Paweł Fąfara: Co się dziś śni premierowi Schetynie

Redaktor naczelny dziennika "Polska"
Nie prezydentem, ale politycznym emerytem może być Donald Tusk za kilka lat.

Prezydent Tusk na spotkaniu z premierem Schetyną zdecydowali, że na wspólnym spotkaniu z prezydentem Barackiem Obamą poprą amerykański plan zwiększenia inwestycji związanych z tarczą antyrakietową. Zapadły też ostateczne ustalenia, że mecze Euro 2012, które przejęliśmy od Ukrainy, zostaną rozegrane w Krakowie i Katowicach. Czy rzeczywiście takie sny miewają już dziś i premier Tusk, i jego najbliższy współpracownik wicepremier Schetyna?

Gdy premier po miesiącach medialnych domysłów potwierdził, że rozważa start w wyborach prezydenckich, media na wyścigi zaczęły snuć wizje wielkich scenariuszy politycznych, jakie to Platforma ułożyła na lata. Jak rozegra rok 2009, 2010, 2011.

Dziennikarze kochają takie spekulacje. Ileż powstało głębokich analiz, według których dekadami krajem najpierw miał rządzić SLD Millera, a potem PiS Kaczyńskiego.

Pamiętam jak dziś rok 2001. Po sromotnej końcówce rządów AWS tryumfalne zwycięstwo odniósł SLD. Premier Miller, na fali rozbuchanych oczekiwań społecznych, miał ogromne poparcie. Ale szybko zabrakło mu woli rządzenia. Uwierzył, że trochę politycznego marketingu i słabość opozycji zapewnią mu panowanie na lata. Dziś jest politycznym emerytem. Zagrał jak polscy piłkarze, zamiast gryźć trawę do końca, po strzeleniu pierwszej bramki w 15. minucie zaczął myśleć, jak dowieźć nikłą przewagę do końca.

Pozornie jeszcze nic wielkiego się nie dzieje. Ale kłopoty nadciągają. A ostatnie sondaże z topniejącym poparciem dla PO już pokazują, że wahadło się odwraca. Kłopoty to nauczyciele, którzy zamiast roku szkolnego planują na 1 września strajk, i stoczniowcy oburzeni brakiem pomysłu na
ratowanie ich zakładów (i nieważne, ile w tym winy poprzedników). To rosnące ceny benzyny, żywności, usług i dylemat, jak choć w części zrekompensować to najbiedniejszym.

To światowe spowolnienie gospodarcze, które już przydusiło Europę i dociera do Polski. To coraz częstszy zarzut - ostatnio nawet w "The Economist" i "The New York Times" - że rząd dobrze wygląda, ale niewiele robi. To poczucie Polaków, że reformatorskie wizje, dzięki którym w końcu miały powstać choćby autostrady, rozpływają się w niebycie.

Daleki jestem od snucia katastroficznych wizji, bo poziom życia i standardy państwa poprawiają się. Ale dzieje się to w wolnym tempie. I ludzie to czują.

Wraz ze spadającym poparciem premier może się oczywiście na Polaków obrazić. To byłby zresztą jego koniec, nawet gdyby urzędował jeszcze długo. Ale może też odważnie zacząć mierzyć się z rzeczywistością. I wietrzejące hasło, że Polacy chcą spokoju, zmienić na hasło, że Polacy oczekują cywilizacyjnych zmian wprowadzanych przez twardego premiera. Tylko wtedy analizy o prezydenturze nie będą warte tyle, ile niegdysiejsze bajania o dekadzie Leszka Millera.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
ossad

Wolałbym, żeby prezydent Dutkiewicz na spotkaniu z premierem Kaczyńskim omawiali plan prezydenta USA McCaina dotyczący aktywnej pomocy dla opozycji białoruskiej.
Tusk rozsyła buziaki do zgromadzonej publiki, a piłka przelatuje mu obok nosa.
"Wietrzejące hasło, że Polacy chcą spokoju, zmienić na hasło, że Polacy oczekują cywilizacyjnych zmian wprowadzanych przez twardego premiera". No i znowu, jak w hinduskiej pętli czasu, wracamy do początków tego stulecia, kiedy powszechne było oczekiwanie na silnego "naczelnika". No i był Kaczyński. Uznano jednak, że trochę zbyt silny i zdecydowany... "Polska" chyba tez tak myślała?
Więcej takich tekstów, panie Pawle. Polska potrzebuje budowniczych IV RP! A ziarnko do ziarnka...

Dodaj ogłoszenie