PFR buduje polski łańcuch rozwoju

Materiał informacyjny Forum Ekonomiczne Karpacz 2021
Udostępnij:

Polski Fundusz Rozwoju kompleksowo wspiera transformację energetyczną w Polsce. Gwarantując wsparcie polskich technologii, usług i innowacji buduje polski łańcuch rozwoju. Podczas XXX Forum Ekonomicznego w Karpaczu, przedstawiciele PFR zapowiedzieli wsparcie finansowe dla polskich przedsiębiorstw.

– Polski Fundusz Rozwoju kompleksowo wspiera transformację energetyczną w Polsce, ponieważ działamy na różnych polach. Transformacja wymaga zaangażowania na różnych obszarach i tak zaczynając od tej najbardziej popularnej – od wspierania odnawialnych źródeł energii. Wspólnie z bankiem PKO S.A. zaprezentowaliśmy nową ofertę, która ma polegać na tym, że finansujemy projekty, które nie uzyskały wsparcia ze strony państwa, to znaczy nie przeszły przez system aukcyjny, a są projektami, które będą realizowane na ryzyku rynkowym, czyli wierzymy w to, że ceny energii będą się kształtowały na tak wysokich poziomach, że już dzisiaj w tych cenach mieszczą się projekty OZE. OZE według nas nie potrzebuje żadnego wsparcia, jesteśmy gotowi to finansować, pierwsi na rynku, którzy chcą to robić – powiedział w Karpaczu Bartłomiej Pawlak, wiceprezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju.

PFR wspiera także elektroenergetykę i ciepłownictwo.

– To są te obszary głównie oparte na węglu, gdzie nie ustawia się dzisiaj kolejka inwestorów – powiedział. – Dlatego wspólnie z innymi instytucjami, z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska, z bankami zastanawiamy się, jak stworzyć pakiet i jakie rozwiązania moglibyśmy zastosować, żeby transformować te stare elektrociepłownie miejskie, oparte na węglu – dodał.
Zapowiedział również wsparcie dla polskich technologii, polskich usług, polskich innowacji. – Wsparcie dla czegoś, co nazywamy budowaniem polskiego łańcucha wartości – powiedział wiceprezes Bartłomiej Pawlak i dodał, że chce, aby w Polsce wyrosła jak największa ilość polskich firm.

Jak z kolei zaznaczył Mateusz Berger, wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu, czas biegnie nieuchronnie i obserwują to wszyscy uczestnicy życia gospodarczego – kwestie nieuchronnych dat.
– To jest rok 2030 i rok 2050. Oczywiście, te perspektywy wydają nam się na tyle odległe, że wydaje nam się, że jesteśmy jeszcze po tej bezpiecznej stronie, jeśli chodzi o harmonogram. Jeżeli patrzymy na perspektywy firm, które produkują energię w oparciu o źródła konwencjonalne i zmuszone są do zakupu certyfikatów, to już się absolutnie zmienia – powiedział. – Oczywiście obserwujemy wszyscy rolę gazu jako paliwa równoważnego, natomiast również funkcjonujemy cały czas w otoczeniu niepewności, na ile ten gaz będzie wyjęty, jeżeli chodzi o kwestię emisji.

Jak zaznaczył, ARP niezwykle bliska jest koncepcja morskiej energetyki wiatrowej.

– Prawdopodobnie po tym czasie wzmacniania efektywności paliw konwencjonalnych, elektrowni konwencjonalnych, możliwości wykorzystania gazu, rozwoju fotowoltaiki – to są te technologie, które już w Polsce funkcjonują – będziemy obserwowali rozwój morskiej energetyki wiatrowej – powiedział i dodał: „Obserwując możliwości, jakie daje morska energetyka jądrowa, podjęliśmy szereg działań kierunkowych, jesteśmy w przededniu istotnych działań inwestycyjnych”.

Z kolei Tomasz Sęk z zarządu spółki R. Power, która jest inwestorem i deweloperem dużych elektrowni fotowoltaicznych, stwierdził, że to właśnie dzięki wsparciu transformacja energetyczna można sprzyjać powstawaniu polskich firm i polskiego kapitału.
- Szacujemy w tym momencie, że nawet 65 proc. całego łańcucha wartości w farmach fotowoltaicznych może pochodzić z przedsiębiorstw polskich. To tak naprawdę zależy od charakteru projektów i tego, kto jest inwestorem w takich projektach. Polskie firmy, takie jak na przykład my, mają tendencje korzystania w znacznie większym stopniu z polskich podwykonawców – powiedział Tomasz Sęk. – Natomiast w przypadku bardzo dużych projektów, gdzie mamy do czynienia z inwestorami zagranicznymi, ten udział łańcucha może spaść, dlatego że przy bardzo dużych projektach tak naprawdę opłaca się importować pewne rozwiązania i to ma sens ekonomiczny – dodał.

Z kolei Marek Rachwalski, członek firmy Electrum, która istnieje na rynku od ponad 25 lat, wyjaśnił, że przedsiębiorcy oczekują od instytucji rządowych wsparcia w zakresie pozyskania funduszy czyli to, co obecnie proponuje Polski Fundusz Rozwoju.
– To jest bardzo dobre podejście. To jest to, co będzie wspierało rozwój inwestycji w energetyce odnawialnej, a finalnie właśnie przyczyni się do dalszej emisji redukcji CO2 i zwiększenia polskiego kontentu – powiedział Marek Rachwalski.

Głos podczas panelu dyskusyjnego zabrał również Łukasz Dziekoński, założyciel i właściciel Funduszu Montis Capital, którego głównym inwestorem jest PFR. Jak zaznaczył, Montis Capital inwestuje w trzy główne obszary: przemysł 4.0, internet rzeczy i life sciences.
– Przemysł 4.0 jest ważnym elementem zielonego ładu. To jest pewna rewolucja przemysłowa, która prowadzi do efektywniejszej gospodarki, efektywniejszych firm, ale też czystej i przyjaznej gospodarki – powiedział Łukasz Dziekoński i dodał, że w Polsce mamy firmy na najwyższym poziomie technologicznym, które mogą obsługiwać największe korporacje międzynarodowe. – Możemy w Polsce budować dobre i nowoczesne firmy – zaznaczył.

Wideo

Materiał oryginalny: PFR buduje polski łańcuch rozwoju - Dziennik Bałtycki

Dodaj ogłoszenie