reklama

Piechniczek: Warszawka nie pozwoli na powrót meczów kadry o punkty na Stadion Śląski

Jacek Sroka
Jacek Sroka
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Antoni Piechniczek, który z reprezentacją Polski zajął trzecie miejsce w finałach mistrzostw świata, podsumowuje eliminacje Euro 2020 i mówi o szansach na powrót kadry na Stadion Śląski.

Zwycięzców się nie sądzi, ale może jednak pierwszy selekcjoner kadry ze Śląska podsumuje zakończone właśnie eliminacje ME.
Bywały eliminacje ME, w których Polska zajmowała ostatnie miejsce. Teraz wygraliśmy je z dużą przewagą, choć kibice i dziennikarze narzekali trochę na styl gry kadry. Pamiętajmy jednak, że piłka nożna to nie jest łyżwiarstwo figurowe i nie dostaje się w niej ocen za 
styl. Eliminacje są po to, żeby zdobyć awans i my ten awans wywalczyliśmy, a o klasie naszej kadry przekonamy się tak naprawdę w finałach Euro 2020.

Polska - Słowenia ZDJĘCIA KIBICÓW Fani ze Śląska na Narodowym

Długo mówiło się, że najlepszym meczem kadry pod 
wodzą Jerzego Brzęczka był ten pierwszy z Włochami. Teraz jednak wyraźnie widać, że gra drużyny narodowej zaczyna się powoli zazębiać.
Moim zdaniem w grze kadry widać postęp. Pierwsza połowa meczu z Izraelem, czy fragmenty ostatniego spotkania ze Słowenią były w naszym wykonaniu bardzo ciekawe. Tej ostatniej strzeliliśmy przecież trzy bramki. Z pewnością może być jednak jeszcze lepiej, bo z drugiej strony łatwo je też traciliśmy. Dla kilku zawodników tej kadry przyszłoroczne ME mogą być ostatnim wielkim turniejem w karierze, więc liczę, że będą chcieli za wszelką cenę pokazać się w nim z jak najlepszej strony.

Nie przegapcie

Robert Lewandowski nie strzelał w tych eliminacjach tyle goli co przed MŚ w Rosji, ale jest najważniejszym ogniwem kadry, a ze Słowenią pokazał klasę światową.
Wszyscy cieszymy się z osiągnięć Lewandowskiego. To dla mnie właściwie jedyny zawodnik tej reprezentacji, który ma miejsce w mojej jedenastce 100- lecia PZPN. Poza nim w ataku tej drużyny marzeń widzę jeszcze Włodzimierza Lubańskiego i jedynego polskiego króla strzelców finałów MŚ Grzegorza Latę, ale to tylko tak na marginesie. Lewandowski prezentuje klasę światową i jest jednym z najlepszych napastników globu, choć ja pamiętam, że jeszcze kilka lat temu gwizdano na niego na PGE Narodowym, gdy schodził z boiska.

A propos Narodowego. Piłkarze znów bardzo narzekali na stan boiska, a Wojciech Szczęsny stwierdził nawet, że chętnie zagrałby na prawdziwej murawie na Stadionie Śląskim. Myśli pan, że jest możliwe przełożenie życzeń piłkarzy nad interes ekonomiczny i rozgrywanie w Chorzowie meczów o punkty, a nie tylko towarzyskich?
Murawa na Śląskim zrobiła tak dobre wrażenie na kadrowiczach, bo wcześniej prawie nikt na niej nie grał - tylko ją podlewano i koszono. W Warszawie tymczasem co rusz odbywa się jakaś impreza, a dobrego boiska przez tydzień zrobić się nie da. Oczywiście bardzo chciałbym, żeby reprezentacja Polski znów rozgrywała swoje mecze eliminacyjne w Chorzowie, ale wiem też, że to jest niemożliwe, bo Warszawka na to nie pozwoli. Wystarczy popatrzeć ile na meczach kadry na Narodowym jest polityków, biznesmenów, ludzi znanych z telewizji. Oni nie są gotowi wsiąść w samolot czy samochód i dotrzeć na Stadion Śląski, ale chętnie pojawiają się na meczach w stolicy. Spotkania reprezentacji stały się takim salonem, oknem wystawowym, w którym trzeba się pokazać, a loża VIP na Narodowym ma chyba większą wartość niż szatnia naszych piłkarzy.

Polska - Słowenia 3:2 MEMY Szpakowski pożegnał Piszczka

Wróćmy jednak do piłki. Z czym Polska pojedzie na turniej Euro 2020?
Szykuje się nam ciekawy zespół. Do gwiazd od dawna brylujących w kadrze typu Lewandowski, Krychowiak czy Glik dołączają młodzi jak Szymański, Bednarek lub Reca. Ta świeża krew, jak uczy doświadczenie naszych poprzednich reprezentacji, jest w kadrze bardzo potrzebna. Trener Górski zabrał na MŚ młodego Żmudę, Gmoch Nawałkę i Bońka, a ja Buncola czy Matysika. Dobrze, że Brzęczek też chce iść tą drogą i daje szansę młodym utalentowanym chłopakom.

30 listopada odbędzie się losowanie grup. Z pierwszego koszyka trafimy w nim na 
Anglię, Hiszpanię, Niemcy lub Włochy. Kogo by pan wolał?
Możemy znaleźć się w grupie śmierci, bo poza którymś z wymienionych rywali, z trzeciego koszyka możemy jeszcze trafić np. na Portugalię. Jeśli jednak chcemy w tym turnieju zaistnieć, to musimy w nim wygrywać również z najlepszymi.

Jak się panu podoba pomysł na rozgrywanie finałów ME aż w 12 krajach?
To są poronione pomysły, które przebił chyba tylko wymyślony przez FIFA zimowy mundial w Katarze. To świadczy moim zdaniem tylko o bra-ku demokracji w UEFA, bo gdyby wsłuchała się ona w głosy wszystkich federacji, to by tego nie robiła. Jeszcze bardziej bulwersuje mnie jednak to, że UEFA zarabia olbrzymie pieniądze na szkoleniu trenerów. Sam zostałem szkoleniowcem takim jakim byłem, dzięki stacjonarnym studiom na AWF, które były darmowe, a ja płaciłem tylko za akademik i jedzenie. Dziś za kursy trenerskie UEFA A, B, C czy PRO płaci się w sumie kilkadziesiąt tysięcy zł. Jeśli ktoś potem pracuje na Orliku za 500 zł to ile lat on musi tam spędzić, żeby to odrobić.
 

Zobaczcie koniecznie

Materiał oryginalny: Piechniczek: Warszawka nie pozwoli na powrót meczów kadry o punkty na Stadion Śląski - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
puk puk jest tam kto?
22 listopada, 14:43, Gość:

Oby nigdy nie wróciły mecze reprezentacji na Stadion Śląski mieszkańcy sąsiadującego z stadionem osiedla mają już dość wszelkich imprez na tym stadionie i wszelkich uciążliwości z tym związanych.

oczywiście... zlikwidujmy lotnisko bo hałasuje, kolej bo przeszkadza i koguta w łeb bo budzi rano...

G
Gość

Oby nigdy nie wróciły mecze reprezentacji na Stadion Śląski mieszkańcy sąsiadującego z stadionem osiedla mają już dość wszelkich imprez na tym stadionie i wszelkich uciążliwości z tym związanych.

o
ochajo

Panie Piechniczek stadion Ślaski powinien odżyć dzięki silnym śląskim klubom a nie reprezentacji z Warszawy w której już nie ma Ślązaków tu powinny być 60 tys derby Ruch-Górnik GKS- Ruch na takie mecze w takiej oprawie Panie Piechniczek zjeżdżałaby się śmietanka nie warszawska ale śląska i to z całej Europy

G
Gość

Stadion Śląski po przebudowie wygląda pięknie murawa to dywan To jest po prostu piękny stadion tylko Ślązaków w kadrze już coraz mniej śląskie kluby umierają Górnik gra bezpłciowo Piast Waldka Foranlika przegrywa z ....Ryga a właśnie Waldek z Piastem powinien grać chociażby w LE na Śląskim i ten piękny obiekt by ożył

f
ff

Piszczek na pytanie red Fedka z Polsatu który mówił o ,,pożegnaniu w domu reprezentacji " odpowidział ,,tak do dla mnie zaszczyt ALE GDYBY BYŁO NA STADIONIE ŚLĄSKIM TEŻ BYM SIĘ NIE OBRAZIŁ " ha ha taka mała szpilczka od Ślązaka z Goczałkowic

G
Gość
22 listopada, 11:13, eth:

"Warszawka". Chłop ma chyba kompleksy na punkcie Warszawy, tak jak i pół Polski. A co mają powiedzieć Pomorzanie którzy cały dzień tłukliby się na mecz na Śląsk? Warszawa organizuje mecze bo jest stolicą, ma jeden z największych stadionów (więc inne miasta nie są szczególną konkurencją), a co najważniejsze jest położona w środku kraju.

"warsiawka jes położona w środku polski"chłopie pańszczyźniany z tego to by sie nawet szkapa nie uśmiała!

G
Gość
22 listopada, 11:13, eth:

"Warszawka". Chłop ma chyba kompleksy na punkcie Warszawy, tak jak i pół Polski. A co mają powiedzieć Pomorzanie którzy cały dzień tłukliby się na mecz na Śląsk? Warszawa organizuje mecze bo jest stolicą, ma jeden z największych stadionów (więc inne miasta nie są szczególną konkurencją), a co najważniejsze jest położona w środku kraju.

a dlaczego nie we Wrocławiu czy Poznaniu? Piechniczek potwierdza to, co wszyscy wiedzą a nikt nie chce powiedzieć głośno. Poza tym, jednak wstyd jest gdy w działach sportowych dwie linijki to wynik a wynik a reszta artykułów rozpisuje się o stanie murawy. Tak wizytówka bylejakości.

e
eth

"Warszawka". Chłop ma chyba kompleksy na punkcie Warszawy, tak jak i pół Polski. A co mają powiedzieć Pomorzanie którzy cały dzień tłukliby się na mecz na Śląsk? Warszawa organizuje mecze bo jest stolicą, ma jeden z największych stadionów (więc inne miasta nie są szczególną konkurencją), a co najważniejsze jest położona w środku kraju.

Dodaj ogłoszenie