Pięć pytań do... Eugeniusza Kłopotka

Dorota Kowalska
Eugeniusz Kłopotek
Eugeniusz Kłopotek Bartek Syta/Polskapresse
Co tydzień, w poniedziałek, politycy odpowiadają na pięć krótkich pytań komentując bieżącą sytuację polityczną i snując polityczne plany. Dzisiaj na pytania Doroty Kowalskiej odpowiada Eugeniusz Kłopotek, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Wiedział Pan wcześniej o "taśmach Serafina"?
Kompletnie nie wiedziałem, że coś takiego się szykuje.

Jak Pan myśli, komu zależało, żeby ujrzały światło dzienne?
Przyznam szczerze, początkowo myślałam, że być może jest to inspiracja wewnętrzna, że "zadziałał" ktoś z PSL. Ale mam coraz większe wątpliwości w tej kwestii. Nie wiem, czy Serafin nie zrobił tego na zlecenie jakiegoś zewnętrznego źródła. Jakiego? Nie wiem. Niektórzy sugerują, że to może być intryga uszyta przez naszego kochanego koalicjanta. PSL swoje pomogło, to znaczy przyklepnęło ustawę emerytalną, mistrzostwa Europy przeszły jakoś spokojnie, a teraz trzeba PSL postawić do pionu, bo zapowiada jest chociażby reforma KRUS-u, wprowadzenie podatku dochodowego w rolnictwie. Ale mówię, moja wyobraźnia po tylu latach funkcjonowania w polityce potrafi wiele sobie wyobrazić, ale nie chce mi się wierzyć, że może być prawdą, iż inspiracja wyszła od Platformy. Niektórzy jednak uważają, że tak właśnie było.

Myśli Pan, że PSL straci na tej aferze?
Niestety, tracimy na tym, bo to jeden, wielki magiel. Wszystko wrzuca się do jednego worka pod szyldem PSL-u. W związku z tym trochę nam tąpnie.

Co możecie teraz zrobić, aby zachować twarz?
Przede wszystkim poczekać na rozstrzygnięcia prokuratury i Centralnego Biura Antykorupcyjnego, bo teraz najważniejszą rzeczą jest, aby oddzielić to, co może ewentualnie nosić znamiona przestępstwa, od tego, co jest kwestią obyczajowości, moralności, granicy przyzwoitości. To dwie różne rzeczy, a teraz zostało to wszystko wrzucone do jednego worka, mamy jeden wielki magiel. Cały problem nie dotyczy tylko Polskiego Stronnictwa Ludowego, teraz trafiło w PSL, oczywiście pośrednio, bo pan Łukasik, to nie jest członek PSL, Serafin był kiedyś członkiem PZPR, dzisiaj jest członkiem PSL. Ale oczywiście cała sprawa w nas uderza. Co zrobić? Czeka nas bardzo poważna wewnętrzna rozmowa, jesteśmy w trakcie kampanii sprawozdawczo-wyborczej, a finał tych rozmów będzie na pewno na jesiennym kongresie. Wszystko się może zdarzyć.

Po jesiennym kongresie, Waldemar Pawlak będzie dalej szefował PSL?
Po tym, co się stało, prezes Pawlak niewątpliwie może mieć również kłopoty podczas kongresu.

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gabriel
Pan Kłopotek - miglanc zawsze był na wierzchu i teraz też.
o
obserwator PSL-owców
Hallo John, pozdrawiam i podpisuję sie obiema rękami pod Twoimi spostrzeżeniami na temat PSL-u, jedynej formacji jaka została po PRL-u !!! Pan Kłopotek powinien już dawno zamilknąć, bo ma wiele "za uszami"!!!
Czy Pan Pawlak to właściciel floty transpoprtowej z monopolem logistyki dla paliw Orlenu na całym obszarze Mazowsza??? ; warto to wyjaśnić - czekam na info od konkurencji!!!
Pozdro
obserwator
J
John
Panie Eugieniuszu, niech pan nie udaje, ze Pan nie wiedział a tym bardziej niech pan nie zwala na Platformę, bo to jest ochydne zachowanie i niegodne posła. Dla obserwatora sceny politycznej, nagranie tasm było wewnętrzną sprawą PSL, zleconą przez zwolenników obecnego układu w Partii. Potwierdził to swoją konferencją sam Pan Serafin, mówiac jaki to najlepszy jest PSL i jego Prezes pawlak a sawicki to najlepszy minister rolnictwa jaki był do tej pory. Dlaczego to mówi, ano żeby zatrzymać druzgocace opinie o PSL, czyli Partii, która za udział we włdzy każe sobie dużo płacić stanowiskami. Nagrane kasety miały posłużyć rozgrywkom w PSL przed zbliżajacymi sie wyborami nowego Prezesa. W siłę rosła ekipa Sawickiego, który jako pracowity i szybciej myślący od Pawlaka był naturalnym partnerem dla Tuska i całej Platformy. Pawlak nie mógł do tego dopuścić i stąd te nagrania. Ale mleko się wylało i taśmy skopiowane wyszły do mediów, bo to jest żywy pieniądz dla ludzi obsługujących nagrania. pawlak jest mocno zakłopotany całą sytuacją, bo boi się, że Serafin puści farbę, Serafin miota się bo taśmy miały być bronią odstraszającą innych od władzy a mogą również doprowadzic do tego, że straci posadę w Kółkach Rolniczych. Tusk doskonale przejrzał te grę Pawlaka i dlatego nie śpieszy się ze zmianą ministra rolnictwa i tylko tak może Pawlaka usadzić, bo ten burak ze wsi myśli, że wszystkie rozumy pozjadał. Premier Tusk i Platforma chcą to rozegrać w sposób bardzo korzystny dla Platformy, bowiem:
1. Usadzić Pawlaka a także cały PSL juz do końca kadencji lub 2. jezeli dalej będą żądać zbyt wiele i uwłaszczać się na Gospodarce to ogłosic zakończenie koalicji i na jesien wybory. Wygrywa PO a na drugim miejscu PIS i tuz za nim SLD. Nowa koalicja z Milerem w rzadzie wydaje się na dzisiejsze czasy najrozsadniejsza i daje Platformie nie tylko 4 ale i 8 lat rządfzenia. Pis po takich wyborach rozpada się na kilka nowych partyjek, część wzmocni Solidarna Polskę Ziobry, która za 8 lat może sięgną po władzę ale bez Kaczyńskiego bo ten strzeli sobie w łeb po wyborach.
U
Uważam_Że
Ministerstwo Rolnictwa ma pod sobą szereg rządowych agencji obracających olbrzymimi pieniędzmi. Podlegają one PSL, którego działacze mają dość specyficzną mentalność. Niestety, traktują oni te instytucje niejako coś, co ma służyć dobru wspólnemu, ale jako prywatny folwark. Pieniądze tych instytucji i synekury służą budowaniu struktur partyjnych ludowców.

Myliłby się jednak ktoś, kto uważa, że mamy do czynienia jedynie z aferą w PSL. To afera, która obciąża również Donalda Tuska i Platformę Obywatelską.

Ze sprawą Agencji Rynku Rolnego, o której mowa w nagraniu, zetknąłem się w 2009 r. jako szef CBA. Aferę ujawnili pracownicy ARR, którzy opowiedzieli o tych nadużyciach w białostockiej delegaturze CBA. Ujawnili działania Władysława Łukasika, ówczesnego szefa ARR, a obecnie głównego bohatera afery taśmowej. Przedstawili dowody bezceremonialnego łamania prawa, m.in. ustawianych konkursów pod konkretne osoby z PSL oraz nepotyzmu. W związku z rym prokuratura postawiła prezesowi ARR Łukasikowi zarzuty i jeszcze w 2009 r. sprawa trafiła do sądu.

Powiadomiłem o rym premiera Tuska, przesyłając mu nawet akt oskarżenia. Efekt był żaden. Premier Łukasika nie odwołał i dalej przez następne trzy lata pełnił on tę funkcję. Był to jasny sygnał dla PSL, że Donald Tusk przyzwala na tego typu praktyki w imię utrzymania sejmowej większości. Potem okazało się, że takie przyzwolenie dotyczy też działaczy PO, o czym świadczy afera hazardowa.

Jak widać, Tusk w ogóle nie reaguje na tego typu sprawy, a zajmuje oficjalne stanowisko, udając zaskoczenie, dopiero wtedy, kiedy afera wybucha w mediach. Kiedy sprawa przycicha, dalej dzieje się to samo.

Były szef ARR Łukasik pokazuje na nagraniu dokument - jak wynika z kontekstu - podpisany przez Sawickiego, w którym nakazywać on miał zatrudnianie konkretnych osób, swoich znajomych. Sawicki zeznawał w prokuraturze i przed sądem, że nigdy nie ingerował w politykę personalną tej agencji. Służby powinny błyskawicznie zabezpieczyć ten dokument, bo może to być kluczowy dowód na składanie przez Sawickiego fałszywych zeznań.

CBA badało też Agencję Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa. Wiemy, że dochodziło do olbrzymich nadużyć przy przetargach, m.in. na sporządzanie map satelitarnych czy w informatyce. Osoby, które wówczas zatrzymywano, którym stawiano zarzuty czy które objęto aktami oskarżenia, mają się jednak świetnie, a nawet zachowują intratne posady w radach nadzorczych.

Wygląda na to, że Donald Tusk uznał, iż ten obszar to folwark PSL, udzielne księstwo, w które on się nie wtrąca dopóty, dopóki nie zagrozi to słupkom sondażowym. Aktem oskarżenia w sprawie ARIMR objęty jest płk Aleksander Lichocki, osoba przez lata pełniąca funkcje kierownicze w WSI. Jeden z głównych bohaterów obecnej afery to Andrzej Śmietanko, oficjalnie polityk PSL, ale przez długi czas był ministrem w kancelarii Aleksandra Kwaśniewskiego.
s
solar
Panie Kłopotek, może gdyby Pan nie wciskał swojego odpornego na naukę brata na stanowisko doradcy do spraw??? to może by nie było tego całego balaganu. A swoją drogą jakie w tym PSL musząbyć tępaki skoro facet po podstawówce robi za eksperta?
-
Panie Klopotek... jestem panu dozgonnie wdzięczny za pańskie poświecenie w kultywowaniu tradycji hodowli polskiej gęsi której poświęcił pan poselskie zarobki. Cały kraj wyrazi dozgonną wdzięczność zapewne za taką ofiarę. Musi być to strasznie wymagające zadanie skoro postanowił pan uciec z tonącej pezelowskiej łajby za jedyne 1 tys więcej + poselskie diety na dyrektorski stołek. A jakie to ciężkie nie skusić się teraz na zatrudnienie znajomych i pociotków mając taką władzę. Pomnik panu wystawim z ludową mądrością "Kura sąsiada jest zawsze chudsza, niż nasza gęś"
L
Less
Cekawe,czy posla "wobraznia potrafi sobie wyobrazic" gdzie znalezli zatrudnienie niektorzy czlonkowie jego rodziny.Jak rowniez ,co to jest nepotyzm?
Wypowiada sie na kazdy temat ,nawet wtedy ,gdy nie ma pojecia, o co chodzi.
W czasie, gdy przeprowadzano proby Systemu TAWS/kontrolowany lot ku ziemi/ na samolocie Tu-154M, przerwano badania,bo system przestal dzialac. Udano sie do USA /urzadzenie produkcji amerykanskiej/.
Wtedy, zabral glos Klopotek i stwierdzil w radiu "przedluzyli eksperyment i to prosze Pani dlatego ,bo jakas lampka sie spalila.Smiechu warte ,polecieli z tym do ameryki"
Wtedy pomyslale,ze Klopotek System TAWS kojarzy jako "plaskata latarke z plaskata bateryjka" jakiej uzywal idac za stodole za potrzeba.
O
OcarO
Albowiem od lat nic do niej nie wnosi. Natomiast sam wyborca nie powinien zakreślać miejsc na liście wyborczej PSL-u. Gdyż obecne PSL jest partią przeróżnych pociotkowych układów i interesów, które na pewno daleko odbiegają od samej polityki. Czyli z polityką stricto mają niewiele wspólnego! Dlaczego więc latami żywią się z budżetu? Zjawisko absolutnie nie zrozumiałe, przynajmniej dla mnie. Poza tym PSL-scy każą nam tyrać do 70-ki, jednak sami nie muszą. Nadto, nie obchodzą mnie żadne kłopoty, zacz czy owego z PSL i innych partii, ponieważ obchodzą mnie tylko kłopoty ogółu społeczeństwa. A owe kłopoty, czego nie da się ukryć, są wytworzone bezpośrednio również przez PSL. Które notabene zajmuje się samo sobą, zamiast tym do czego zostali powołani.
K
Kuszelas
Panie Pośle, zaręczam, że Pawlak będzie miał DUŻE TRUDNOŚCI na tym waszym cyrku , czyli KONGRESIE PSL!! To będzie wasz koniec- i na szczęście!!!
M
Michał Cz.
Oto wypowiedź arcyważnego polityka: "Ale mówię, moja wyobraźnia po tylu latach funkcjonowania w polityce potrafi wiele sobie wyobrazić, ale nie chce mi się wierzyć, że może być prawdą, iż inspiracja wyszła od Platformy.Niektórzy jednak uważają, że tak właśnie było. "
To ma być informacja? Guzik mnie obchodzi wyobraźnia jakiegoś Głupotka.Na ploty niech idzie do magla.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Pięć pytań do... Eugeniusza Kłopotka
???
To jest wypowiedz polityczna, zapewne calkiem niezrozumiala dla prostaka. Prostak rozumie tylko ,,kawe na lawe" - prosze nie laczyc tego z programem TVN,gdzie wszyscy mowia jezykiem politycznym. Mowienie prawdy to domena prostakow- ,,Moja prawda,twoja prawda i gowno prawda" - Ks. Tishner.
A
AL
Poseł Kłopotek - czyli jak zwykle gadka szmatka. Człowiek który mówi coś o innych a za 2 dni już pier..oli o nich inaczej. Czyli pluje na swocih w mediach a za drzwiami już gada inaczej - czysty skurwiel.
J
Jan
To peirdolenie kotka przy pomocy młotka
Dodaj ogłoszenie