Paweł Piskorski: Toczy się rozgrywka o to, jaka ma być...

    Paweł Piskorski: Toczy się rozgrywka o to, jaka ma być Platforma

    Anita Czupryn

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Paweł Piskorski: Toczy się rozgrywka o to, jaka ma być Platforma

    ©Bartek Syta

    Platforma była partią niepopulistyczną, partią celów, których potem zaniechała. Kluczowe pytanie, na które politycy Platformy muszą sobie odpowiedzieć – po co ta partia w ogóle jest. Jeśli jest po to, żeby mówić: „Damy wam wszystko, co daje PiS i dodamy jeszcze więcej”, to nie – mówi Paweł Piskorski
    Paweł Piskorski: Toczy się rozgrywka o to, jaka ma być Platforma

    ©Bartek Syta



    Pierwsza tura wyborów przewodniczącego Platformy Obywatelskiej odbędzie się w najbliższy piątek 25 stycznia. Zastanawiam się, czy w tym chaosie, jaki panuje teraz w partii, można dostrzec coś więcej, coś konstruktywnego?

    Zdecydowanie. Rozgrywki, jakie się tam teraz dokonują obejmują kilka płaszczyzn.
    Pierwsza to rozgrywka o przywództwo w sensie personalnym – kto wygra. Druga, jaka się toczy – to o model tego przywództwa. To znaczy, na ile odejdzie się od modelu kształtowanego przez Tuska i Schetynę, czyli monopolistycznego przywódcy, który otacza się co prawda dworem, ale w zasadzie rządzi sam; inni się nie liczą. Czy też – a na to się zanosi – będzie to raczej zbiorowe przywództwo, z dogadaniem się kluczowych osób, wśród których są kandydaci na przewodniczącego. Trzecia, najmniej widoczna, to rozgrywka o to, jaka ma być ta partia.

    Porozmawiajmy więc o tych kandydatach, którzy chcieliby przejąć schedę po Grzegorzu Schetynie oraz o tych, którzy faktycznie mogą ją przejąć.

    Moim zdaniem wybory wygra Borys Budka i będzie kształtował władzę partii na zasadzie zapowiedzi zbiorowego przywództwa. Można spodziewać się, że przynajmniej części swoich rywali w wyścigu o przewodniczącego zaproponuje funkcje wiceprzewodniczących oraz że wymieni kluczowe postacie w partii, czyli sekretarza generalnego i skarbnika. Będzie to z jednej strony odbierane jako porządki po Schetynie i dawnym układzie a z drugiej jako objaw wymiany pokoleniowej i nowego otwarcia.

    O tym, kto wygra, mówi Pan z wielką pewnością siebie. Przecież oprócz pana Budki są jeszcze inni, wydawać by się mogło, mocni kandydaci: pan Siemoniak, pan Zdrojewski, pani Mucha, pan Sienkiewicz. Jeśli kandydatów jest tylu, to wiadomo, o co im wszystkim chodzi; czy chodzi o to samo i czyimi faktycznie są przedstawicielami?

    Można przeprowadzić krótką analizę, przy czym zastrzegam, że mówię o osobach, które dobrze znam, lubię i uważam za rozsądnych. Moja ocena wynika z prostej kalkulacji: Bogdan Zdrojewski jest odbierany jako samotny wilk; jako osoba, która ma duży autorytet, ale nigdy nie tworzyła jakiejś swojej grupy. Jest wielką niewiadomą, co by było, gdyby Bogdan został przewodniczącym Platformy, a to buduje dystans z liderami terenowymi.



    Ma swoje powody, że startuje. Chce wyrównać rachunki ze Schetyną?

    Rachunki ze Schetyną to wystarczająca motywacja, aby startować, ale nie wystarcza żeby wygrać wybory. Po części te rachunki i tak będą teraz wyrównywane, no, bo Schetyny nie będzie, a nowe władze, z olbrzymim prawdopodobieństwem przyjmą politykę zerwania z poprzednią ekipą. Ale sądzę, że dla Bogdana nie rachunki są kluczem, ale ocena, że tak prowadzona partia nie przetrwa.

    Sam Schetyna nie najlepiej jest w partii widziany; z większością jest skonfliktowany.

    Grzegorz był bardzo sprawny w tego rodzaju grach partyjnych i ku mojemu zdumieniu, zmarnował to wszystko.

    W którym momencie popełnił błąd?

    Jest parę punktów, które można by wskazać. Pierwszy to, z całą pewnością, zbyt duża pewność siebie i wiara, że może rządzić otoczony dworem a nie podmiotowym kolegialnym gronem innych liderów. W momencie, w którym był silny, miał długopis w ręce i tworzył listy kandydatów, w czym nikt mu się nie odważył przeciwstawić, to się pozornie sprawdzało i upewniało go we właściwości tego modelu. A to był model niczym zatkany wulkan, który powoduje, że lawa wzrasta – i tak niechęć do niego też wzrastała. Drugim momentem, w moim przekonaniu, było to, że on nie tyle pozwolił wzmocnić się lewicy, co zmusił lewicę do odbudowania. W wyborach Platforma miała powtarzającą się może raz na pokolenie, czyli na jakieś 20 lat okazję, żeby zupełnie zmienić scenę polityczną i sprawić, aby PO sięgała od lewej strony do centrum, a PiS od prawej strony do centrum. Odrębna i silna lewica by nie powstała, gdyby Grzegorz Schetyna nie wyprosił Włodzimierza Czarzastego za drzwi. Partia Razem i Wiosna nie wystawiłyby skutecznej listy. W związku z tym dziś scena polityczna wyglądałaby zupełnie inaczej i Platforma nie byłaby zagrożona staniem w rozkroku programowym i wzrastającą lewicą. A to w Platformie postrzegane jest jako rzecz fatalna. I jest jeszcze rzecz trzecia.

    Ciekawe.

    To teraz wychodzące na światło dzienne kwestie organizacyjno-finansowe. Nie wiem, jak skończy się sprawa fundacji, którą Grzegorz Schetyna kazał powołać panu Borysowi. Ale z całą pewnością samo to, że mówi się o tym, że PKW będzie bardziej skrupulatnie badać sprawozdanie finansowe Platformy i że w ogóle istnieje opcja, że to sprawozdanie może nie zostać przyjęte, co oznacza, że Platforma może zostać bez pieniędzy, musi wywoływać olbrzymią niechęć. Grzegorz, jako człowiek doświadczony, widząc, że w tej sytuacji większości nie uzyska, wolał się po prostu wycofać. Dziwię się, że Tomasz Siemoniak się zgodził przyjąć rolę kandydata zastępczego ancien regime’u; że zgodził się zostać wysunięty jako wice Schetyna, następca tej ekipy rządzącej do tej pory Platformą, która szuka innego kandydata. Jeśli nie wygra tych wyborów Schetyna, to nie wygra ich także Siemoniak. Gdyby dochodziło do przerzucania głosów, w sytuacji, gdyby pozostali kandydaci rezygnowali, to nie sądzę, aby ktokolwiek z nich przerzucił swoje głosy na Siemoniaka.
    1 3 4 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Wideo