Pięć najlepszych historycznych książek 2018 roku

red.
Udostępnij:
Redakcja „Polska the Times” prezentuje pięć książek historycznych, naszym zdaniem wyróżniających się nowatorskim opisem przeszłości, ukazaniem jej mniej znanego oblicza, inspirujących intelektualnie a przy tym napisanych w sposób zachęcający do lektury.

Ribbentrop-Beck. Czy pakt Polska - Niemcy był możliwy?
Rozważania „co by było gdyby…” mogą być inspirujące intelektualnie i pouczające, wszakże pod warunkiem, że są oparte na solidnej wiedzy historycznej i nie zahaczają o fantastykę – taki wniosek płynie z lektury książki Piotra Gursztyna, znanego polskiego dziennikarza oraz historyka.

Publikacja jest twardą polemiką z tezami „rewizjonistów”, wedle których II Rzeczpospolita mogła, porozumiewając się z Niemcami, uniknąć tragedii okupacji i odnieść zwycięstwo. Jednym z „rewizjonistów” jest Piotr Zychowicz, autor książki „Pakt Ribbentrop-Beck. Czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki”. Mówiąc w skrócie, Zychowicz przedstawił alternatywną historię, w której Polska sprzymierza się z III Rzeszą, uderza razem z nią na państwo Stalina po czym w odpowiednim momencie przechodzi do obozu aliantów. Książka Piotra Gursztyna jest poważną odpowiedzią na te rozważania oparte na, jak się wydaje, wańkowiczowskim chciejstwie. Autor pokazuje na wielu przykładach, choćby losów Rumunii czy Węgier, że wiara w korzystne porozumienie z Hitlerem jest złudzeniem. Udowadnia, że współpraca z wodzem III Rzeszy oznaczałaby wejście na drogę wiodącą do zwasalizowania i klęski, którą w dodatku usłałyby piętna hańby.

Przy tym nie mamy do czynienia z typowo naukowym, chłodnym opracowaniem, chociaż jest ono solidnie udokumentowane. Gursztyn chętnie wchodzi w gorące polemiki z „rewizjonistami”. A w dodatku nader barwnie opowiada zbliżanie się świata i Polski ku wojennej przepaści.

Ribbentrop-Beck. Czy pakt Polska-Niemcy był możliwy?
Piotr Gursztyn
Wydawnictwo Dolnośląskie

Oksfordzka historia unii polsko-litewskiej
Jedna z pierwszych myśli nasuwających się przy lekturze tej książki może napawać dumą – idea Unii Europejskiej jako dobrowolnego związku państw została zrealizowana dużo wcześniej. Jej protoplastą była Rzeczpospolita Obojga Narodów. Autor opracowania, Robert Frost, który kieruje katedrą historii na uniwersytecie w Aberdeen i interesuje się zawodowo dziejami Polski i Litwy, a także historią wojskowości epoki nowożytnej, opowiada o kształtowaniu się państwa opartego na porozumieniu, państwa wielonarodowego i wielowyznaniowego. Czyli czegoś, co przypomina współczesną Unię Europejską.

Frost przekonująco udowadnia, że unia polsko-litewska oznaczała zarówno oddolną jak i odgórną budowę wspólnej państwowości na drodze pokojowych negocjacji a nie wojen i podbojów. W granicach Rzeczypospolitej swój dom znaleźli ówcześni Polacy, Litwini, Rusini i Niemcy, katolicy, prawosławni, protestanci i muzułmanie. Autor nie ukrywa, że wewnątrz unii nie brakowało konfliktów dotyczących jej charakteru, jednak nigdy nie przekreślały one jej idei jako politycznej wspólnoty pod panowaniem elekcyjnych królów. Robert Frost przedstawia unię polsko-litewską jako podręcznikowy przykład „państwa złożonego” oraz zwalcza pogląd, wedle którego unia ta była przykładem polskiego imperializmu.

Nie da się ukryć, że lektura Frosta wymaga stosunkowo dużej koncentracji, jednakże w zamian otrzymujemy solidną porcję wiedzy niosącej inspirujące wnioski. Tym ciekawsze, że sformułowane z pewnego naturalnego dystansu, jaki musi cechować brytyjskiego historyka.

Oksfordzka historia unii polsko-litewskiej tom 1
Robert I. Frost
Dom Wydawniczy REBIS.

Poczet przedsiębiorców polskich
Władcy, wodzowie, powstańcy, politycy – na ogół to o nich czytamy, poznając ojczyste dzieje. A przedsiębiorcy? Co z nimi? Odpowiedź daje dopiero pionierskie opracowanie „Poczet przedsiębiorców polskich”. Trudno uwierzyć, ale dopiero teraz pojawiła się taka książka, chociaż wiele zawartych w niej biografii może posłużyć za podstawę do tworzenia pasjonujących seriali historycznych. Ilu z nas wie, że szwajcarska firma produkująca zegarki marki Patek została założona przez byłego powstańca listopadowego Antoniego Patka? Kto zna zrealizowaną w amerykańskim stylu karierę Tomasza Michała Dangela, który przybył w 1768 r. do Warszawy z jednym tobołkiem i dorobił się fortuny oraz szlacheckiego tytułu? Dlaczego do tej pory nie stworzono serialu o wręcz nieprawdopodobnym życiu księcia Janusza Radziwiłła, człowieka przełomu epok (1880-1967), „ostatniego z największych”?

Lektura książki prezentująca pionierów gospodarki od czasów Piastów do 1939 r. może być wielce pouczająca nie tylko dla zainteresowanych historią, ale również dla poszukujących życiowych inspiracji. Harv Eker, amerykański milioner i trener biznesu pisał, że uwielbia przebywać w towarzystwie ludzi bogatych, bo można się od nich nauczyć podejścia do życia i pieniędzy. A dzięki „Pocztowi przedsiębiorców polskich” możemy poobcować z ludźmi biznesu, zobaczyć, co decydowało o odniesieniu przez nich finansowego sukcesu albo co spychało w odmęty porażek, bo i takie się zdarzały. Lekturze sprzyjają też świetnie zarysowane tło historyczne, zwięzłość opisów sylwetek i starannie dobrane ilustracje.

Poczet przedsiębiorców polskich
Marcin Rosołowski, Andrzej Krajewski, Arkadiusz Bińczyk, Wojciech Kwilecki.
Magam, WEI Biblioteka, we współpracy z Fundacją im. XBW Ignacego Krasickiego.

Biografie ulic. O żydowskich ulicach Warszawy: od narodzin po Zagładę.
Takie „biografie” mogłyby zostać napisane o ulicach chyba każdego polskiego miasta położonego w granicach II Rzeczypospolitej. Poznawanie spisanych przez prof. Jacka Leociaka dziejów dwunastu warszawskich ulic jest tyleż ciekawe, co napawające smutkiem. Uświadamia bowiem, że wojna nieodwołalnie wyrwała z naszej kultury jej wielowiekową część tworzoną przez żydowską społeczność. Czytając eseje autora poznajemy sięgające stuleci, tętniące życiem, tworzące własny koloryt ulice, poznajemy ich mieszkańców – aż do czasów getta i ostatecznej Zagłady. Po lekturze książki spacer ulicami Sienną, Chłodną, Nowolipkami czy Niską już nie będzie taki sam jak przed nią.

Warto przy tym pamiętać, że prof. dr hab. Jacek Leociak jest kierownikiem Zakładu Badań nad Literaturą Zagłady w Instytucie Badań Literackich PAN, członkiem założycielem Centrum Badań nad Zagładą Żydów przy Instytucie Filozofii i Socjologii PAN, redaktorem rocznika „Zagłada Żydów. Studia i Materiały” i był wielokrotnie wyróżnianym za swoje opracowania. Zna więc opisywaną przez siebie historię jak mało kto.

Autor korzystał z archiwalnych dokumentów, świadectw i relacji (Archiwum Państwowe w Warszawie, Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, Archiwum Yad Vashem, relacje oral history z USC Shoah Foundation Institute i inne), literatury varsavianistycznej, prasy przedwojennej, okupacyjnej i powojennej. Cennym materiałem źródłowym są także zdjęcia oraz opracowania kartograficzne. Bogactwo ilustracji bardzo ułatwia wejście w świat, którego już nie ma i nie będzie.

Biografie ulic. O żydowskich ulicach Warszawy: od narodzin po Zagładę.
Jacek Leociak
Wydawnictwo: Dom Spotkań z Historią

Epoka hipokryzji: seks i erotyka w przedwojennej Polsce
Życie erotyczne przedwojennej Polski kojarzy się nam raczej z subtelną finezją, którą dobrze ilustruje anegdota, jak to gen. Bolesław Wieniawa-Długoszowski przesłał znajomej damie bukiet kwiatów. W załączonym liściku napisał: „Szanowna Pani! Zeszłej nocy śniła mi się Pani w taki sposób, że poczułem się zobowiązany”. Otóż skojarzenie to jest błędne. W swej książce Kamil Janicki dowodzi, że w Rzeczypospolitej roku 1930 zaczęła się rewolucja seksualna przypominająca czasy nam współczesne.

Antykoncepcja, aborcja, homoseksualizm, onanizm, pornografia, orgie, zboczenia, dewiacje, przestępstwa seksualne, seks biznes, handel żywym towarem, spory feministek i seksuologów z tradycjonalistami i duchowieństwem, seksualne fantazje, zdrady, choroby weneryczne, seks nieletnich, polecane zachowania dotyczące udanego współżycia. Seks w gazetach, w kinie, w radiu, w reklamach. Tak, proszę Państwa, to wszystko już było udziałem naszych pradziadków. I prababć. Jedynie słowo „seks” się nie pojawiało, bo nie pozwalała na jego używanie cenzura. Taka to była hipokryzja. Dotyczyła też tego, co było „wolno” kobietom a co mężczyznom.

Ta hipokryzja jakoś jeszcze zwyczajowo pokutuje i w czasach współczesnych, w których mężczyźni lubią porozumiewawczo dawać do zrozumienia, że oni to ho, ho, tak dużo mieli partnerek, natomiast kobiety za liczne przygody seksualne zyskują negatywną opinię dam o nieciężkich obyczajach. To odkrywanie podobieństw – również w zakresie hipokryzji - między życiem seksualnym w II Rzeczypospolitej i obecnej, jest bardzo pouczające. Obnażenie prawdy o erotyce i życiu seksualnym w przedwojennej Polsce zdziera też z obrazu przeszłości przodków sztuczną pozłotę purytańskiej surowości. Czemu służą bogata bibliografia i takiż materiał ikonograficzny.

Epoka hipokryzji: seks i erotyka w przedwojennej Polsce
Kamil Janicki
Znak Horyzont

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Cannes – festiwal filmu i kreacji

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie