Pawlak z ludowcami chce się odbić po aferze taśmowej

Joanna Miziołek
Waldemar Pawlak umacnia swoją pozycję w partii
Waldemar Pawlak umacnia swoją pozycję w partii Bartek Syta/Polskapresse
Ludowcy po aferze taśmowej starają się odbudować swoją pozycję i zjednoczyć działaczy. W sobotę podczas wojewódzkiego zjazdu tej partii w Katowicach Waldemar Pawlak ostro odciął się od głośnej sprawy. - Bardzo ważne jest, żebyśmy nie bili się w piersi za cudze grzechy. Nie pozwolę, żeby cały PSL w tym upaprać. Bo PSL tam nie było. Był może pazerny gość, który nie potrafił się opamiętać - powiedział wicepremier.

Słowa dowiodły, że afera taśmowa mocno uderzyła w ludowców, których elektorat zaczął się od nich odwracać. Działacze zaś byli niemal wściekli na kierownictwo za to, że nie umie umiejętnie odeprzeć ataków ze strony pozostałych partii.

Wicepremier wzywał członków PSL, by - jak mówił - widzieli swoje miejsce i swój temperament w odpowiednim miejscu, bo takie zacietrzewienie i stawianie tylko na swoim często może prowadzić do tego, że łapa nam się obsunie poza krawędź boiska.

- Powiedzmy sobie jasno, odważnie, szczerze, tak jak w rodzinie, że w cwaniactwie nie przebijemy tych bardziej utalentowanych, ale w solidności i porządnym działaniu możemy być przykładem solidnej organizacji i solidnej reprezentacji. I o to warto zawalczyć - nawoływał lider partii.

Lider PSL skrytykował nagranie i upublicznienie taśm. - Odrębną sprawą jest to, co tutaj się stało. Takiej rzeczy się nie robi. Jak ktoś nie ma odwagi przypieprzyć i powiedzieć ostro, odważnie, na gremium statutowym: chłopie, spieprzyłeś robotę, odchodź, to takie podstępne działanie nie powinno mieć miejsca. Niestety, sorry, ale to nie w naszej kulturze - mówił Pawlak. Jego słów słuchał m.in. obecny na obradach Władysław Serafin.

Przypomnijmy, że nagrania rozmowy szefa kółek rolniczych Władysława Serafina z byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem o możliwych nieprawidłowościach w spółkach związanych z Ministerstwem Rolnictwa ujawnił "Puls Biznesu". Chodziło m.in. o spółkę Elewarr i jej dyrektora Andrzeja Śmietankę. W związku z nagraniem do dymisji podał się minister rolnictwa Marek Sawicki z PSL. Zastąpił go Stanisław Kalemba. Według Pawlaka, gdy Najwyższa Izba Kontroli wskazała, że Śmietanko narusza ustawę kominową, powinien on - jak mówił wicepremier - "powiedzieć: przepraszam bardzo, będę już w porządku; a nie robić sobie jaja, że zwalnia się, że teraz on nie będzie prezes, tylko będzie dyrektor generalny i zarobi półtora czy dwa razy tyle".

Z ujawnionej rozmowy wynikało m.in., że dyrektor generalny Elewarru Andrzej Śmietanko zamienił stanowisko prezesa tej spółki na funkcję dyrektora generalnego, by nie obowiązywały go zapisy ustawy kominowej, a także, że pobiera wynagrodzenie w wysokości 3 proc. zysku firmy.
Katowicki zjazd był czwartym spośród 16 zaplanowanych w kolejnych tygodniach zjazdów wojewódzkich poprzedzających zjazd krajowy i wybory szefa partii. Podczas obrad Pawlak usłyszał również słowa krytyki. Szef śląskich ludowców Marian Ormaniec zarzucił liderowi partii m.in., że stracił on kontakt z rolnikami i działaczami. - Nam, kolego prezesie, ten styl nie odpowiada - mówił Ormaniec, wytykając prezesowi m.in. brak wsparcia dla śląskiej organizacji i niedotrzymywanie danych działaczom obietnic. Pawlak odpowiadał, że Ormaniec ma swoje osiągnięcia, ale też potknięcia. - Tak bardzo brutalnie powiem też Marian do ciebie, gdybym szedł za twoimi radami, to moglibyśmy mieć tu Elewarr bis - powiedział.

Pawlak powiedział, że kampania przed wyborami szefa PSL jest otwarta i rzeczowa, zaprzeczył sugestiom o toczącej się wewnętrznej walce w partii. Dodał, że spodziewa się wielu kontrkandydatów w wyborach prezesa na następną kadencję.

- To jest nasza dobra tradycja i nawet obowiązek statutowy, że nie można dokonywać wyborów, jeżeli jest tylko jeden kandydat, musi być wielu kandydatów - powiedział.

Jeszcze w sobotę po południu delegaci na śląski zjazd wybiorą szefa ludowców w regionie. Pawlak zachęcał, by wybory były nakierowane na osoby, które są na Śląsku cenione, porządne, rozsądne, mają mocną pozycję merytoryczną i osobistą. Podczas kongresu Waldemar Pawlak nie tylko chciał umocnić pozycję partii, ale też swoją. Bo już jesienią PSL czekają wybory. I w szranki z Waldemarem Pawlakiem stanie Janusz Piechociński. Mało kto wróży posłowi wygraną. Aleksander Kwaśniewski w wywiadzie dla "Polski" ostro komentuje: - Piechociński jest za mało peeselowski.

Ale mimo że Waldemar Pawlak uważany jest za niekwestionowanego lidera partii, to ludowcom przydałoby się odświeżenie. Zdaje sobie z tego sprawę wicepremier.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
ryszard
i nie kradlem ani nie mam takiego zamiaru.i tu byloby po dyskusji,oprocz malego szczegolu:nie przypisuj swoich mysli czy intencji innym.
s
simpson
Ja bym się Panem Celińskiem nie podpierał - przynajmniej dla mnie nie ma to sensu - choć Celińskich jest wielu, nawet sąsiad mój ma takie nazwisko a nie jest tym Celińskim. Kaczyńscy mieli troche inna wizję Państwa, ale może podobni tobie im nie dali tego zrealizować, wiesz dlaczeo? Bo się po prostu bali, tak samo jak reszta hołoty rozkradaja to co się da - tylko ty ukradniesz batonik a kolega milion. Póknij sie wiec w łeb.
r
ryszard
i komu? Hoffmanowi czy Hoffmanowej?Gilowskiej,Gosiewskiej?etc
bez przesady,nic nie chcial "uciac" a jezeli to podmienic na swoich.
Niedawno niejaki p.Celinski pisal o "jurgieltnikach" ze wsi.O ile mnie pamiec nie myli to byli oni zawsze MOSPANAMi a nie Bartkami zwyciescammi.
Zreszta ten niby "podzial lupow" jest niczym do zlupienia Polski po 1990 przez Wysoce Odznaczanych bywszych:przetem ukaszonych po heglowsku,a jak sie zmienil "platnik,to "czystych demokratow"..
w rodzaju p.C.
Niestey ostatnia odkryta afera z synem premiera pokazuje ze uzyje slow klasyka,i znawcy przekretow'szambo,nie perfumerie"..
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Pawlak z ludowcami chce się odbić po aferze taśmowej
s
simpson
PSL? przecież to sami złodzieje. Pawlak nie lepszy od kolesiów typu Łukasik, Serafin etc.
Sam kroi kasę na fotelu ministra, prezesa OSP, rodzinnych biznesach kochanek itd.
Sam syf, ale jak Kaczyńśki chciał to uciąć to mu nie dali - teraz jest jak jest. Poczekajcie jeszcze = donek tak dokręci śrubę,że niektórzy się zsr...ją,ale ja ich nie żałuję,mają jak chcieli nikt tej bandy przecież z nieba nie wziął - ktos ich popierał i popiera nadal.
p
polo
kiedy nie wiadomo czy są już na dnie?
Aferały bezustannie spadają i nigdy nie wiadomo czy już są na dnie, czy będą nadal spadać.
Dodaj ogłoszenie