Pełne kostnice, zwłoki bez ubrań, brak pożegnania i dłuższe terminy pogrzebów, czyli jak wyglądają pogrzeby w czasie pandemii koronawirusa

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski
Koronawirus spowodował, że bliscy nie mogą pożegnać się ze zmarłymi przed pogrzebem, a kostnice są pełne zwłok osób, które zmarły m.in. z powodu wirusa archiwum
Pełne chłodnie i kostnice, wyjątkowe środki bezpieczeństwa przy pracy z ciałami zmarłych, gigantyczne kolejki do krematorium i zapracowane zakłady pogrzebowe – tak wygląda obecna rzeczywistość z powodu dużej liczby zgonów wywołanych przez koronawirusa. Dla wielu najgorszy jest jednak brak możliwości pożegnania się z bliskimi, którzy zmarli po zakażeniu koronawirusem oraz fakt, że zwłoki najbliższych nie mogą zostać ubrane i są pochowane nago w worku.

– W przypadku zmarłych na koronawirusa nie ma możliwości pożegnania się przez bliskich. To trudna sytuacja, bo pożegnanie jest bardzo zakorzenione w naszej tradycji, ale teraz nie ma takiej opcji – mówi Piotr Szlingiert, prezes Universum.

Większa niż zwykle liczba zgonów oraz dodatkowe obostrzenia w przypadku śmierci spowodowanej koronawirusem zmieniła sporo w pochówkach.

Nie ma możliwości pożegnania, ubrania ciała, otwarcia trumny. Rodziny podchodzą do tego ze zrozumieniem. Oczywiście przykro im, że w takim czasie odszedł ktoś bliski i może go pożegnać tylko mała liczba osób bez ostatniego spojrzenia na zmarłego i pożegnania. Na pewno trudniej pogodzić się ze świadomością, że najbliższy pochowany będzie w worku bez ubrania

– opowiada z kolei Arkadiusz Nierychlewski z zakładu pogrzebowego „Arka”. – Nie jest to sytuacja prawidłowa, gdyż worek się nie rozkłada, a co za tym idzie, ciało nie ulegnie w normalnym czasie rozkładowi. Kremacja jest ze względu na to bardziej ,,humanitarna" - dodaje.

Zobacz też:

Pogrzeb świecki - jak wygląda i czym się różni od pogrzebu k...

Liczba zgonów rośnie, ale chłodnie nie są przepełnione

Tylko w ciągu ostatniego tygodnia w Wielkopolsce z powodu koronawirusa zmarło około 200 osób. W skali kraju liczba zgonów przez COVID-19 jest znacznie wyższa niż zwykle, co ma swoje odbicie w szpitalnych chłodniach, kostnicach, prosektoriach oraz zapełnieniu grafiku w zakładach pogrzebowych. Chociaż w niektórych miejscach w Polsce zdarzały się dramatyczne sytuacje, że brakowało miejsc do przechowywania zwłok, to w Wielkopolsce i Poznaniu aż tak poważnego problemu jeszcze nie zaobserwowano.

Szpital na Stadionie Narodowym rozpoczął pracę - zobacz wideo:

źródło: TVN24

Na razie nie mamy przepełnienia czy sytuacji, że nie mielibyśmy, gdzie przechowywać zwłok. Większy problem mogą mieć z tym szpitale. Z jednej strony mają one więcej zgonów, a do tego dochodzą także problemy z odbiorem zwłok

- opowiada prof. Czesław Żaba, kierownik poznańskiego Zakładu Medycyny Sądowej.

Jak wskazuje prof. Żaba, niejednokrotnie dochodzi do sytuacji, w których najbliższa rodzina nie może odebrać zwłok ze szpitala, bo sama przebywa na kwarantannie.

– Prawo do odbioru zwłok mają najbliżsi. Ale jeśli oni sami mieli kontakt z zakażonym zmarłym i przebywają na kwarantannie, to nie mają, jak odebrać ciała – opisuje prof. Żaba. – Wiem, że w pewnym momencie tragiczna sytuacja była w prosektorium szpitalnym w Kościanie, które praktycznie było całe pełne. Nawet myślałem o tym, czy można im jakoś pomóc, przyjmując ciała do naszego prosektorium, ale w tamtym czasie też mieliśmy duże zapełnienie - dodaje.

W Poznaniu dla pacjentów z koronawirusem przeznaczony jest szpital miejski im. Strusia przy ul. Szwajcarskiej. Praktycznie codzienne są tam odnotowywane zgony kolejnych pacjentów. Mimo to przedstawiciele placówki zapewniają, że nie ma problemu z przechowywaniem zwłok.

Szpital posiada wystarczającą liczbę miejsc do przechowywania zwłok. Na stałe w szpitalu posiadamy dwie wyznaczone i przystosowane pomieszczenia do przechowywania zwłok oraz dodatkową chłodnię modułową

– mówi Weronika Gołąbek-Dworek, pielęgniarka epidemiologiczna szpitala.

Chłodnia jest także w Szpitalu Wojewódzkim przy ul. Lutyckiej.

– Jak dotąd szpital nie miał problemu przepełnienia chłodni do przechowywania zwłok. Szpital dysponuje 18 miejscami w chłodniach znajdujących się w budynku głównym oraz pomieszczeniem awaryjnym, do tej pory niewykorzystywanym, dostosowanym do tymczasowego przechowywania ciał osób zmarłych – mówi Konrad Napierała, rzecznik szpitala.

Ogromne kolejki do kremacji w czasach koronawirusa

Wzrost liczby zgonów przez koronawirusa odczuwany jest przez poznańskie zakłady pogrzebowe.

– Rzeczywiście mamy o wiele więcej pracy niż np. dwa miesiące temu. Ten trend utrzymuje się od początku października. Nasi pracownicy zaczynają być już bardzo zmęczeni, a końca tej sytuacji raczej nie widać. Nasze chłodnie są w dużej mierze zapełnione, ale na szczęście mamy jeszcze rezerwy. Jest już jednak trudno – opowiada Piotr Szlingiert.

Czytaj też: Kadrowa kołdra będzie za krótka na szpitale polowe w Polsce? Rząd zmienia strategię walki z epidemią, eksperci pytają: "Czy nie za późno?"

Jak na razie pracy jest dużo ale dajemy radę. Posiadamy własną chłodnie która nam wystarcza

– mówi z kolei Arkadiusz Nierychlewski.

Jednocześnie dodaje, że u niego wzrost liczby pogrzebów nastąpił kilka dni temu. Ponadto zauważa, że na cmentarzach terminy pogrzebów wydłużyły się do półtora tygodnia.

Dłuższe terminy oczekiwania są jednak nie tylko na cmentarzach. To samo dotyczy poznańskiego krematorium na Miłostowie.

– Takiej liczby kremacji nie pamiętam. Jest ich bardzo dużo, a czas oczekiwania wynosi co najmniej tydzień – mówi Piotr Szlingiert.

Zabezpieczenia, jakich wcześniej nie było

Praca ze zwłokami osób, które zmarły na koronariwusa, wymusiła też stosowanie niezwykłych środków bezpieczeństwa.

– Mamy takie same zabezpieczenia jak lekarze w szpitalach. Nosimy identyczne kombinezony, maski itp. - mówi Czesław Żaba.

Sprawdź też:

Zasady postępowania ze zwłokami ludzkimi osób zmarłych na chorobę wywołaną wirusem COVID-19 są bardzo szczegółowe, m.in. nakazują dokonywanie dezynfekcji zwłok, a salę chorych, w której przebywała osoba zmarła oraz wszystkie przedmioty z którymi miała styczność poddaje się odkażaniu

– mówi Konrad Napierała. I dodaje: – Zachowane muszą być także szczególne środki ostrożności przy transporcie zwłok. Osoby bezpośrednio zaangażowane w przygotowania do przewozu zwłok zmarłego oraz mające bezpośredni kontakt ze zwłokami muszą posiadać środki ochrony indywidualnej takie jak kombinezon albo długi fartuch ochronny, czepek na głowę, jednorazową maskę zakrywającą otwory oddechowe, a do czasu umieszczenia zwłok w ochronnym, szczelnym worku maskę z filtrem, gogle lub przyłbicę ochronną, jednorazowe rękawice nitrylowe.

W tych powiatach w Wielkopolsce z powodu koronawirusa zmarło...

Szczególne środki bezpieczeństwa stosują także zakłady pogrzebowe.

– Osoby jadące po odbiór zwłok są zaopatrzone w kombinezony ochronne, maski, gogle i wyglądają jak personel medyczny. Podobnie ubrani są też pracownicy w chłodniach. Z kolei trumny są kilkukrotnie dezynfekowane, żeby jak najbardziej zmniejszyć ryzyko – opowiada Piotr Szlingiert.

Natomiast Arkadiusz Nierychlewski dodaje: – Pracownicy naszej firmy wyposażeni są podczas odbioru ciała z COVID-em w kombinezony ochronne, maski z filtrami, obuwie ochronne oraz rękawiczki. Ciało odbierane jest w podwójnym zdezynfekowanym worku, umieszczane w trumnie i bez ubierania oraz ponownego otwierania oczekuje w chłodni na pogrzeb. Ciała do kremacji bezpośrednio ze szpitala jadą do krematorium.

FAQ - jak wygląda pogrzeb osoby zmarłej na COVID-19?

Pogrzeb osoby zmarłej na COVID-19. Jak wygląda pogrzeb, czy konieczna jest kremacja? Odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania

Jak wygląda pogrzeb osoby zmarłej na COVID-19

Przepisy dotyczące pochówku osoby zmarłej na COVID-19 oraz potraktowania ciała znajdują się w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 3 kwietnia 2020 r. (Dziennik Ustaw 2020 poz. 585). Zgodnie z nimi zwłoki osoby zmarłej na COVID-19 muszą zostać zdezynfekowane środkiem wirusobójczym i umieszczone w ochronnym, szczelnym worku (w przypadku kremacji są to dwa worki). Ich powierzchnia również musi zostać zdezynfekowana. Tak przygotowane ciało zostaje umieszczone w specjalnej kapsule transportowej (jeśli ma być poddane kremacji) lub odpowiednio przygotowanej trumnie (w przypadku tradycyjnego pochówku). Zgodnie z przepisami należy unikać ubierania zwłok do pogrzebu oraz okazywania ciała.

Czy zmarły na COVID-19 może mieć pogrzeb w kościele?

Zarówno rozporządzenie Ministra Zdrowia, jak i wytyczne Głównego Inspektora Sanitarnego, nie zabraniają wniesienia do kościoła trumny z ciałem zmarłego na COVID-19. Jednak ciało musi być odpowiednio przygotowane, a trumna zabezpieczona i zamknięta. Również urnę z prochami można wnieść do kościoła.
Trzeba jednak zaznaczyć, że przepisy nie są w pełni precyzyjne i mogą zdarzać się rozbieżności w ich interpretacji przez powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne.

Czy ciało osoby zmarłej na COVID-19 powinno poddać się kremacji?

W przypadku osoby zmarłej na COVID-19 możliwa jest zarówno kremacja ciała, jak i tradycyjny pochówek (inhumacja). Wybór należy do rodziny i bliskich zmarłego. Jednak trzeba uwzględnić przepisy (rozporządzenie Ministra Zdrowia), mówiące o tym jak ma być przygotowane i przewiezione ciało w jednym i drugim przypadku.

Ile osób może być na pogrzebie?

Obecnie obowiązujące przepisy nie ograniczają wprost liczby uczestników pogrzebu, bez względu na to, czy chodzi o osobę zmarłą na COVID-19, czy z innych przyczyn. Jednak w strefie czerwonej w kościołach i budynkach kultu religijnego może się znajdować 1 osoba na każde 7 mkw., a minimalne odległość między osobami to 1,5 m (nie dotyczy to osób sprawujących kult, dokonujących pochówku oraz pracowników zakładów pogrzebowych). Obowiązuje obowiązek zasłaniania nosa i ust. Ten sam obowiązek dotyczy osób przebywających na cmentarzu. Tutaj nie ma już limitu powierzchni, ale trzeba zachowywać 1,5 m odstępu od innych osób.

Straciłam bliską osobę, która zmarła na koronawirusa. Gdzie mogę szukać pomocy psychologicznej?

Pomocy psychologicznej po stracie bliskiej osoby można szukać w fundacji Nagle Sami, specjalizującej się w udzielaniu pomocy w żałobie. Na ich stronie znajdziemy zarówno kontakt do doświadczonych terapeutów współpracujących z Fundacją, jak i grup wsparcia – w różnych miastach Polski.

Pomoc psychologiczną otrzymamy też dzwoniąc na Linię Wsparcia 800 70 2222, gdzie dyżurują psycholodzy udzielający porad lub kierujące osoby dzwoniące do odpowiedniej placówki w danym regionie (można również skorzystać z czatu na stronie Centrum Wsparcia).

Wsparcie psychologiczne możemy otrzymać także dzwoniąc do Telefonicznej Informacji Pacjenta, pod bezpłatny numer 800 190 590 i prosząc o połączenie z psychologiem, dostępnym przez całą dobę.

Specjalistyczna pomoc psychologiczna jest często także prowadzona przy hospicjach działających w danym regionie.

Zobacz też:

Co zabrać do szpitala, gdy masz koronawirusa? Oto lista rzec...

Tak wygląda walka z koronawirusem. Pielęgniarz fotografuje c...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie