyska, a nie olimpiada...
Dodaj ogłoszenie