Paul Fuchs zwany "Lisem z Radomia". Gestapowiec, który...

    Paul Fuchs zwany "Lisem z Radomia". Gestapowiec, który szachował Podziemie

    Wojciech Rodak

    Aktualizacja:

    Polska

    Hauptsturmführer Paul Fuchs z gestapo za pomocą sieci konfidentów, zdrajców i podwójnych agentów siał spustoszenie w konspiracji. Oto sekrety jego brudnej, ale skutecznej gry.
    Paul Fuchs po wojnie

    Paul Fuchs po wojnie ©US Military Archieves

    Wiosną 1944 r. SS-Hauptsturmführer Paul Fuchs, szef wydziałów IV A/IV N radomskiego gestapo, pisał swoim przełożonym, że w ciągu jednego dnia jest w stanie zadać nokautujący cios polskiej konspiracji. Chwalił się, że dysponuje kartoteką z 40 tys. nazwisk osób, „które są zaangażowane nielegalnie lub też są szczególnie podejrzane o nielegalną działalność”. Jednocześnie zaznaczył, że aresztowania na taką skalę „niestety są niemożliwe” - brakowało mu ludzi do zabezpieczenia akcji oraz pożywienia i cel dla aresztowanych.


    Osiągnięcia Fuchsa w walce z ruchem oporu w Generalnym Gubernatorstwie były na tyle duże, że nie ma podstaw, by mu nie wierzyć. Jego konfidenci i agenci przenikali do samych szczytów polskich organizacji podziemnych - od NSZ poprzez AK do komunistów. Mało tego - niektóre z nich, jak niesławny Miecz i Pług, były w całości przez niego kontrolowane. To jego agentka otrzymała pieczę nad podstawowym lokalem konspiracyjnym, w którym spotykali się cyklicznie najwyżsi dowódcy AK, pozyskując informacje o przygotowaniach do „Burzy” i powstania w Warszawie. To jego człowiek sparaliżował działania zgrupowania „Ponurego” w Kieleckim. Poza tym Fuchs nie unikał gier z podziemiem, czego najbardziej znanym przykładem jest jego rola w ewakuacji Brygady Świętokrzyskiej NSZ na Zachód. Oto, co wiemy o pełnej zbrodni i intryg karierze tajemniczego gestapowca, przez wrogów ochrzczonego mianem Lisa z Radomia.

    Policjant od elit NSDAP
    Paul Fuchs urodził się w 1908 r. w urokliwym, pełnym średniowiecznych zabytków miasteczku Höchst koło Frankfurtu nad Menem. Maturę zdał w 1927 r., ale z przyczyn finansowych nie podjął studiów. Od 1932 r. pracował w policji. Karierę rozpoczął w sekcji kryminalnej w Augsburgu. Musiał szybko zapałać sporą sympatią do ruchu nazistowskiego, skoro już w 1934 r. został oficerem policji politycznej. Najpierw służył w Norymberdze, gdzie sprawował nadzór nad prasą i organizacjami społecznymi. Pracowitość, nieprzeciętne zdolności i ideologiczne zaangażowanie spowodowały, że przeniesiono go do ważniejszych zadań. W latach 1936-1938 prowadził liczne śledztwa przeciw dostojnikom NSDAP, będąc funkcjonariuszem gestapo w Monachium. Jego pozycja w służbach ciągle rosła. Po półrocznym stażu jako komisarz w Darmstadt, na przełomie 1938/1939 r., został szefem policji politycznej w Moguncji.

    CZYTAJ TAKŻE: Największy nazistowski brutal. Heinrich Muller, szef gestapo

    Co ciekawe, dynamiczna kariera Fuchsa nie szła w parze z innymi hitlerowskimi zaszczytami. Z niezrozumiałych przyczyn na przyjęcie do SS czekał cztery lata - złożony w 1937 r. wniosek pozytywnie rozpatrzono dopiero w 1941 r. W tym samym roku przyjęto go także w szeregi NSDAP.

    We wrześniu 1939 r. Fuchs znalazł się w szeregach okrytych czarną legendą Einsatzgruppen, czyli specjalnych grup operacyjnych połączonych sił policji bezpieczeństwa (sipo) i służby bezpieczeństwa (SD, Sicherheitsdienst). W ich rękach leżało „oczyszczanie zaplecza frontu” i wykonanie operacji „Tannenberg”, czyli fizycznej eliminacji polskiej inteligencji i duchownych, znajdujących się na wcześniej przygotowanych listach proskrypcyjnych. Fuchs służył w Einsatzkommando 2/III pod dowództwem SS-Sturmbannführera Fritza Liphardta. W czasie kampanii wrześniowej oddział ten podążał w ślad za 8. Armią gen. Johannesa Blaskowitza, która nacierała z Dolnego Śląska na Łódź. Rezydował kolejno w Kępnie, Kaliszu i Łodzi. Nie dysponujemy pełnymi danymi na temat skali zbrodni dokonanych przez Einsatzkommando 2/III. Z pewnością odpowiada ono m.in. za rozstrzelanie ponad 150 więźniów obozu w Radogoszczy i liczne aresztowania. Szacuje się, że do końca 1939 r. wszystkie komanda Einsatzgruppen zamordowały co najmniej 20 tys. Polaków.

    Dawna siedziba radomskiego Gestapo przy ul. Kościuszki 6 (zdjęcia współczesne) Sebastiasn Piątkowski/IPN


    Na Kościuszki 6
    W czasie kampanii wrześniowej Fuchs pozyskał zaufanie i sympatię swojego przełożonego SS-Sturmbannführera Fritza Liphardta. Dlatego też, gdy ten ostatni w listopadzie 1939 r. objął stanowisko szefa policji bezpieczeństwa (sipo) w Radomiu, postanowił ściągnąć go do siebie. Fuchsowi powierzono stanowisko kierownika kluczowego referatu III C, który odpowiadał za rozpoznanie i zwalczanie ruchu oporu. W późniejszych latach, po reformach w służbach kontrwywiadowczych w GG, kierowaną przez niego jednostkę przemianowano na IV A i IV N (agentura).
    1 3 4 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Gdzież wy teraz nachalni wciskacze neszetowskiego kitu?

    Karoline (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

    Gdzie fałszerze historii za obce pieniądze,przez spychanie w niebyt Państwa Podziemnego torujący drogę polskim obozom śmierci i udziałowi Polski w holokauście,gazowaniu żydów. Kolejny dowód na...rozwiń całość

    Gdzie fałszerze historii za obce pieniądze,przez spychanie w niebyt Państwa Podziemnego torujący drogę polskim obozom śmierci i udziałowi Polski w holokauście,gazowaniu żydów. Kolejny dowód na niezłomność,zwycięzkość. Prawda została jedynie w wyklętych przez bezbronne ofiary.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo