Paweł Siennicki: Cnotę zachować i rubla zarobić

Paweł SiennickiZaktualizowano 
fot. Bartek Syta
Popierając Ursulę von der Leyen na szefową Komisji Europejskiej PiS, rozpoczął bardzo ciekawą grę, której rezultat i skuteczność będzie można ocenić dopiero za jakiś czas. Z perspektywy Warszawy chodzi o to, żeby jak w rosyjskim powiedzeniu, cnotę zachować i rubla zarobić. Innymi słowami, a mówiąc otwartym tekstem: uzyskać jak najwięcej (tekę wpływowego komisarza, pieniądze w nowym budżecie UE na lata 2021-2027), oraz jak najmniejszym kosztem zakończyć spór z Komisją Europejską o praworządność w Polsce.

Proszę nie dawać się zwieść tym wszystkim partyjnym komentatorom, którzy zacierają z satysfakcją ręce z powodu przegranej Beaty Szydło w Parlamencie Europejskim i już ogłaszają klęskę prowadzonej przez rząd polityki. To dla byłej pani premier z pewnością przykre, wręcz upokarzające, ale nie jest przedmiotem tej gry, którą PiS właśnie rozpoczął. Powtórzmy - jej rezultat będzie można ocenić dopiero za jakiś czas. Choćby wtedy, gdy dowiemy się jaką tekę dostanie Polska w nowej komisji i jak będzie traktowany kandydat na unijnego komisarza.

Ciekawe jest też coś innego - już teraz PiS taktycznie wygrywa, bo stworzył wrażenie, że siedzi przy stole z rozdającymi karty i ma wpływ na decyzje w Unii Europejskiej (skądinąd ma, bo Ursula von der Leyen, nie wygrałaby gdyby nie poparcie PiS oraz Viktora Orbána). To niezwykle ważne na użytek wewnętrzny, zwłaszcza w kampanii wyborczej. Skutecznie, przynajmniej na tym etapie, wytrąca to opozycji broń jaką jest twierdzenie o całkowitej marginalizacji Polski w Europie.

W Brukseli PiS osiągnął sukces taktyczny, bo przedstawia się jako ugrupowanie racjonalne i łagodne

Europejska gra PiS jest tym bardziej ciekawa, że dotychczas słyszeliśmy, że równie ważne co osiągnięcie wymiernego efektu możliwie najmniejszym kosztem, jest zwycięstwo moralne, to słynne „zachowanie się, jak trzeba”. A jednak przy okazji nieudanego wyboru Beaty Szydło, PiS zachował się bardzo wstrzemięźliwie, nie przewracał stolika, nie unosił się honorem. Prowadzi politykę bardzo racjonalną, starając się uzyskać większe korzyści niż fotel szefowej komisji w Parlamencie Europejskim. I znów, choć rozgrywka trwa - to jednak PiS ma z tego powodu inne korzyści. Racjonalnością prowadzonej polityki europejskiej można chyba tłumaczyć awanse w zestawieniu polityków, którzy cieszą się największym zaufaniem. Jakkolwiek takie sondaże są złudne (przypomnijmy, że liderami byli też politycy, którzy później dostawali spektakularny łomot w wyborach) to raczej dobrze oddają one nastrój chwili. Właśnie liderem popularności został premier Mateusz Morawiecki, wyprzedzając prezydenta Andrzeja Dudę. Ba, na trzecim miejscu podium znalazł się Jarosław Kaczyński, który wyprzedził Donalda Tuska. Nie pamiętam, aby kiedykolwiek najważniejsi politycy obozu władzy byli tak wysoko w tym zestawieniu i to politycy, którzy zawsze mieli dodatkowe obciążenie w postaci negatywnego elektoratu (jak właśnie Jarosław Kaczyński).

Zatem, jak w wielkich kampaniach militarnych - jak dotąd PiS osiągnął sukces taktyczny, bo przedstawia się jako ugrupowanie nie tylko racjonalne, ale też łagodne jak baranek, gotowe do kompromisu. Cel strategiczny, wciąż jest daleko przed PiS-em.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

e
eu. koryto kapitalizmu

Prawdziwe oblicze solidarnych bohaterskich obrońców narodu przed komunistyczną własnością i podziałem zysków powoli dociera do najbardziej odpornych na zrozumienie. Jak miliony walone w nachalne reklamy telefonicznej firmy brawo by obniżyć sobie podatki ale nie ceny usług, solidarni patrioci ci najbardziej właściwi jak wszyscy inni z lewa i prawa zamiast odzyskać dla tak ukochanego narodu majątek jaki mu zagrabiono , z resztą za ich przyzwoleniem którzy w ówczesnym czasie bardziej interesowali się, tocząc boje w Sejmie, zafoliowanymi "świerszczykami " niesioła w kioskach, tak dziś zajmują się umacnianiem swojego koryta. Właściwie nie wiadomo po co się wypisuje to wszystko, skoro i tak niczego się nie zmienia. Naród coraz bardziej widzi bandytyzm jaki zapanował w kraju i ... Polacy nic się nie stało. Dalej liże upaprane gnojem solidarne stópki i co by solidarni zdrajcy nie zrobili to raz wybierze jednych raz drugich rzutem monety. To tylko ambicja solidarnych degeneratów ucierpi ale nie za bardzo. Nie ma dla nich ważnej "publiki". Naród który bez szemrania idzie milionami na bruk, oddaje swój majątek , pozwala na zabranie sobie całego kraju i niewolniczo haruje na bandytów i zdrajców za garstkę bździn nie jest ważny. Robią więc swoje pilnując tylko kilka tematów na które reaguje narodowy wół jak byk na czerwoną płachtę i tak dalej ... bez sensu

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3