Paweł Siennicki: Przez pychę Adama Glapińskiego PiS może stracić władzę

Paweł Siennicki
Paweł Siennicki, redaktor naczelny "Polski"
Paweł Siennicki, redaktor naczelny "Polski" fot. Bartek Syta
Zacznę przekornie. Profesor Adam Glapiński jest dobrym prezesem NBP. Jest dobrym prezesem, bo mimo że od dwóch miesięcy zachowuje się jak słoń w składzie porcelany i zupełnie nie rozumie mechanizmów, które rządzą współczesną polityką i mediami, zapewnił bankowi centralnemu stabilność, ba, jest również kontynuatorem polityki poprzedników. To „przez” Glapińskiego nie został rozwiązany w Polsce problem przewalutowania kredytów frankowych, bo prezes NBP twardo stanął po stronie banków. Jest jakąś ironią i złośliwością, że działał przez to głównie na rzecz Leszka Czarneckiego, który „odpalił” aferę KNF, od którego zaczęły się kłopoty Glapińskiego. Bo to Czarnecki posiada jeden z największych portfeli z kredytami frankowymi.

Rozumiem działania Glapińskiego jako obronę całego sektora bankowego, w jego przekonaniu, walkę o stabilność całego sektora finansowego. Pisząc o Adamie Glapińskim, który jest dziś Czarnym Piotrusiem, trzeba przypomnieć: jeszcze dwa miesiące temu był dobrym prezesem dla tych, którzy go dziś najbardziej krytykują. Otóż uważam, że nadal jest on dobrym prezesem, tylko w ostatnich dwóch miesiącach dowiedzieliśmy się również, że jest prezesem pełnym pychy. I to jest problem. Nie tylko dla niego, bardziej dla obozu, który go wywindował na to stanowisko. Dla Prawa i Sprawiedliwości.

Zarobki w Narodowym Banku Polskim zawsze były niebotyczne. Za Hanny Gronkiewicz-Waltz, Leszka Balcerowicza, Marka Belki również. Taka jest specyfika tego miejsca, bank centralny musi płacić dobrze. Każdy szef ma również prawo zatrudniać, kogo chce. Ale szef jednak państwowej, a nie prywatnej instytucji (choć nie budżetowej) musi się liczyć z pytaniami o kompetencje, a także o zarobki współpracowników. Zwłaszcza jeśli się wywodzi z obozu, który krytykował rozpasanie poprzedników. Buta, z jaką prezes Glapiński reaguje na pytania o kompetencje i zarobki swoich współpracownic, jest zabójcza. Deprecjonuje jego bardzo udaną dotąd kadencję. Przez takie rzeczy PiS może stracić większość, radykalnie pogrzebać swoje szanse na samodzielne zwycięstwo w wyborach. Bo to jest czysta hipokryzja, a wyborcy nie wybaczają grzesznym świętoszkom. Ale tak na marginesie - nazywanie kogokolwiek „dwórkami”, a w tym wypadku pań, które są bohaterkami pytań o zarobki, wyczerpuje wszelkie znamiona seksizmu, jest obrzydliwym porównaniem, a robią to ludzie upominający się o standardy w polskim życiu publicznym.

Źródło:
TVN 24

Prezes Glapiński przez ostatnie dwa miesiące zachowuje się jak bohater anegdoty, który dostaje dwie kulki i ma zrobić z nimi coś niezwykłego. A on jedną zgubił, drugą popsuł. Wystawianie świadectwa moralności byłemu szefowi KNF Markowi Ch. na chwilę przed aresztowaniem, wywiad, w którym prezentuje się jako ofiara niemal światowego spisku, próby blokowania opublikowanych już materiałów prasowych, kręcenie w sprawie zarobków dyrektorów w NBP, zalecanie zimnych pryszniców politykom obozu rządzącego - to właśnie świadczy o niezrozumieniu przez niego podstawowych mechanizmów. Jeśli pieniądze lubią ciszę i spokój, to właśnie tym pan prezes przyczynił się do tego, że dziś jest na wszystkich czołówkach. Stare, dość często używane w odniesieniu do polityki powiedzenie, mówi: pycha kroczy przed upadkiem. W tym wypadku rachunku nie zapłaci jednak prezes Glapiński, którego funkcja jest kadencyjna i nie ma mowy o jego dymisji, a zapłaci PiS w wyborach.

10 dochodowych zawodów, do których nie potrzeba studiów: nad...

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Sybilla

Bez obaw - redachtorku. PiS nie starci władzy władzy przez "pychę Glapińskiego", bo będzie rządzić jeszcze przez kolejną kadencję (może nawet dłużej). Wcześniej skończy się kadencja aktualnego prezesa NBP.

S
Sybilla

Bez obaw - redachtorku. PiS nie starci władzy władzy przez "pychę Glapińskiego", bo będzie rządzić jeszcze przez kolejną kadencję (może nawet dłużej). Wcześniej skończy się kadencja aktualnego prezesa NBP.

V
Vuco

Nie ma to jak nasi wybawca.

s
skory

Pychę to przedstawia swoim obrazkiem Pan Redaktor
Niech ktoś mi powie, że na tym zdjęciu twarz jest bez pychy?

h
hajlajf

"Nie dawajcie psom tego, co święte, ani nie rzucajcie pereł waszych przed wieprze ..."

R
Rycho

Dwie blondynki koło górnika, to są laski wąglika. A dwie blondynki koło prezesa Glapińskiego, to...?

Dodaj ogłoszenie