Paweł Siennicki: Najbardziej rodzinnych świąt świata

Paweł Siennicki
Paweł Siennicki
fot. Bartek Syta
W tym roku pierwszego świętego Mikołaja spotkałem już w październiku. Na szczęście nie był to jeszcze przebrany jegomość, a święty siedział wśród czekoladowych kolegów na stoisku w jednym z supermarketów. Tak właśnie pękła kolejna, niepisana bariera, bo dotąd myślałem, że nie wypada angażować Świętego Mikołaja przed dniem Wszystkich Świętych przypadającym 1 listopada. A jednak.

To kolejny powód by w piekielnym ogniu smażył się ten spryciarz pracujący w największym amerykańskim i globalnym koncernie produkującym napoje, który pierwszy użył wizerunku Mikołaja w celach reklamowych na początku lat 30. ubiegłego wieku. Bo jak wytłumaczyć dzieciom, że jednak to tylko komercyjna i popkulturowa wydmuszka, a nie zapowiedź rozpakowywania prezentów? Gorszym doświadczeniem może być tylko wakacyjna wyprawa z dziećmi na południe Włoch. Gdyby zdarzyło się Państwu trafić do Bari, proszę się pilnować, żeby przypadkiem nie powiedzieć dziecku: a teraz pójdziemy na grób Świętego Mikołaja. W odpowiedzi, jeśli Państwa dziecko jest jeszcze wystarczająco małe, będzie płacz i pytanie „Ale jak to tato, czy to znaczy, że Święty Mikołaj nie żyje?”.

Są cztery słowa, o których uczy nas Boże Narodzenie. Odwaga, przebaczenie, empatia, wdzięczność. My często traktujemy te święta jak taki powtarzający się obrazek z komedii romantycznej. Choinka, prezenty, kolacja, rytuał. Właśnie ten święty Mikołaj z supermarketu. A przecież nawet jeśli jesteśmy pozbawieni daru wiary, to spotykamy się w tych dniach nie tylko po to, żeby zjeść kolacje, porozmawiać i obdarować się prezentami, prawda? Jest coś więcej. Nawet jeśli tego nie wyrażamy w kategoriach religijnych, to przecież prawie wszyscy czujemy, że w Boże Narodzenie wpisane jest przesłanie tych czterech słów. Właśnie zdarza się nam w tych dniach mieć odwagę przebaczyć, okazać empatię, czy wdzięczność. Nawet w tym powiedzeniu, że są to najbardziej rodzinne święta świata, zawarte są te cztery słowa.

I tego najbardziej Państwu życzę. Odwagi, przebaczenia, empatii i wdzięczności. Sam wierzę, że dobro w człowieku jest darem
od Pana Boga, dlatego to są tak ważne święta. Niestety, nie chroni nas to od różnego rodzaju złych zachowań i złych wyborów, ale to już nasza wina i sprawka. Czyż jednak, nie jest tak, że „moc w słabości się doskonali”?

Warto ćwiczyć się właśnie dobrych wyborach. Piszę o tym dlatego, że teraz jak nigdy, warto ostudzić głowy, wyciszyć emocje. Służy temu ten czas, który jest przed nami, to dobra okazja, żeby sprawdzić co tak naprawdę jest istotne, ważne. Pomyślmy o swoich bliskich, o tym żebyśmy w codziennym pośpiechu nie zagubili się i nie stracili tego co najważniejsze. Tego również Państwu życzę. Dystansu, skupienia się na tym, co naprawdę jest istotne. Na bliskich. Niech będzie to prostu czas miłości, wybaczenia, wyciągnięcia do siebie nawzajem ręki. Magia tych świąt niesie ze sobą olbrzymią dawkę miłości. Prawdziwego spotkania z ludźmi, których kochamy. Niech te święta Bożego Narodzenia będą po prostu dobre.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Flesz - Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

RODZINNE I RADOSNE ŚWIĘTA BYŁY W PRL ! DZIŚ W W SOLIDARNEJ BANDYCKIEJ KAPITALISTYCZNEJ MELINIE MIKOŁAJ Z TONAMI KASY PRZYCHODZI TYLKO DO GANGSTERÓW . HAŃBA !

Dodaj ogłoszenie