Paweł Siennicki: Fakty i akty

Zastępca redaktora naczelnego "Polski"
Kontrowersje między premierem a prezydentem ws. traktatu lizbońskiego i tarczy antyrakietowej sprawiają wrażenie wyreżyserowanego konfliktu.

Lech Kaczyński mówi, że jest przeciwny szybkiemu podpisaniu traktatu lizbońskiego.

Szkoda, bo to traktat, który prezydent sam wszak wynegocjował i uznawał dotąd za swój wielki sukces. W równie niewytłumaczalny sposób Kaczyński prze do szybkiego sfinalizowania rozmów z Amerykanami w sprawie tarczy antyrakietowej.

Korzyści, jakie moglibyśmy z tego odnieść, są równie mgliste jak zyski ze zwłoki w podpisaniu traktatu. Racje w obu tych sprawach zdają się być po stronie Donalda Tuska.

Ale konflikt z prezydentem jest mu na rękę, bo odwraca uwagę od spraw ważnych. Od tego, że jego gabinet coraz częściej panuje, a nie rządzi. Że szumnie zapowiedziana letnia ocena pracy ministrów jak dotąd sprowadza się do dymisji rzeczniczki rządu.

Czy ktoś pamięta jeszcze obietnice z długiego exposé premiera? Poprawa warunków życia, przyspieszenie budowy autostrad, wprowadzenie bonu edukacyjnego, uproszczenie prawa, reforma służby zdrowia.

Wymieniać dalej? Widoki na realizacje tych obietnic są wciąż marne, a sam rząd zaczyna niebezpiecznie dryfować. "Jeśli fakty są złe, tym gorzej dla faktów" - mawiają spece od marketingu politycznego.

Ale tylko do czasu. Bo o zwycięstwie i tak ostatecznie przesądza odpowiedź na słynne Reaganowskie pytanie: "Czy żyje wam się lepiej?".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie