Paulina Nowosielska: Myszki harcują

Dziennikarka działu opinie
Na parkingu w Rybniku, obok głównej arterii miasta stanęła przyczepa, a na niej plakat reklamujący agencję towarzyską. Wkurzenie mieszkańców, jak donoszą dziennikarze, jest olbrzymie.

I nie chodzi wcale o to, że właśnie dowiedzieli się o istnieniu w ich mieście domu uciech wiadomych, ale o to, że nie mogą się tej obrazoburczej reklamy pozbyć.

Gdyby nie hipokryzja towarzysząca rozmowom o agencjach, sprawa byłaby całkiem zabawna.

Prezydent Rybnika wysłał nocą ludzi, by przykryli reklamę czarną folią. Rozważa nawet zatrudnienie graficiarzy, którzy zamazaliby nieco wdzięków panienki z plakatu.

W Rybniku czerpią najwyraźniej inspiracje od byłego prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego, który wypowiedział wojnę agencjom i w 2004 r. udało mu się zlikwidować 60 agencji.

To sukces, bo rok później łódzka policja zamknęła w swoim rewirze raptem trzy takie miejsca i to wyłącznie dlatego, że policjanci czatowali na klientów pod drzwiami.

Rok temu do walki z agencjami w kraju zaangażowano skarbówkę i nadzór budowlany. Inspektorzy, gdy przestawili się już na nocny tryb pracy, wzięli się za kontrolowanie stropów, pozwoleń na budowę i, jak głosi plotka, wytrzymałości rur do tańca.

A panienki pogodzone z nalotami zaczęły pokazywać... legalne umowy o pracę w charakterze sprzątaczek i sekretarek. Końca zabawy w kotka i myszkę nie widać. I najwyraźniej wszystkim to odpowiada.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
taki jeden

Michale, żałuj że nie masz szczęścia być mężem Pauliny - wyjątkowej, przeuroczej kobiety, która prowadzi szczęśliwe życie rodzinne.

M
Michal

...to myślę sobie, że gdyby jakoś nieszczęśliwie się stało, że byłabyś moją żoną, to na 100% stałbym się klientem właśnie jakiegoś burdeliku. W takich sprawach larum wznoszą zazwyczaj te kobiety, które w swoim życiu same nie zaznały pradziwej rozkoszy. Mohery od sześćdziesiątki w górę, albo właśnie kaszaloty. Te, które maja szczęśliwy związek agencje nie przeszkadzają, potrafią zadbać o swoich mężczyzn, a mężczyźni oddają im to dobro. I choćby panienki stały na każdym rogu, ten kto ma szczęsliwy związek i poukładane w głowie nigdy z nich nie skorzysta. Ale w Kartoflandii seks nadal balansuje na granicy grzechu, Kościół wpływa na władze ( m.in. w sprawie edukacji seksualnej w szkolej), więc nie ma o czym mówić. Żona to gary, płodzenie dzieciorów i skrzywiony wyraz twarzy gdy musi rano iść do pracy. Do takich kobiet rzeczywiście nie ciągnie.

Dodaj ogłoszenie